Z początku, nauczywszy się stawiania granic, Miły Facet nieco je wyolbrzymia. Ma tendencję do przechodzenia ze skrajności w skrajność. Staje się kamikaze stawiania granic. Stara się wyznaczać je młotem i maczetą. Z czasem uczy się zwykle, że opór należy stawiać tylko w takim stopniu, jaki konieczny jest dla uzyskania pożądanego efektu. Z czasem uczy się też, że celem stawiania granic nie jest zmienianie innych, ale zmienianie samego siebie.
Świetny cytat, jakże trafny.
Świetny cytat, jakże trafny.









@michu_13 dasz radę! Ja mam trochę gorzej obecnie bo o ile kondycja ładnie poszła (treningi biegowe na bieżni przez zimę), tak obecnie jestem w trybie "masy" na siłowni i z 83 kg które miałem w listopadzie zrobiło mi się już 92kg xD ciężko będzie to wnieść na tyle przewyższeń no ale nogi też mi ładnie "poszły". Najgorzej