Oszczędzamy na jedzeniu, sięgamy po najtańsze produkty. Mamy dość drożyzny

60 proc. Polaków oszczędza na podstawowych produktach. 40 proc. kupuje wyłącznie najtańsze produkty. 32 proc. uważa, że zakłócenia związane z inflacją i drożyzną utrzymają się długo po 2023 r. - wynika z badania NielsenIQ.
z- 182
- #
- #
- #
- #
- #
- #

















Z drugiej strony ceny wielu produktów i usług urosły już do takich absurdalnych poziomów że ludzie jak mogą to oszczędzają i szukają okazji. Jak ktoś musi lawirować finansowo pomiędzy obiema grupami potrzeb (a staje się to codziennością na coraz większej grupy społeczeństwa) to mało się znajdzie frajerów którzy będą komuś za coś płacić bo ktoś tak chce.
Ja sam
W jednej z sieci handlowych ostatnio była proporcja na markowe kosmetyki. Wydałem 300zł, a 150zł oddali mi na kartę na kolejne zakupy. Ceny wyjściowe były takie same jak w innych sieciach, więc oszczędność 50%.
Mam teraz kosmetyków (których i tak używam) na kolejny rok, a za odzyskane 150zł zrobiłem jeszcze bieżące zakupy.
Takich przykładów z mojego życia mam więcej ale szkoda się o tym rozpisywać.
Jak to wyglądało kiedyś? Jak się wracało do pracy ok. 16-17, to wszystkie
Po drodze z pracy mam hipermarket pewnej dużej sieci handlowej. Wg. ostatnich danych o jakich słyszałem to obiekt, który jest w pierwszej trójce hipermarketów o największym obłożeniu klientami w PL. Głównie wynika to z jego lokalizacji i tego jakie ma sąsiedztwo. Zawsze tam było ludzi pod sufit, trzeba się było dosłownie przepychać. Ze 40 kas i praktycznie wszystkie czynne od rana do wieczora.
Wchodzę tam
A oprócz tego co napisałem wcześniej widzę także na targowisku (pewnie nawet nie chodzisz w takie miejsca) jak coraz więcej ludzi zaczyna precyzyjnie wyliczać np. pomidory czy jabłka wg. swoich potrzeb zamiast jak kiedyś