@Krolowa_Nauk bzdura, ale sobie racjonalizujecie. Mam zajebistych rodziców, cudowne dzieciństwo, najwspanialszego męża i dzieci nigdy mieć nie chciałam i nie chcę, bo mam empatię i doświadczenia znajomych, które pokazują, że nawet najwspanialsze życie może się zmienić w jednej chwili.
@Krolowa_Nauk podobnie jak przedmówcy robisz generalizację, która osobom nie decydującym się na potomstwo przypisuje jakieś braki, co jest obraźliwe ino przyodziane w aksamitne rękawiczki i pozwala piszącym się poczuć lepiej z własną decyzją. Słusznym jest za to spostrzeżenie, że większość ludzi płodząc potomstwo, wcale się nad tym szczególnie nie zastanawia i dopiero po fakcie to sobie racjonalizuje. A jak stwierdził na podstawie długoletniej praktyki prof. Starowicz: ludzie często decydują się na
@Cerber108 to jest tom, którego absolutnie mogłoby nie być i można go pomijać przy czytaniu;) niemniej serio w pewien sposób podziwiam, że czytasz to i się męczysz, skoro uważasz za g---o ;p jest tyle książek...
@Erlade ja się nie zgodzę, bastiony mroku spod ręki sandersona to takie same nudy jak tzw. slog, głównie przez przeciąganie wątku perrina i białych płaszczy. Jedynie Mat ratuje ten tom. A mógł już wtedy sanderson rozwijać umiejki perrina, zamiast na szybkiego dowalać tym w ostatnim tomie - w rezultacie dla mnie ta postać jest w cyklu całkowicie zbędna;)
@Wredna_pomarancza to autor który wysrywa książki taśmowo, nie ma co się spodziewać wysokiego poziomu intrygi i języka. Czytałam jedną dla zbadania zjawiska, bo to jeden z najpoczytniejszych w tym kraju i wiele to mówi o guście Polaków niestety...
Słuchajcie przecież to dobry chłopak byl Katolik Na pielgrzymki jezdzil do kosciola chodzil Pokuta na pewno odprawiona więc o co tyle szumu?( ͡° ͜ʖ ͡°)
@Cerber108 to raczej ta seria nie jest dla Ciebie i tylko się będziesz dalej męczył, skoro już ten tom sprawia takie cierpienie xD paru moich znajomych odbiło się właśnie na tym etapie, a tzw. slog to dopiero tomy 7/8-10. Często widzę, że graniczny jest tom 4, który po pierwszych trzech zmienia nieco konwencję - i tak to dalej będzie. Dla mnie piąty to akurat jeden z ulubionych tomów i to nie
@Cerber108 to podziwiam samozaparcie, ja już porzucam serie a nawet pojedyncze książki, które u mnie nie chwytają, bo tak wiele rzeczy do czytania, tak mało czasu...
@lycaon_pictus ponieważ autorka tej książkowej opinii zasłynęła kiedyś na wykopie swoimi faszystowskimi poglądami, aby zmuszać wszystkich do płodzenia dzieci i takie treści są jej bliskie ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Również okazjonalne zacietrzewienie, upierdliwość i zdziecinnienie postaci (praktycznie zawsze dziewczyn) przechodzą niekiedy ludzkie pojęcie, a najlepszym tego przykładem jest zachowanie towarzyszki Perrina przez dobrą pierwszą połowę książki: dla czystej satysfakcji i utarcia nosa zamierza narażać go na niebezpieczeństwo, a Loiala na dyshonor. Strasznie irytujący to był epizod; ogólnie interakcje między tą dwójką i ich mini-ekipami działały na mnie drażniąco.
Faile to najgorsza postać całego Koła Czasu a jej relacja z
Przyszła pora zacząć największą jak dotąd książkową przygodę, która zajmie mi zdrowo ponad pół roku. Nie zamierzam przeplatać jej innymi książkami, więc moje wpisy na bookmeterze będą dosyć monotonne.
Fota zrobiona prawie rok temu, więc nowej Wiosny tam brak. Życzcie mi powodzenia.
Bo cos mi sie wydaje ze polska byla juz "mocno pelnoletnia" jak przyjela chrzest :D
Chrzest przyjął Mieszko a nie Polska, a w 966 r. rządził on bez wątpienia jedynie Wielkopolską. Sama nazwa Polska to okolice roku 1000. Dla ścisłości historycznej li tylko.
@gorzki99 no nie, ale to że nie było ufoludków i jednorożców nie oznacza, że było zorganizowane państwo - byly niewielkie społeczności zwane dawniej plemionami (dziś historycy od tej nazwy odchodzą), nikt nie myślał o żadnej Polsce, południe było podporządkowane Czechom (i szkoda że tak nie zostało xD), Pomorze z Piastami walczylo, długo było samodzielne, na Mazurach byli Prusowie... Państwo wzorowane na zachodnim zaczęli budować Piastowie i to raczej przyjaciel cesarza (niemieckiego
Wydawnictwo ArtRage zapowiedziało wydanie książki "Riddley Walker" Russella Hobana. Książka jest klasykiem postapo, inspiracją dla Mad Maxa, ale do tej pory nie ukazała się po polsku.
Akcja dzieje się dwa tysiące lat po zagładzie, a upływ tego czasu wpłynął na język, jakiego używają bohaterowie. W tłumaczeniu Piotra Siemiona wygląda to tak jak na zdjęciu.
Co o tym myślicie, da się to czytać i buduje klimat czy męczarnia?
Przyznam, że w każdej książce postapo mi brakowało degeneracji języka, coś jak w kwiatach dla algernona (tylko tam było w drugą stronę). Tylko wezmę książkę o prahistorii (Raje utracone Schmidta) jeeeb piękny język, średniowiecze, (cykl Korony Cherezińskiej) jeeeb to samo, książkę, która się dzieje xlat w przyszłości, jeeeeb to samo (nie liczę Lema i kilku podobnych pisarzy).
Jeśli dobrze rozumiem oczekiwania, to ze średniowiecza polecam cykl Gołubiewa o Chrobrym (
@kasiknocheinmal ja niczego nie oswajalam w przeciwieństwie do staruszkow którzy dokarmiają te obesrańce. W ramach inicjatyw powinno się podawać im środki antykoncepcyjne w paszy, aby przestały się namnażać i z------c to miasto.
Normalnie - od kilkunastu lat nikt nie przyjmuje księdza i to, co opisujesz, brzmi dla mnie jak totalna abstrakcja w 2026 (w mieście). Ani ja z mężem, ani nasi rodzice, ani nawet sąsiedzi, więc belzebuby same z siebie się już od lat w okolicy nie pojawiają i jeśli ktoś chce ich przyjmować, to musi wyjść z inicjatywą i zaprosić księdza na wizytę,
Kurła chłopy... Jak byłam na etapie poszukiwania partnera, to dla 99% facetów stwierdzenie, że nie chce się bombelka (nie wnikając nawet w pobudki tej decyzji) skutkowało totalnym niezrozumieniem.
Tu nie ma znaczenia płeć. No chyba że pod tym względem, że dla panów sprowadzanie nowego życia nie wiąże się z kosztami zdrowotnymi i innymi, więc traktują to jako domyślną funkcję kobiety - inkubator. Mało kto ma temat przemyślany, bardzo
Jest jakiś ekspert, który potwierdzi lub zaprzeczy moje przypuszczenie, że słynne powiedzonko "Polak, Węgier dwa bratanki" jest z czasów Austro-Węgier, gdzie de facto Małopolska, Podkarpacie czy Lubelszczyzna były pod butem Królestwa Węgier? Bo śmieszy mnie to, że w 2025 Polacy jak i Węgrzy mówią o tym (co w dzisiejszej polityce uznaję za bzdurę) #polityka #polska #wegry #historia
@fornson23 zaprzecze - to powiedzenie najprawdopodobniej pochodzi z czasów, gdy Węgry były również pod butem Austriaków (monarchia AW to dopiero 1867, wcześniej ostro ich cisnęli, a już zwłaszcza po upadku wiosny ludów i powstania węgierskiego 1848-49, w którym udział bral general Bem, zwany przez Węgrów ojczulkiem), poza tym po 1867 ziemie polskie były pod nadzorem części austriackiej i Węgrzy niewiele tu mieli do gadania.
#krakow
źródło: 1000010182
Pobierz