Zaczęło się standardowo - ZUS zakwestionował prawie wszystkie dokumenty. Nawet źle odciśnięta pieczątka, czy nie czytelny podpis to powód do odwalenia dokumentu jak fałszywego.
Finalnie sprawa trafiła do sądu. "Tylko" po półtora roku i przesłuchaniu świadków, powołaniu biegłgo zapadł wyrok - emerytura się należy, ZUS przegrał.
Ale zaległych emerytur od czasu złożenia wniosku do prawomocnego wyroku ZUS nie




















Nie ma, bo ich prawie nie posiada. Zdecydowana większosć jest na własnej działalności gospodarczej, często jednoosobowej, bez prawa do płatnego urlopu czy L4.
Konieczny jest jakiś kolejny pakiet deregulacyjny dla przedsiębiorców. Oni nie mogą tak być uciemiężeni sztywnymi warunkami zatrudniania pracowników xd