Stanęło na tym, że właściwie jaki jest sens dalszej terapii skoro nie bardzo mam już nad czym pracować, czuje się zdrowy i pewny a jedyne co mi ryje psychika to samotność, która jest problemem zewnętrznym i wgłebianiem w siebie tego nie rozwiążę.
Jako, że żadnych metod terapeutycznych na zmniejszenie potrzeby emocjonalnej bliskości też nie ma to wynalazłem swoją, tj. tworze od


























![Jakie konsekwencje ma nadopiekuńczość? [rozmowa z psychoterapeutą]](https://wykop.pl/cdn/c3397993/b120ea7c8c18ab65bd745e77536c3579be8b264944ab7779ddb730534a1bb670,w220h142.jpg)
Na portalach typu znanylekarz.pl, bądź innych, o tematyce medycznej, można napotkać na pytania od internautek, co mają zrobić w sytuacji, gdy partner wypomina im przeszłość seksualną.
Magistrowie psychologii, zamiast pomóc internautce ukształtować właściwe podejście do relacji międzyludzkich, pomóc
@jamtojest2: Jedno wynika z drugiego.
Czyli potwierdzasz, że istnieją normy etyczne i cywilizacyjne, które regulują także i podejście do seksualności, tak? Dlaczego zatem pierwotne podniosłeś nielogiczny, subiektywny argument czyjejś bezzasadnej, nieracjonalnej opinii, światopoglądu, skoro zauważyłeś, że funkcjonujemy w społeczeństwie, a nie w próżni?