Daje mi to teoretycznie możliwość dodania do niej podkładu muzycznego. Zastanawiam się, czy to dobry pomysł...
Pomińmy wszystkie kwestie techniczne i "pierdoły": muzyka była by opcjonalna, subtelna, nie narzucająca się, bez wokali, dopasowana do czytanego fragmentu itd.
To, co mnie zastanawia to, czy (ogólnie mówiąc) "książka" powinna mieć muzykę.

















TSMC ma do tego https://en.wikipedia.org/wiki/Foundry_model . Taki intel robił chipy głównie dla siebie co oznacza, że błędna decyzja biznesowa z innego działu firmy (np. przegranie w segmencie mobilnym i GPU) sprawia, że nie mają