Z początku, nauczywszy się stawiania granic, Miły Facet nieco je wyolbrzymia. Ma tendencję do przechodzenia ze skrajności w skrajność. Staje się kamikaze stawiania granic. Stara się wyznaczać je młotem i maczetą. Z czasem uczy się zwykle, że opór należy stawiać tylko w takim stopniu, jaki konieczny jest dla uzyskania pożądanego efektu. Z czasem uczy się też, że celem stawiania granic nie jest zmienianie innych, ale zmienianie samego siebie.
@wiktor-wkpl: W 2000 roku miałem przyjemność oglądać NHL, Philadelphia Flyers - Pittsburgh Penguins, to był półfinał konferencji wschodniej. Wizja TV. Mecz zaczął się o 2:00 w nocy, skończył przed 8:00 rano. 5 dogrywek (⌐͡■͜ʖ͡■)
@Rad-X: Ale coś mało agresywnie grają. Co oni tak ostrożnie na tych igrzyskach? Brakuje takich dobrych p---------ć na bandzie albo hitów typowych dla NHL. Przepisy zabraniają?
@hos85: Pięknie się czyta, z przyjemnością. Przegiąłeś nie przy wadze, ale przy operacjach między systemami. Zarząd ma zupełnie inny system operacyjny. Ona dużo większą uwagę przykłada do user expierence i dlatego rekordy w lodówce sortowane są według innych kryteriów. GUI musi się spinać, bo to estetyka dotyka użytkownika końcowego i ma bezpośredni wpływ na jego odbiór i ocenę, więc pewne kompromisy po stronie redukcji kosztów mogą być wymagane. Pytanie- czy
Zmywanie ręczne to dramat technologiczny. Wprowadziłem stanowiskową instrukcję pracy i żona rzuca talerzami xD
Mireczki, ale się o------o xD Jako inżynier nie toleruję marnotrawstwa energii. Nie mamy w domu zmywarki (brak miejsca w obecnym layoucie kuchni), więc zmywanie to proces ręczny.
Patrzyłem jak żona zmywa i serce mnie bolało, zero sekwencji, losowy dobór detali, niepotrzebne cykle płukania. Wczoraj wieczorem jak poszła spać, wykleiłem nad zlewem instrukcję stanowiskową (SOP). Wszystko dokładnie opisane. Segregacja detali według
@0rdynus: Napisałem, że layout kuchni nie pozwala na instalację dodatkowego gniazda produkcyjnego (zmywarki). Inżynier optymalizuje to, co ma, a nie to, o czym marzy. Czytaj ze zrozumieniem xD @xyz_xyz: Aplikacja płynu jest realizowana strzykawką z podziałką, żeby utrzymać stężenie roztworu w tolerancji +/- 0,2%. Lanie "na oko" zostawiam amatorom i humanistom ( ͡°͜ʖ͡°)
@reason: Obecnie monitoruję trzy kluczowe wskaźniki: TEP (Talerze Efektywnie Przymyte) – norma to 45 szt./h. (Z poprawką na współczynnik k - geometrii mytego detalu) SWR (Stopień Wykorzystania Roztworu) – dążę do 98% (minimalizacja zrzutu do ścieku). RŻ (Reakcja Żony) – mierzona w decybelach. Powyżej 85 dB wdrażam procedurę ewakuacyjną do garażu. @Czaajnik System 5S jest wdrożony, pola odkładcze wyznaczone i wyznakowane, mam tablice cieni, ale mam problem z dyscypliną
@Czaajnik Masz rację, ale u mnie teoria zderzyła się z „siłą wyższą”. Zarząd (czyt. Żona) traktuje tablicę cieni jako wystawę awangardową, więc moje 5S trzyma się krócej niż piana na piwie. Chciałem robić audyty, ale przy 85 dB Różowa ogłosiła stan wyjątkowy i musiałem ewakuować się do garażu z resztkami godności (2137 st. C ( ͡~ ͜ʖ͡°)).
@kartofel Deming był wielki, ale chyba nigdy nie próbował wdrożyć Lean w
@old_s: 10 kJ? XD Przy masie standardowej patelni (ok. 1,5 kg) daje to prędkość uderzenia rzędu 115 m/s, a to około 415 km/h. Moja żona musiałaby mieć ramię jak działo magnetyczne, żeby nadać patelni taką prędkość. Przy takim uderzeniu patelnia nie tylko "jebnęłaby" mnie w głowę, ale prawdopodobnie przeszłaby na wylot przeze mnie, ścianę i sąsiada, kończąc lot na innym osiedlu ( ͡°( ͡°͜ʖ(
@mayte25: Kolega zapomina o krzywej uczenia (Learning Curve). To faza wdrożenia pilotowego z opornym operatorem, a nie ustabilizowana seryjna produkcja. Priorytetem na ten moment jest jakość (Zero Defect) i stabilizacja parametrów (2N), a nie bicie rekordów wydajności. Jak przejdziemy z fazy R&D do pełnej skali, to pogadamy o normach ( ͡~ ͜ʖ͡°)
@3kaski Słuszna uwaga! Ale kolega zapomina o histerezie focha. Problem z modelowaniem
@3kaski: Kolego, Twój raport z frontu logistycznego powinien być wykładany na studiach z zarządzania kryzysowego. Mamy tu do czynienia z klasycznym błędem poznawczym personelu (Matka/Różowa), który myli koszt prewencji z kosztem awarii.
Twoja próba wdrożenia budżetu na mitygację ryzyka („dwie dychy”) to podręcznikowy przykład strategii Risk Transfer. Personel nie rozumie, że te 20 PLN to nie jest łapówka, tylko polisa ubezpieczeniowa na ciągłość procesu i Twój święty spokój (Uptime). Przy
Widzę, że partia została odebrana przez system bez reklamacji ( ͡°͜ʖ͡°)
Dzięki za walidację procesu. Dla tych, co straszą mnie LinkedInem, proszę nie destabilizować mi marki ( ͡°͜ʖ͡°) Tamtejsze serwery nie są certyfikowane na taką dawkę twardych danych bez korpo-bełkotu ( ͡°( ͡°͜ʖ( ͡°͜ʖ͡°)ʖ͡°)
"Jak ocean pozostaje niewzruszony, choć nieustannie wpadają do niego rzeki, tak i ten, kogo nie mącą napływające pragnienia, osiąga spokój – a nie ten, kto goni za przedmiotami pożądań.”
@macjan_666 No z dzisiaj;) @spayk nie no, podejrzewałem że będzie inwersja i zaryzykowałem. Warto było:) @kyle8 Tak Jagnięcy. Teraz lecę na Wielką Świstówkę.
Świetny cytat, jakże trafny.