Pensja minimalna + opłacone lokum jakieś studio typu 35 metrów, myślę, że sporo by na to poszło.
@loczyn: Nie sądzę, w takim mieszkaniu to można się co najwyżej powiesić na żyrandolu - no chyba, że mówisz o ofercie dla dzieci rolników, ale tutaj problemu nie ma bo młodzi sami świetnie sobie radzą w wyjeździe za pracą.
Podczas gdy CEO w tym czasie przechwala się, że 75% nowego kodu jest generowane przez AI. Ilość memów wzrasta wykładniczo podczas konferencji i premier nowych produktów.
@kastrator2 Bo stakeholderzy wiedzą już, że "AI" się skończyło - nie dowiozło nawet połowy tego, co obiecało i dużo lepsze już nie będzie. Przyczyną tego stanu rzeczy jest to, że mamy modele wytrenowane na wszystkim, na czym tylko dało się je trenować a kolejne "pokolenia" są już trenowane nie na zweryfikowanych treściach wygenerowanych przez człowieka tylko na tym, co wypluwają ich poprzednicy (razem ze wszystkimi halucynacjami i bzdurnymi rozwiązaniami które zostały
Jeżeli inwestorzy już wiedzą, to skąd nadal ta pompa?
@blargotron: No ci co załadowali się po same kukle chcą drogo sprzedać naiwnym, którzy wierzą, że będziemy mieli taki sam postęp jak w pierwszych latach jak tylko dołożą eksaflopów w centrach danych. ¯\_(ツ)_/¯
może doprowadzić że więcej czasu i zasobów zajmie weryfikacja i ewentualna poprawa wygenerowanych danych niż stworzenie
@Na-100-pomyslow-1-wypali: Doskonale o tym wiem, bo widzę w pracy gdzie i przy jakim zastosowaniu LLMy się sprawdzają. Nie zastąpią jednak ludzi, tylko będą im pomagać, tak jak kosiarka zastąpiła kosę a koparka łopatę. Po prostu po okresie perturbacji wraz ze wzrostem wydajności wzrośnie też ilość wykonywanej pracy a obecne spadki zatrudnienia to tylko zagrywki C-leveli pod ładne słupki na fali podniecenia technologią - z blockchainem był taki sam szał kilkanaście
ale czy "sukces AI" ma być mierzony jedynie "zastąpieniem" pracowników?
@Gaak: Nie w rzeczywistości, ale już "tak" w zapewnieniach i decyzjach C-leveli aby utrzymać wysoki poziom kortyzolu u szczurów.
I to, co piszesz dalej pokrywa się z moimi dalszymi wpisami w temacie, gdzie AI zwiększy wydajność a większa wydajność to większy sektor i większe zatrudnienie (jak w przykładzie mechanicznego krosna tkackiego, którego użyłem).
#apple w------e w te nowe AI funkcje ale ruchanie europejczyków a w szczególności polaków sprawia, że aż chce się przesiąść na jakiegoś androida na którym to działa xD
@Macieczek2137: Ja już byłem mimo wielu niewygód jedną nogą skierowany w kierunku 10 Pro Folda ale mnie Google w-----ł, że go w ogóle w Polsce nie wydali - jak i jedna i druga strona sra na nasz kraj to wolałem oszczędzić sobie kłopotów - robię jako admin wszystkiego od Apple dla całej nietechnicznej rodziny i chyba bym ochujał gdybym każdej matce, babce i ciotce musiał tłumaczyć
@iquiet: Miałem One jak jeszcze były na zaproszenie i później 7 Pro ale więcej nie kupię - w końcu dziś to jest Oppo, czyli chińszczyzna jak każda inna. Na zabawy z custom romami to ja już jestem za stary, telefon ma działać a nie pożerać mi godziny wolnego czasu (których przy pracy i małym dziecku nie mam) na zabawę żeby to jako-tako działało.
@iquiet: Ale Oneplus od lat jest własnością Oppo, które jedynie wykorzystuje logo i trzyma markę przy życiu ze względu na fanów. Poza tym to mnie odrzuciło od 7 Pro, że soft nie był już taki bezproblemowy i responsywny jak w One i skręcił w stronę masówki, najbardziej w-------a mnie fatalnie działająca automatyczna regulacja jasności podświetlenia, pamiętam jak się czasem wykręcałem w stronę okna aby się rozjaśnił bo czujnik nie ogarniał
@BlackReven: Jezus Maria ile to ja razy chciałem wrócić do jakiejś gry ale olałem, bo była niegrywalna bez modów a nie chciało mi się pieprzyć z tym szajsem od nowa.
trzeba było podnieść, bo inflacja by wszystko w---------a
@mikrokokos: No właśnie podnieśli tak, że praktycznie nie podnieśli minimalnej wcale ponad inflację, za to relatywnie zbiedniał każdy, kto nie dostał podwyżki (lub dostał niższą) bo budżet w firmie poszedł na te przymusowe dla zarabiających stare minimum i okolice.
Preparaty naśladujące hormon GLP-1 miały leczyć cukrzycę, a stały się globalnym hitem na odchudzanie. Teraz naukowcy zaprezentowali zaskakujące dane: te same leki mogą obniżać ryzyko zachorowania na raka piersi o 30%.
@Schyzu: Taka ciekawostka, po tirzepatydzie (Mounjaro) przechodzi wielu osobom ochota na a-----l i teraz badają go jeszcze w kierunku leczenia uzależnień. Ja odkąd stosuję praktycznie nie piję alko, a jak jest jakaś sytuacja gdzie "wypada" (Polska powiatowa, trochę to inaczej tu działa) to wzniosę ten toast i zupełnie nie mam ochoty na więcej. Generalnie fajnie tak, jak człowiek nie musi się w końcu martwić jak dojedzie i wróci bo jest
Czyli jest całkiem prawdopodobne że cały efekt sprowadza się do nie bycia grubym.
@reveil: No i dlatego fajnie, że wynaleziono leki, które w końcu wyłączają ten p--------y głos w głowie, co ciągle woła "Jeść!" a myśli kręcą się w większości wokół tego, co będzie na kolejny posiłek i kiedy. Podobno ludzie, którzy nigdy nie mieli problemów z wagą tego zupełnie nie mają, tylko robią się głodni, zjedzą trochę, stwierdzają, że
ale powiedz coś więcej co to jest bo pierwsze słyszę
@Schyzu: Mounjaro to jeden z nowszych analogów GLP-1, najpierw Novo Nordisk wynalazł liraglutyd (Victoza) wprowadzony pierwotnie do leczenia cukrzycy, potem po badaniach wypuścili to samo ale w innych dawkach jako Saxenda (jak tu kolega @michal-giee wspomniał) już w kierunku leczenia otyłości. Wadą tego leku było to, że trzeba było kłuć się codziennie (penem jak do insuliny) więc go ulepszyli, i
Bo ludzie na ogół nie wchodzą w to sami tylko rękami matki czy babki w wieku kilku lat albo na skutek choroby (np. problemów z tarczycą czy nawet depresji) - stąd właśnie percepcja, że te szum towarzyszy nam "od zawsze". Problem w tym, że stosunkowo łatwo rozwalić sobie sygnalizację sytości a odkręcenie tego to
@znowuzapomnialemhasla: Ok, teraz rozumiem o co Ci chodziło, tylko niestety Twoje założenia, ze jest to problem wyłącznie psychologiczny są błędne. Długotrwała otyłość rozwala balans wielu osi hormonalnych (oraz wpływa na organizm na inne sposoby, np. przez chroniczny stan zapalny) i to tutaj leży problem a przywrócenie równowagi zajmuje wiele lat. Więc tak, tutaj działanie leku można przyrównać do antydepresantów, które bierzemy bardzo długo aby móc wytrwać kilka lat w stanie,
tu chodzi i wieczna gonitwę i konsumpcjonizm. Wszędzie dookoła reklamy jedzenia picia
@Fushnikov: Moim zdaniem pierwsza część jest ok, ale reklamy to już naciąganie pod tezę. Owszem, jesteśmy zalatani, wymagania dokręcane a współczesne życie to jedno wielkie FOMO, że człowiek biegnie od jednego tematu do drugiego nie mając czasu na zdrowe jedzenie a na przeciw zalataniu wychodzi to, że większość produktów przetworzonych i nadających się do zjedzenia szybko jest optymalizowana
Biorę teraz leki na ból neuropatyczny, które powodują ciągły głód. Mógłbym zjeść hipopotama i dalej byłbym głodny. Ale po prostu się kontroluję. Do tego po prostu omijam półki ze słodyczami.
@gnijacy_wypok: Bierzesz "teraz", to znaczy jak długo? Bo osoby z problemami, które wymieniłem mają tak od 30 lat. Krótkoterminowo to na każdą dietę da się przejść, sam chudłem po 20-30 kg na jeden rzut jeszcze zanim GLP-1 w ogóle powstały,
@gnijacy_wypok: Widzę, że jestes z obozu, który traktuje chorobę jak upadek moralności - na takiej płaszczyźnie się niestety nie dogadamy, bo w ten sposób to można by zbagatelizować połowę chorych na cokolwiek. Dopóki nie ma w dyskusji akceptacji, że jest to choroba jak każda inna i że bardzo trudno ją wyleczyć nawet z pomocą farmakologii to po prostu staje się ona bezcelowa, bo przeradza się w promocję "żelaznego charakteru" jednej
W przypadku ozempicu owszem, tyle że ludzie wolą iść na skróty, a to powoduje, że nigdy do normalności mogą nie wrócic.
@rysiekryszard: Nie rozumiesz jednej, zajebiście ważnej rzeczy. Siłę woli aby bez tymczasowego wyciszenia objawów wytrzymać na tyle długo, aby odwrócić zmiany, które zaszły ma może 0,1% ludzi. Reszta co, ma zdychać na zawał bo "sami sobie winni" i mogli pomyśleć 30 lat temu? Super, że mamy lek, który umożliwia
jest jeszcze Retradutyd ( ͡°͜ʖ͡°) prawdziwy redukcyjny gamechanger
@Hamer93: Jasne, ale póki co tylko na czarnym rynku a badania nie dobiegły końca. Chociaż w sumie istnieją ludzie, co gorsze i potwierdzone jako szkodliwe specyfiki z ulicy zażywają, ale ja tam wolę poczekać.
@WrzeCiOna: Akurat konkretne badania nad tym mechanizmem oraz konkretnie anhedonią jako skutkiem ubocznym trwają ale na pewno wiemy, że receptory GIP oprócz trzustki znajdują się także w mózgu, konkretnie w obszarach odpowiedzialnych za motywację. Działania upatruje się nie tyle w:
mozg ma odhaczony mechanizm nagrody
co ogólnie w obniżeniu siły działania mechanizmu nagrody w ogóle - dlatego niektórzy ludzie przestają pić, uprawiać h----d i p-----------ć pieniądze na Allegro, bo im to nie
@arclex: Mówisz z sensem, tylko umknęła Ci najważniejsza cecha leczenia otyłości - ten głos, o którym mówię masz właśnie dlatego, że masz rozwalony metabolizm - insulinooporność, źle wystrojone układy, które reagują na leptynę czy grelinę. Aby odwrócić tę zgubną adaptację, trzeba się trzymać z jedzeniem w ryzach przez kilka lat - i tutaj wchodzą właśnie analogi GLP-1, które dają Ci te kilka lat na przestrojenie organizmu na zdrową gospodarkę hormonalną
A co do ceny, nawet nie miałem pojęcia, że z apteki wychodzi tak tanio. Bo szary rynek to to już koszt ~3zł za 1mg retatrutide, ale to inna historia.
@arclex: Podobnie piszą na reddicie tylko co szukałem to co najwyżej "odczynniki tirz" za pół ceny leku w aptece. Generalnie pen 10 mg kosztuje 1450 zł w taniej aptece, wyciśniesz z tego 8 dawek po 5 mg + dwie insulinówką z "golden dose".
@gnijacy_wypok A Ty dalej o słodkim. Słodyczy to u mnie nie ma a jedzenie jest, bo mam rodzinę a nie kawalerską lodówkę. I tak wszystkich przestawiłem na zdrowsze obiady. Tak czy inaczej ja robię swoje, Ty rób swoje.
Swoją drogą nie rozumiem skąd tyle jady w kierunku osób, które leczą otyłość? Przecież kupujemy leki za własne pieniądze, a jeszcze z tego wychodzi mnie obciążenia NFZ w przyszłości. Nie wiem, musisz koniecznie
wysiłek fizyczny pomaga leczyć i zabiegać depresji skuteczniej niż psychotropy. Także zdecyduj się może czy wolisz cokolwiek leczyć czy "mieć rację" w dyskusji internetowej.
@szpongiel: Pomaga leczyć i zapobiegać, ale sam w sobie nie leczy. Popadasz w tę samą dziurę co ludzie piszący "było nie być grubym", tylko tutaj "było biegać to byś nie miał depresji". A jak już ktoś już ma to co, do piachu bo jest odpadem społecznym?
Ło paanie. Jak dawałeś radę w pracy przy takim nastroju? Ja całe życie zmagam się z problemem dodatkowych kilogramów ale przy moich obowiązkach zawodowych jak i prywatnych efekty uboczne, które opisałeś brzmią jak bezrobocie.
@tybor87: No właśnie nie dawałem ale miałem akurat taki okres w robocie, że zmieniałem projekt i przez te kilka tygodni wystarczyło się ładnie uśmiechać na daily, coś tam pościemniać że się coś robi, raz w tygodniu
szkoda tylko, że jest k------o drogi - ile to jest miesięcznie dla chłopa? jedna strzykawa to chyba coś typu 400-500 zł, a walisz ją co tydzień, to masz jakieś 1600-2000 zł za sam ozempic... a potem jeszcze dieta żeby trzymać kcal, albo samemu gotować i robi się prawie 3k...
@drahtzieher: W jednym penie masz cztery dawki, ten z maksymalną 2,4 mg dla Wegovy (ten sam składnik, co Ozempic tylko inne, bardziej
Czyli w sumie w Twoim przypadku, zakładając że kupujesz 2 peny za łącznie 2900 zł, czyli 80 mg leku, rozbijając sobie go na 5 mg dawki tygodniowe, masz 16 dawek.
20 i wychodzi 145 zł tygodniowo, bo jeszcze z tych partii, które kupowałem są peny z "golden dose" - to jest taka nadmiarowa ilość leku której nie da się wycisnąć normalnie bo się mechanizm blokuje. Wbijasz insulinowkę w czubek
Wynik z matematyki na maturze nie będzie brany pod uwagę przez komisję rekrutacyjną na medycynę na kierunku lekarskim na Uniwersytecie Jagiellońskim w Krakowie. Do tej pory oprócz chemii i biologii, był. Wielu odpadało, a brakuje lekarzy więc przymkną oko na słabszą matmę. Dobrze to czy źle?
@real_scoria: @awcalezenie: @Bylywojak: Jak kilka lat temu młoda (koło trzydziestki) lekarka POZ wypisywała mi receptę na Saxendę (tam jest dawkowanie typu 0,6 mg codziennie przez tydzień, kolejny tydzień 1,2 mg, potem 1,8 mg, 2,4 mg, i dawka ostateczna 3 mg, pudełko to 3 peny po 4 dawki 3 mg każdy) to sam sobie musiałem policzyć w głowie ile opakowań potrzebuję na miesiąc, bo widziałem jak się
@LordLookas: Ale u mnie to był tylko żart lekarki z tego, że jej kiepsko rachunki wychodzą. ¯\_(ツ)_/¯
Moim zdaniem lekarzowi całki, pochodne i równania różniczkowe nie są do niczego potrzebne, a umiejętność sprawnych obliczeń w głowie to zupełnie co innego niż szkolna matematyka. Ba, połowę studiów inżynierskich w ogóle nie używa się liczb w nauczaniu matmy tylko pracuje się na wzorach i ich wyprowadzeniach.
To jest tylko wiedza mająca uformować głowę do dalszej pracy i nauki zupełnie innych rzeczy.
@LordLookas: W punkt. Mózg, tak jak i mięśnie potrzebuje treningu. Nikt się nie czepia, że na siłowni dźwiga się sztangę czy hantle "bo przecież w codziennym życiu nie będziesz nigdy podnosił 100 kg nad głowę", a właśnie liczenie masy gwiazdy neutronowej o średnicy piłki do koszykówki jest właśnie takim "machaniem sztangą" dla mózgu.
do 150 ale nieironicznie tak. Im dłużej żyje tym więcej widzę w tym sensu.
@EdwardKruk: To chyba przychodzi z wiekiem, nie od parady są zwyżki na OC dla młodych kierowców. Jak za dwudziestoparolatka jeździłem Omegą 3.0 V6 po kilkuletniej wtedy A1 to standardową trasę z Gdańska w rodzinne strony robiłem w godzinę i dwadzieścia minut, a jak byłem już po trzydziestce to mimo dużo nowszego, bezpieczniejszego i bardziej komfortowego auta
Mi to się w mojej małej główce nie mieści że w Państwie gdzie taki problem mamy w jakby nie było z jednej z podstawowych dziedzin jakimi jest służba zdrowia, aby każdy otrzymał pomoc i warunki godne kraju pierwszego świata do którego aspirujemy...
To zajmujemy się rozmienianiem komu dać emeryturę na jego hobby bo nie jest doceniony. Ja zamiast rozdawać pieniądze na takie zachcianki to ucinałbym środki z gałęzi uznawanych za "Rozrywkę" na
@Ulquiorra: Przecież rząd nie rozdaje benefitów po to, żeby społeczeństwu żyło się lepiej tylko po to, aby ugrać poparcie - w końcu nadrzędnym celem każdej władzy jest ugranie poparcia zapewniającego reelekcję ponosząc przy tym jak najniższe koszty. Dlatego im bardziej brakuje im poparcia specyficznej, wahającej się grupy tym bardziej bizantyjskie reguły dofinansowania czy ulg, czy stawek podatkowych powstają. Jedni zagrają drogo i szeroko, dając np. benefity dla wszystkich emerytów czy
od paru miesiecy biore tritico, zeby ulatwic zasypianie. na pewno jest lepiej, ale czasami dzialanie jest troche za slabe (waze ponad 90 kg, a przyjmuje 75mg).
czasami od partnerki podbieram ketrel. to mnie faktycznie zwala z nog, ale z wyspaniem sie po tym to tak 50/50 - jezeli nie bede sie budzil zeby np pojsc sie odlac to nawet sie w miare wyspie, ale jezeli sie zbudze to kaplica i caly dzien
@Das_Ungeheuer_von_Danzig: Badałeś się może w kierunku problemów somatycznych? Ja miałem problemy z zasypianiem, które zwalałem na nerwicę (leczyłem się na nią kilka lat temu) jak miałem nadciśnienie wywołane bezdechem sennym. Nie dość, że przed zaśnięciem godzinami kręciłem się w łóżku jak g---o w przerębli to jeszcze jak w końcu zasnąłem to się wybudzałem, często żeby pójść się odlać. Co ciekawe - wstawanie siku też jest powiązane z nadciśnieniem - hipertensjolog
Sprawę ułatwia to, że antynatalizm ma rację a robienie nowego dziecka (pomijając już fakt istnienia adopcji) zawsze wynika z egoizmu.
@jegertilbake: Jak zaczniesz kopać dostatecznie głęboko to każda jedna rzecz, której podejmuje się człowiek wynika z egoizmu. Nawet gdybyś został Matką Teresą z Kalkuty to nie robiłbyś tego, co ona bo tak należy, tylko dlatego, że masz z niesienia pomocy satysfakcję i czujesz się spełniony życiowo, po prostu pomoc innym
no ta Matka Teresa to też kontrowersyjny przykład, ona napawała się cierpieniem. Nikt nie mógł używać środków przeciwbólowych bo niby cierpienie zbliża do Boga, oczywiście jak ona była chora to wyjątkowa sytuacja. Naprawdę obrzydliwa postać.
@Asd15: No, może rzeczywiście kiepski przykłąd wybrałem. No to bardziej przyziemnie - jak pomagasz na ulicy żulowi, który się przewrócił po pijaku to też robisz to z egoistycznych pobudek, aby mieć przyjemność ze swojej "obywatelskiej
Po pierwsze rynek nieruchomości w Polsce to kpina w porównaniu z tym co było 20-30 lat temu
@Wwolt: Popatrz na dochody i ceny nieruchów 20-30 lat temu, porównaj to, ile metrów mieszkania można kupić za minimalną/średnią krajową netto z dzisiejszymi cenami i zarobkami a się zdziwisz. Bonusowe punkty za sprawdzenie ile wynosił WIBOR te 20-30 lat temu w porównaniu do dzisiejszych stawek (a co za tym idzie na jaki procent udzielane były
Państwo wydaje rekordowe miliardy na ochronę zdrowia, a porodówki znikają z mapy Polski i ludzie miesiącami czekają do specjalistów. Za chwilę normalne leczenie będzie dostępne tylko dla tych, których stać na prywatne wizyty.
@drMuras: @haohao: Ale wy mówicie o lekach wyekstrahowanych z natury, zbadanych klinicznie i z potwierdzoną skutecznością przez rygorystyczne badania ludzi mających formalną wiedze na temat tego, co robią a nie o ziółkach z łąki pozbieranych przez szamana ze szkoły chłopskiego rozumu.
To, że wiele leków ma źródło w naturze to nie jest żadne zaskoczenie chyba dla nikogo.
Śmiesznie. Nawet nie wiesz ile lekarstw, których używasz, nawet na receptę to wyciągi z roślin xD Ale beka.
@haohao: Pisałem już o tym w wątku - co innego wyciąg z roślin, przetestowany klinicznie, w kontrolowanej w procesie produkcji leku dawce wyznaczonej w drodze badań a co innego napar c--j wie z czego, w jakim stężeniu i o jakiej czystości od zielarza bez wykształcenia.
@Mikka: Ja ostatnio dostałem na r/polska tygodniowego bana za stwierdzenie, że "Można też nie marnować czasu na dyskusję z prostakiem" w odpowiedzi do gościa, który zaczął odpowiedź do mnie od "Nie zesraj się". No wybacz, ale ja nikogo nie obraziłem, tylko nazwałem rzeczy po imieniu, i to
W badaniu 600 pedagogów z Nowego Jorku uczniowie po zakazie lepiej się zachowują, mocniej angażują i częściej współpracują. Spadła też liczba przypadków nękania.
@Let_Me_2_Be: Żeby tylko. Etat przynoszący 80% dochodu gospodarstwa domowego, 50% obowiązków przy dziecku oraz w domu (pranie, zmywanie, sprzątanie, gotowanie), 100% obowiązków "na dworze" (koszenie trawy, dbanie o samochód, sprzątanie na tarasie i w ogrodzie, podwożenie całej rodziny wszędzie) i 100% obowiązków "tradycyjnie męskich" - remonty, naprawy usterek, składanie mebli z Ikei, projekty typu "zamontuj mi tu półeczkę".
Grazyna obcina włosy tak samo jak barber, ale policzy 2x taniej
@sxilll: Tylko Grażyna nie ogarnie Ci brody. Też chodziłem do Grażynki i sobie chwaliłem ale jak mi w końcu po trzydziestce zaczęła rosnąć normalna broda to chodzę do barbera, bo choć się zagęściła do normalnej objętości tak koło 35 roku życia to k------o tak wolno mi rośnie, że się boję s--------ć modelowaniem samemu w domu.
źródło: atqj0v
Pobierz@loczyn:
Już to widzę jak chętnie ludzie porzucają ojcowiznę aby mieszkać w kawalerce na 30 metrach albo dwóch pokojach i 45 metrach jak mają rodzinę.
@loczyn:
Nie sądzę, w takim mieszkaniu to można się co najwyżej powiesić na żyrandolu - no chyba, że mówisz o ofercie dla dzieci rolników, ale tutaj problemu nie ma bo młodzi sami świetnie sobie radzą w wyjeździe za pracą.