Po 4 latach wygrał z ZUS-em, nie dostał nic. Kuriozalna batalia w sądzie

Wrogie państwo w praktyce. Pan Andrzej przez lata ciężko pracował w trudnych warunkach jako spawacz. Korzyści, które mógł za to uzyskać, przepadły po kilkuletniej batalii z ZUS.

- #
- #
- #
- #
- #
- #
- 88
- Odpowiedz





Komentarze (88)
najlepsze
Ona jest dokładnym archetypem zusowej biurwy: wredna jędza, wojująca feministka, chodzi z zadartym nosem, do tego brzydka. Dlatego została starą panną.
Boże, jak dobrze, że ja się od tej rodziny trzymam z daleka!
@werfogd: takich pann bedzie coraz wiecej ¯\(ツ)/¯
To w końcu ZUS czy skarbówka?
@dlugi-gr: Można założyć fundację w---------h i machnąć to jeszcze dotacją na belki do gilotyn. ¯\(ツ)/¯
źródło: WIOSNA
Pobierz@WLADCA_MALP: przynajmniej tyle. Znajoma w pierwszej instancji przegrała, bo według sądu jak nie podpisywała codziennie listy w pracy to nie pracowała. A ona większość robiła zdalnie i w uzasadnieniu wyroku zostało orzeczone, że wysłanie e-maili, czy wykaz rozmów telefonicznych z kontrahentami nie świadczą o tym, że pracowała.
Ale płać podatki i składki. Zbliżona batalia znana mi osobiście coraz bardziej mnie przekonuje, że nie warto płacić haraczy gdy druga strona dąży do oszukania, do zmiany warunków w trakcie gry lub po jej zakończeniu.
Prawda jest taka, że ZUS nie ma pieniędzy i co roku są problemy z wypłacaniem świadczeń, chorobowych, itp. bo czekają na dosyp kasy ze skarbu państwa od podatników nawet co kwartał. Jak jakiś w miarę młody człowiek
źródło: our-saviour-v0-jyz6wivnbqde1
PobierzZaczęło się standardowo - ZUS zakwestionował prawie wszystkie dokumenty. Nawet źle odciśnięta pieczątka, czy nie czytelny podpis to powód do odwalenia dokumentu jak fałszywego.
Finalnie sprawa trafiła do sądu. "Tylko" po półtora roku i przesłuchaniu świadków, powołaniu biegłgo zapadł wyrok - emerytura się należy, ZUS przegrał.
Ale zaległych emerytur od czasu złożenia wniosku do prawomocnego wyroku ZUS nie