Czytanie dziecku. Mam dość tego cyrku. Jestem zaangażowanym tatą i mam dość tego gówna w książkach dla dzieci. Codziennie czytam mojemu dziecku. Wstaję w nocy, zmieniam pieluchy, bawię się, gotuję, sprzątam. Jestem prawdziwym ojcem, a nie jakimś weekendowym gościem czy jakimś pomocnikiem mamy. I wkur wia mnie to niemiłosiernie, co moje dziecko chłonie z tych popularnych książek.

Przejrzałem sporo tych bestsellerów polecanych przez blogerki. Ojca albo nie ma w ogóle, albo to totalny
chud - Czytanie dziecku. Mam dość tego cyrku. Jestem zaangażowanym tatą i mam dość te...

źródło: IMG_5732

Pobierz

Czy też widzicie taką propagandę anty-ojcowska?

  • Tak 79.6% (43)
  • Nie 20.4% (11)

Oddanych głosów: 54

  • 15
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@chud: ale jest lepiej. Albo Franklin. Tam też jest tata zaangażowany

I dla czego, do k---y nędzy, z własnej woli dziecku czytasz Świnkę Peppę? XD
  • Odpowiedz
@pearl_jamik: ja ogólnie tłumacze i staram się by rozwiązywali problemy rozmową ale jak ktoś ich zaczepia czy bije to mają oddawać. Ta piz**ość dzieci wynika chyba teraz z dużej ilości jedynaków nad którymi rodzice chodzą i spełniają każdą zachcianke
  • Odpowiedz
Heja Mirki,

mam dzisiaj konkretną zagwostkę do rozwiązania. Jedna z moich córek lvl 10 chodzi do trzeciej klasy podstawówki. W klasie mam kilku rozrabiaków, często wizytuje ich psycholog. Dzisiaj jeden z nich uderzył moją córkę w twarz z liścia. Ponoć godzinę płakała, to już któraś taka sytuacja. Mieszkam w małej miejscowości, rodziców oczywiście znam osobiście.

Pani psycholog przekazała przez dziecko, abym poinformował rodziców chłopaka o tym zajściu.

Co
  • 14
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@jalop: szkoła, policja, nie wiem, mops? Pociągnij za wszystkie możliwe sznurki. I nie olewaj tej sprawy, nie mów córce, że mądrzejszy ustępuje głupszemu albo żeby nie reagowała, to się znudzą. Ma prawo takiego degenerata strzelić w mordę albo skopać po jajach w ramach obrony. I masz jej bronić, gdyby ktokolwiek się czepiał. Taki bullying może odbić się na psychice na całe życie.
  • Odpowiedz

✨️ Jak wychowanie wpływa na życie?
Myślicie że korelacja pomiędzy zostaniem #przegryw a wychowaniem może być większa niż z wyglądem? Chodzi mi o to, że w praktyce widzę że prawie każdy kto miał normalny dom (np. dwoje rodziców) to ogarnął się w życiu obojętnie jak wyglądał. Z drugiej strony znam wiele osób z rozbitego domu (np. rozwody, brak miłości, patola) i ciężko mówić o udanym życiu, nawet jak mieli warunki
  • 26
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@mirko_anonim: w moim przypadku nie ma żadnej korelacji.

Wychowałem się w dobrej rodzinie, bez problemów.
Miałem zdrowe dzieciństwo, tu niczego mi nie brakowało, nawet miałem znajomych

Mimo że miałem problemy w szkole to nie byłem gnębiony tak jak wielu przegrywów tutaj, umiałem się w miarę zaadaptować, chociaż szkoła to był stresujący okres w
  • Odpowiedz

Śmieszne jest to, że jakąkolwiek pewność siebie i poczucie własnej wartości zbudowali we mnie ludzie spoza rodziny.
Nigdy nie usłyszałem od swojej rodziny nic dobrego.

A najlepsze jest to, że kiedyś, gdy wracałem z kołchozu i popsuło mi się auto, zlitował się nade mną jakiś przypadkowy chłop i mi pomógł.
Przez 20 minut dowiedziałem się od niego więcej o samochodach niż od własnego ojca przez 20 lat xD.
Potem trochę mnie to zajarało
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@PrzegrywZeWsi: Od kogo dostawałeś pochwały i od kogo się nauczyłeś różnych rzeczy? Mnie ojciec też za dużo nie nauczył, bo częściej darł mordę i przeklinał. Z dziadkiem miałem bardzo dobry kontakt i lubiłem z nim kosić trawę, malować, drobne prace wykonywać koło chaty. Szkoda, że go nie ma już. Mam nadzieje, że tam gdzie jest nie cierpi i jest szczęśliwy. Za dzieciaka chciałem jechać z ojcem na ryby, nauczyć się
  • Odpowiedz
@BlackWarrior:
Pochwały to od przeróżnych ludzi - rówieśnicy, jacyś okoliczni wiejscy kasjerzy którzy mnie trochę lepiej znali, sąsiedzi, ludzie w kołchozach, w których pracowałem etc.

No dobra, z rodziny, to w sumie wyjątkiem był wujek, który się dość mocno odciął od tej części rodziny.
Raz gdy się na niego natknąłem, to tylko powiedział:

"Nieźle chłopie... W takim otoczeniu się wychować i być normalnym człowiekiem? Aż niedowierzam."
  • Odpowiedz
@_Kamil_: chodzi mi o to że dziecko musi mieć swój dom a nie latać co tydzień do innego domy. Nie rodzice się wymieniają bo dziecko, które lata po różnych domach nie ma stabilizacji, to tak samo jak brak jednego z rodziców. Mam dokładnie taki przykład w rodzinie i wiem jaką przykład takie wychowanie - wygodne dla rodziców wpływa na rozwój dziecka. Niech starzy się zmieniają w domu a nie dziecko
  • Odpowiedz
Nie ma bardziej toksycznych i p--------h ludzi jak pokolenie po 50tce

Tak, ja wiem że nie każdy taki jest, lecz to nie zmienia faktu iż w ten sposób oni są postrzegani, ale oni sami sobie zasłużyli na to wszystko, bo żyją w swojej bańce i nie myślą o innych. My sami też jesteśmy ich ofiarami, a oni w pewnym sensie próbują deprecjonować młodsze pokolenie uważając je za "gorsze" i "miernoty bez ambicji". I
NevermindStudios - Nie ma bardziej toksycznych i p--------h ludzi jak pokolenie po 50...

źródło: 7ec4703724_nie_pyskuj_gowniarzu

Pobierz
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@NevermindStudios: Te pokolenie rodziło się w czasach Gierka, dzieciństwo przypadło im na czas stanu wojennego i biedy PRL Jaruzelskiego. W dorosłość wchodzili w brutalnych latach 90.

Po tylu traumach ci ludzie mają prawo mieć swoje dziwactwa.
  • Odpowiedz
W sumie beka, beką, a podejmował ktoś temat tej nagrody pokoju dla bobasa? Pytanie bardziej skierowane do tych, którzy mają już swoje pociechy.

#iran #wychowanie #dzieci

Dajemy bobasowi to co chce i mamy spokój?

  • Tak, lepsze to niż bezsensowna wojna na BS 12.8% (5)
  • Nie, bo się przyzwyczai i zawsze będzie walił foch 87.2% (34)

Oddanych głosów: 39

  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

PijanyDrwal - #dzieci #ankieta #ankiety #wychowanie #pedagogika #psychologiaDziecka

źródło: tapeta_dla_bezdomnych_w_duszy_gdzie_zielen_jest_adresem_a_kazdy_piksel_ma_swoj_wlasny_klucz_do_drzwi_ktore_nie_istnieja

Pobierz

Czy dzieci są z natury grzeczne czy niegrzeczne?

  • różnią się, jedno jest takie a inne jest inne 38.5% (10)
  • to sztywne etykiety szkodzące rozwojowi dziecka 11.5% (3)
  • grzeczne 3.8% (1)
  • niegrzeczne 19.2% (5)
  • wynik wpływu środowiska, nie cecha wrodzona 11.5% (3)
  • zależy od definicji grzeczności i kontekstu sytuac 15.4% (4)

Oddanych głosów: 26

  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#poznajadhd

Chłopiec „rozrabia”, a dziewczynka „buja w obłokach”? Dlaczego ADHD ma dwie twarze.

W nawiązaniu do dyskusji o tym, że ADHD to tylko „znudzeni chłopcy, którzy wolą piłkę od wierszyków” – wrzucam fragment mojej książki, który wyjaśnia, dlaczego ten mit jest tak szkodliwy (zwłaszcza dla dziewczynek).
poznajadhd_pl - #poznajadhd

Chłopiec „rozrabia”, a dziewczynka „buja w obłokach”? Dl...

źródło: poznajadhd-1-3-roznice-chlopcy-dziewczynki

Pobierz
  • 14
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

✨️ Prywatna czy publiczna szkoła? Dylemat rodzica
Cześć,
za 2,5 roku moje dziecko pójdzie do podstawówki, a że do prywatnych szkół podobno trzeba zapisywać się z dużym wyprzedzeniem, robię research już teraz.

Rozważam prywatną podstawówkę ok. 4 km od domu vs publiczną rejonową.

Kilka
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@mirko_anonim: jak Cię stać, ślij do prywatnej.

1. relacje po szkole to głównie dzieci z podwórka, czyli teraz z piaskownicy, potem z przedszkola. Te relacje zostaną. Częściowo to tutaj już tutaj jest styczność z patolą.
2. Jak mieszkasz w mieście, na piechotę zaprowadzasz, jak poza, to hmm są szkolne busy, ale hehe jak do państwowej spoza rejonu zapiszesz, to sam zawozisz. Do prywatnej wiadomka, sam.
3/4 W prywatnej jest o
  • Odpowiedz
Mam do wyboru ochrzcić moje dziecko albo zostać wyklętym przez całą rodzinę. Lepiej ugiąć się pod presją i ochrzcić to dziecko i mieć święty spokój czy iść w zaparte? Nie chce chrzcić dziecka, ponieważ ani ja ani moja partnerka nie jesteśmy osobami wierzącymi, a poza tym uważamy że zapisywanie dziecka bez jego woli do jakiejś wiary jest nie w porządku. Jak dorośnie i będzie chciało się ochrzcić, to nie będę miał nic

Czy chrzcić dziecko?

  • Nie chrzcić 62.9% (134)
  • Chrzcić 37.1% (79)

Oddanych głosów: 213

  • 30
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach