Żyjemy w czasach, w których poziom codziennej irytacji potrafi bardzo szybko sięgnąć zenitu. Czasem to nagromadzenie małych spraw, które na co dzień nas otaczają i odbierają energię, a czasem poczucie bezradności wobec systemowych absurdów czy wszechobecnej bylejakości. Człowiek stara się żyć spokojnie, robić swoje, a i tak co chwilę trafia na coś, co skutecznie psuje mu humor.
A jak to wygląda u Was?





















![Za co doceniać życie? [Bez zmiany nastawienia]](https://wykop.pl/cdn/c3397993/871661c39dfef3d853a000b6680a573923150333c1907f998c45d7a76de0bda2,w220h142.jpg)

