Dziś drugi dzień Sanja Matsuri, czyli najważniejszego festiwalu dzielnicy w której mieszkam - z tej okazji rozdajo mojej książki Poznaj Japonię.

Gorąco polecam tę pozycję każdemu kto do Japonii się wybiera, ale też tym, którzy w Japonii już byli bo może rozjaśnić trochę niejasnych wcześniej kwestii oraz dla tych, którzy Krajem Kwitnącej Wiśni się tylko interesują.

Książkę można zamówić na PoznajJaponie.pl, gdzie są też przykładowe strony oraz spis treści. Najlepiej dla
MG78 - Dziś drugi dzień Sanja Matsuri, czyli najważniejszego festiwalu dzielnicy w kt...

źródło: IMG_2740

Pobierz
  • 14
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

🇵🇱Polak napisał książkę o wojnie na Pacyfiku na bazie japońskich źródeł. Zachwycają się nią amerykańscy historycy II wojny

Czy można zajmując się w życiu zawodowo czym innym, nie będąc dyplomowanym historykiem, napisać książkę, która bazując na japońskich archiwach rzuci nowe światło na dzieje II wojny światowej na Pacyfiku? Okazuje się, że tak.
Dr Michał Piegzik (specjalista od prawa rodzinnego) przez kilkanaście lat uczył się języka japońskiego, dotarł do wojskowych archiwów w Kraju Kwitnącej
Historia_Podcast - 🇵🇱Polak napisał książkę o wojnie na Pacyfiku na bazie japońskich...

źródło: IMG_8743

Pobierz
  • 13
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Historia_Podcast: I jeszcze ilustracja graficzna jak te bitwy na Pacyfiku wyglądały. Większość to ataki samobójcze już pod koniec wojny ale zdarzają się perełki jak nieudany atak torpedowy (zawiódł mechanizm zwalniające najprawdopodobniej @2:06), piękne ujęcie @0:29 jak samolot złapany tylko na kilka klatek przelatuje nad głowami i roztrzaskuje się chwilę potem, kompletny chaos bitwy @0:59, niebo o świcie rozświetlone tysiącami pocisków smugowych obrony pl @
Mitur - @Historia_Podcast: I jeszcze ilustracja graficzna jak te bitwy na Pacyfiku wy...
  • Odpowiedz
Zawsze myślałem, że nazwa sieci sklepów 7-Eleven bierze się z tego, że te sklepy otwierają się o 7 a zamykają o 23 (11pm), a widzę że one normalnie całodobowo działają 24/7 🤔

#japonia #azja #sklepy #7eleven
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@trevoz: 7-11 to wspaniały przykład, jak Amerykanie coś wymyślili, a Azjaci to udoskonalili. Japoński czy tajwański 7-11 to nadsklep i można tam codziennie zdrowo zjeść, a do tego można siąść przy stoliku i wypić p--o (zawsze się śmialiśmy, że to najtańszy bar na Tajwanie). W amerykańskim 7-11 można co najwyżej dostać cukrzycy i raka ( ͡º ͜ʖ͡º)
  • Odpowiedz
Postawiłem sobie nowy cel: w przyszłym roku lecieć do Japan. Ktoś wie ile potrzebuje by dwa tygodnie moc sobie tam przebywać i niczego nie odmawiać? Potrzebuje coś wiedzieć przed wylotem, jakieś wizy czy coś? Pamiętam że jeden wykopek tam mieszka schizu czy jakoś tak ale nie mogę znaleźć #japonia #podroze
  • 16
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Hole_to_another_universe: A to jakiś problem wejść na RBnB i sprawdzić ceny? Koniecznie na miesiąc bo.... Cena RBnB jest taka sama jak za 2 tygodnie. Jak się bierze na miesiąc to warto wcześniej zapłacić, bo ktoś weźmie jeden dzień w tym miesiącu i szansa przepada. Życie tam jest tanie czyli im dłużej zostajesz tym więcej na życiu zaoszczędzisz w stosunku do kraju. Chyba że mama obiady gotuje na miejscu. Polecam sake
  • Odpowiedz
@Hole_to_another_universe: nie troluję. 20 k to mnie chyba łącznie wyszły dwa tygodnie za dwie osoby. Jak miałem dzień, że szedłem na ramen na obiad, to potem już głodny nie chodziłem. A ramen masz tam od 14 zł wzwyż, max 40 zł. Jedzenie w marketach też pyszne. Idziesz do takiego, co ma dział, gdzie szykują zestawy bento i to brałem na kolację. Jakieś grosze totalne, a masz tam sushi albo onigiri
  • Odpowiedz
Siedze sobie z salarymanami przy ladzie i wcinam grillowaną makrelę i naszła mnie taka rozkmina. Taki zestaw obiadowy to 33,80 zł. W małej knajpce jest może z 4 mikro stoliczki i lada na 8 osób, po drugiej stronie też z 7 pracowników i biznes się spina, a u nas w knajpie dałbym za to samo 60 zł, gdzie jest dwójka kucharzy i jedna zblazowana kelernka na minimalnej i interes się nie spina
loczyn - Siedze sobie z salarymanami przy ladzie i wcinam grillowaną makrelę i naszła...

źródło: 4490

Pobierz
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@loczyn: W Japonii chyba część lokalnych produktów jest subsydiowana. No i parząc na to jak tam się często prowadzi interesy, to knajpiany biznes się spina jak jest na hajs dla pracowników, utrzymanie biznesu i utrzymanie się szefa i jego rodziny.

U nas biznes się spina jak jest na nowe Porsche i kolejny kredyt na kawalerkę inwestycyjną.
  • Odpowiedz
@loczyn: tam będzie niższy sku w gastro i większa rotacja klientów. Mu gotujemy sami, więc automatycznie klientów “codziennych” jest mniej. U nas tak działają bary mleczne i naleśnikarnie. W normalnej knajpie musisz mieć marmury i architekta wnętrz za 80k, bo inaczej Julki marudzą, że to nie food experience tylko zwykła jadłodajnia dla plebsu.
  • Odpowiedz