Pytanie do #rozowepaski. PO C--J CHOWACIE WSZYSTKO PO SZUFLADACH??? Jak tylko zobaczycie, że coś lezy na wierzchu i nie jest kwiatkiem, ramką czy inna ozdobną serwetką to aż sie trzęsiecie, by znaleźć na to miejsce. Codziennie eksploracja domu w poszukiwaniu jakiegoś narzędzia, papieru do drukarki, długopisów, liquidu do e-fajka. Jeszcze, jakbym rozrzucał to po calym domu. Ale nieee. Leży to sobie na biurku, MOIM biurku (które jest ostatnim niezfeminizowanym
@ukruszony__kubek przecież to nie jest kwestia puci xD tylko charakteru i przyzwyczajeń z domu. U mnie to mąż wszystko tak chowa i ja nie wiem gdzie co jest.
Byłam na Targach Książki po raz pierwszy od 20 lat. Wtedy czekałam na nie z niecierpliwością cały rok, wracałam z siatkami pełnymi katalogów wydawnictw, bo nie bardzo miałam możliwość zrobienia większych zakupów. Poszłam sobie przypomnieć tę atmosferę i... Zrobić to, co zawsze chciałam: wrócić stamtąd do domu z torbą pełną książek. Tylko co się okazało? Wszelkie promocje wydawnicze wciąż są droższe niż zakupy w Internecie. Rozumiem to, gdy mówimy o księgarniach stacjonarnych,
@kasiknocheinmal też dziś byłam w tym pandemonium i akurat kupiłam książki (przedpremierowe) w cenach, jakich na pewno nawet w ha tfu empiku nie będzie, więc raczej zależy od wydawnictwa.
@kasiknocheinmal nie sądzę, a jeśli już to o maks 5zl - uczciwa cena za to, że mogę przeczytać książkę przed premierą. Poza tym jak kupuję bezpośrednio u wydawcy, to wydawca i autor dostają ten hajs (zwykle autor ma wynagrodzenie od ceny sprzedaży, a nie okładkowej), a nie zjada go dystrybutor ze swoją patomarżą
@Balcar słaba książka - toporna stylizacja językowa (głównie to jęli i jął plus szyk), błędy w genealogii postaci, kiepska kompozycja, wtórność motywów. Nie rozumiem jej popularności, tzn jest dla mnie ona kolejnym dowodem na promowanie czegoś słabego jako wybitnego przez artrege.
@Krolowa_Nauk bzdura, ale sobie racjonalizujecie. Mam zajebistych rodziców, cudowne dzieciństwo, najwspanialszego męża i dzieci nigdy mieć nie chciałam i nie chcę, bo mam empatię i doświadczenia znajomych, które pokazują, że nawet najwspanialsze życie może się zmienić w jednej chwili.
@Krolowa_Nauk podobnie jak przedmówcy robisz generalizację, która osobom nie decydującym się na potomstwo przypisuje jakieś braki, co jest obraźliwe ino przyodziane w aksamitne rękawiczki i pozwala piszącym się poczuć lepiej z własną decyzją. Słusznym jest za to spostrzeżenie, że większość ludzi płodząc potomstwo, wcale się nad tym szczególnie nie zastanawia i dopiero po fakcie to sobie racjonalizuje. A jak stwierdził na podstawie długoletniej praktyki prof. Starowicz: ludzie często decydują się na
@Cerber108 to jest tom, którego absolutnie mogłoby nie być i można go pomijać przy czytaniu;) niemniej serio w pewien sposób podziwiam, że czytasz to i się męczysz, skoro uważasz za g---o ;p jest tyle książek...
@Erlade ja się nie zgodzę, bastiony mroku spod ręki sandersona to takie same nudy jak tzw. slog, głównie przez przeciąganie wątku perrina i białych płaszczy. Jedynie Mat ratuje ten tom. A mógł już wtedy sanderson rozwijać umiejki perrina, zamiast na szybkiego dowalać tym w ostatnim tomie - w rezultacie dla mnie ta postać jest w cyklu całkowicie zbędna;)
@Wredna_pomarancza to autor który wysrywa książki taśmowo, nie ma co się spodziewać wysokiego poziomu intrygi i języka. Czytałam jedną dla zbadania zjawiska, bo to jeden z najpoczytniejszych w tym kraju i wiele to mówi o guście Polaków niestety...
@Cerber108 to raczej ta seria nie jest dla Ciebie i tylko się będziesz dalej męczył, skoro już ten tom sprawia takie cierpienie xD paru moich znajomych odbiło się właśnie na tym etapie, a tzw. slog to dopiero tomy 7/8-10. Często widzę, że graniczny jest tom 4, który po pierwszych trzech zmienia nieco konwencję - i tak to dalej będzie. Dla mnie piąty to akurat jeden z ulubionych tomów i to nie
@Cerber108 to podziwiam samozaparcie, ja już porzucam serie a nawet pojedyncze książki, które u mnie nie chwytają, bo tak wiele rzeczy do czytania, tak mało czasu...
@lycaon_pictus ponieważ autorka tej książkowej opinii zasłynęła kiedyś na wykopie swoimi faszystowskimi poglądami, aby zmuszać wszystkich do płodzenia dzieci i takie treści są jej bliskie ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Również okazjonalne zacietrzewienie, upierdliwość i zdziecinnienie postaci (praktycznie zawsze dziewczyn) przechodzą niekiedy ludzkie pojęcie, a najlepszym tego przykładem jest zachowanie towarzyszki Perrina przez dobrą pierwszą połowę książki: dla czystej satysfakcji i utarcia nosa zamierza narażać go na niebezpieczeństwo, a Loiala na dyshonor. Strasznie irytujący to był epizod; ogólnie interakcje między tą dwójką i ich mini-ekipami działały na mnie drażniąco.
Faile to najgorsza postać całego Koła Czasu a jej relacja z
Przyszła pora zacząć największą jak dotąd książkową przygodę, która zajmie mi zdrowo ponad pół roku. Nie zamierzam przeplatać jej innymi książkami, więc moje wpisy na bookmeterze będą dosyć monotonne.
Fota zrobiona prawie rok temu, więc nowej Wiosny tam brak. Życzcie mi powodzenia.
Bo cos mi sie wydaje ze polska byla juz "mocno pelnoletnia" jak przyjela chrzest :D
Chrzest przyjął Mieszko a nie Polska, a w 966 r. rządził on bez wątpienia jedynie Wielkopolską. Sama nazwa Polska to okolice roku 1000. Dla ścisłości historycznej li tylko.
@gorzki99 no nie, ale to że nie było ufoludków i jednorożców nie oznacza, że było zorganizowane państwo - byly niewielkie społeczności zwane dawniej plemionami (dziś historycy od tej nazwy odchodzą), nikt nie myślał o żadnej Polsce, południe było podporządkowane Czechom (i szkoda że tak nie zostało xD), Pomorze z Piastami walczylo, długo było samodzielne, na Mazurach byli Prusowie... Państwo wzorowane na zachodnim zaczęli budować Piastowie i to raczej przyjaciel cesarza (niemieckiego
Tytuł:
LódAutor:
Jacek DukajGatunek:
fantasy, science fictionOcena: ★★★★
źródło: 352x500
Pobierz