#przegryw jak mnie wkurzaja osoby co dzwonia na infolinie i sie ze mna kloca ze jestem niekompetentna bo oni cos maja czego ta firma nawet nie ma w ofercie sle on sie na smierc zarzeka ze ma i to ja jestem niekompenetna XDDDD dzis juz 3 razy tak mialam ze ktos dzwoni do firmy X a ma cos z firmy Y i sie ze mna wykloca debil ze jak to
@nelkeey: to zemsta za tych infoliniarzy, którzy sami wydzwaniaja z ofertami X, przedstawiają Y, a sprzedają Z. A ci biedni, dzwoniący do Ciebie durnie w końcu sami nie wiedzą co mają. I tak się to wszystko kręci, kochanieńka, tak właśnie się to kręci...
U Kowala na Niebuszewie jest jakaś promka, jak wciśniesz sześć giętych, to cośtam cośtam, nie doczytałem, a potem znikło, tak że jak ktoś jest głodny, lub bije mniej lub bardziej spektakularne rekordy, to czuję się w mocy, by go uroczyście zaprosić na owo zacne wydarzenie. Ja akurat na holowniku za gotującego AB jestem, ale jeśli tylko nie dopadnie mnie popowrotna depra, nie wykluczam, że nawiedzę tę budę,
Standardowa w---a o 40% zawartości alkoholu zamarza w temperaturze około -27°C.
Napój alkoholowy można zamrozić, ale temperatura, w której faktycznie zamarznie, różni się w zależności od jego zawartości alkoholu. Im wyższa - tym niższa temperatura jest do tego potrzebna. W przypadku standardowej, 40% wódki, nie jest możliwe jej zamrożenie w domowej zamrażarce - nie osiąga bowiem tak niskich temperatur.
Język też się starzeje, ale nie wszystkie jego zmarszczki warto wygładzać. W dawno nieużywanych słowach odnaleźć można sporo uroku i finezji, a czasem nawet zrozumieć, skąd pochodzą nowoczesne ich odmiany.
@WOparachAbsurdu: sorki, nie chce mi inaczej dodać, a próbowałem paru fileshare'ów - za każdym razem mam "coś poszło nie tak"..., ale to jest właśnie o to to, co trzymam ;)
@WOparachAbsurdu: e tam, lina może się zapląta$, ważne żeby nie kadetce wokół kostki na manewrach, bo jeszcze nieboraczka wyfrunie przez kluzę, i jednak okaże się, że doskonale radzi sobie ze szpagatem. A w ogóle to jutro pasztet na obiad, i mielone :)
Nooo, a służy to może nie do końca dobre określenie, ale składa się. Lina jest skręcana z takich pokrętek właśnie. Nie jest jednolita, jak jakaś żyłka czy coś.
@fizzly: bo to jest taka gra - narysuj kopertę nie odrywając wałka od podłoża, ale na odprawie chłopaki zrozumieli to bardziej jak kółko i krzyżyk, ale na miejscu sztygar zarządził - bo kiedyś jak zabrakło mu prądu to gierzył trzy doby - że jednak będą grali w go-moku. Poczekajmy do jutra, brygadzista wraca, a on z kolei uwielbia mahjonga...
Jeśli masz kłopot, potrzebujesz wsparcia, chcesz komuś pomóc, zostaw intencje w komentarzu. Obejmie Was modlitwą kilkadziesiąt osób, których nicki znajdziecie w grafiku.
@yourgrandma: w intencji wygaszenia najcudowniejszego pod słońcem, choć jednocześnie beznadziejnego uczucia, które zawładnęło mną całkowicie, i kompletnie nie poradziło sobie z odrzuceniem. Dziękuję za dotychczasowe łaski, i za to, że się trzymam, choć jestem sparaliżowany
@iwannafreshstart: jestem za tym, aby przy każdym strzelonym/straconym przez wszystkie drużyny zrzeszone w ZZPN do B-Klasy włącznie golu, dwustu wolontariuszy rzucało w nieregularnych odstępach czasu, lecz nie dłuższych niż minuta, po 50 starych dobrych Achtungów. Dom i wyjazd. Syrena oczywiście na okrasę
Fałszywe testy ciążowe kupują osoby, które chcą udawać ciążę, najczęściej po to, by przekonać partnera, że spodziewają się dziecka. W niektórych przypadkach ma to służyć wymuszeniu ślubu, zatrzymaniu partnera w związku lub uzyskaniu korzyści finansowych.
Zamawiał posiłki na cudze adresy, a w treści zamówień umieszczał groźby i informacje dotyczące prywatnego życia odbiorców. Jedna z takich dostaw opiewała na ponad 37 tys. zł.
"... później mówił, że przewiezie taryfą, Pani Redaktor, my nie wiedzielimy, my tylko półmiski przynosilimy, a un żarł jak ten demon ze Spirited Away..."
Wchodzę w sobotę do całkiem fajnie wyglądającej knajpki. Siadam do stolika i małe zdziwko - zamówienia składamy przy barze lub przez aplikację (kod qr na stoliku). Taka sobie polityka w miejscu tego typu ale OK.
Co jednak mnie rozwaliło to tradycyjne już 'dej dej napiwek!'.
Tak więc z jednej strony mamy bar z duża kolejką ludzi do złożenia zamówienia. Przy kasie oczywiście wielki słój z napisem 'Napiwki'.
Dramatyczna akcja ratunkowa podczas pożaru wieżowca dzisiejszego ranka w berlińskim Friedrichshain. Ponieważ drabina sięgała tylko do 9. piętra, ta kobieta musiała ze 11. piętra wskoczyć do kosza o powierzchni około 1-2 m. W sumie 13 osób odniosło lekkie obrażenia.