@polakpatriota2137: porównanie jest zasadne, bo jeżeli uważał fakt ignorowania przez dziadka uroczystości rodzinnych za coś złego, to sam nie powinien takich ignorować
ignorowanie całej rodziny i wszystkiego co z nią było związane od jakos 1980 roku do dnia wczorajszego vs. nie pojechanie na pogrzeb takiego gnoja, porównanie jest bardziej niz niezasadne :)
Z racji rozpoczynającego się sezonu studniówkowego, nie pozostaje mi nic innego, jak napisać, że na swój bal maturalny nie poszedłem, bo nie miałem z kim. #przegryw #studniowka
to mogłoby zostać potraktowane jako pomówienie, natomiast nie wiem co jest nielegalnego w stworzeniu filmu ai i sugerowaniu że osoba na nim występująca jest prawdziwa. to się dzieje ciągle w internecie
Pomyśl, że do domu przychodzi Ci ktoś, kto zaczyna opowiadać Twoim dzieciom, że rodzina jest zła. A Ty stoisz, uśmiechasz się i mówisz - spoko, nie robisz nic nielegalnego. Wcale nie rozbijasz rodziny...
kto jest tatą w tej rodzinie? niemcy ze swoim nord stream i eksportem do rosji? przez pakt migracyjny rodzina się powiększy, powinniśmy się cieszyć?
należy rozwiązywać dialogiem, a nie trzaśnięciem drzwiami
nie rozwiążemy niczego dialogiem jeżeli będziemy uważać że unia europejska jest dla nas bezalternatywna. poza tym nie rozwiążemy niczego dialogiem również dlatego, że jesteśmy średniej wielkości krajem i nie mamy nic do powiedzenia w unii europejskiej
@Big_Bocchers: to idź do tej fabryki gówna żeby zarobić, spróbuj sobie zrobić sep to może cię wezmą na jakiegoś pomocnika utrzymania ruchu jak dobrze pójdzie. no a jak chcesz studia to wyprowadzka do krakowa i praca w mcdonaldzie (bo przyjmują każdego i elastyczny czas pracy)
Jak wynika z partyjnego dokumentu, do którego dotarła niemiecka agencja dpa, bawarskie CSU zamierza doprowadzić do masowej deportacji z Niemiec większości uchodźców z Syrii. W tym celu partia proponuje wybudowanie na lotnisku w Monachium "deportacyjnego terminalu".
Ona nie pisze w ogóle do mnie. Pewnie jest brana w obroty przez jakieś wysokie oskary co się koło niej zakręciły. Szkoda no ale cóż. Moje życie to ciąg przełykania gorzkich pigułek. Czym dłużej żyję tym uświadamiam sobie że życie to tylko cierpienie i ból. Ale byłem szczęśliwy z nią, przyszła do mnie i jedliśmy azjatyckie jedzenie. Potem gadaliśmy i oglądaliśmy serial. Tak, byłem wtedy szczęśliwy. Minęło bezpowrotnie
W chwilach największego smutku potrafię poczuć jedno dość oryginalne uderzenie serca, takie które przypomina mi o moim dawnym życiu energii którą posiadałem i potencjału jaki miałem. Z jednej strony je nienawidzę, z drugiej kocham. Przypomina mi to sytuacje Eliasza w której Bóg nie spełnia jego życzenia śmierci, zamiast niej Bóg daje mu pożywienie i wysyła go w 40 dniowy marsz. Czuję jakby Bóg nie chciał odpuścić mojej osoby i za każdym razem
Ale dobrze powiedział - "na jakiej podstawie mnie pan o to pyta". Jak ktoś ma jakieś sensowne podejrzenia to niech je zgłosi do prokuratury, zamiast pieprzyć od rzeczy i wyzywać od agentów każdego kto np. nie chce ukrainie wysyłać uzbrojenia.
Słyszę jak rodzice sobie dogadują, wieczne pretensje do siebie nawzajem. Zamknięci w tej klatce żałosnego życia. Matka zawsze nadopiekuńcza i znerwicowana, jak jestem na mieszkaniu to codziennie wydzwania bo się boi że ktoś mnie zabił. Ojciec- złota rączka wszystko mu wychodzi oprócz wychowania dziecka, udaje że był idealny i jest zdziwiony czemu z nimi nie mam dobrego kontaktu.
No i ja- syn przegryw. Akurat ja uważam że za mój przegryw bardziej odpowiada
Proszę pomódlcie się żebym dziś na rozwożeniu pizzy zarobił przynajmniej 550 zł. Jadę wysikany i najedzony fest że nie tracić niepotrzebnie czasu, bo kasa potrzebna. Jakby po odjęciu paliwa za 2 dni wyszło 1000 zł to pięknie. Pozdrawiam
#przegryw wstał... i myśli o jutrzejszym kołchoz... i znowu użerać się z tym nepalczykiem... on nic nie jarzy... rozumie tylko proste rzeczy, a jest coś bardziej skomplikowanego to totalnie nie ogarnia... nie wiem jakie oni mają średnie iq ale chyba niskie ja prdole.
Dla wuja gnębiącego mnie o maturę, ubiegły rok nie był udany. Najpierw umarł mu syn, a potem zalało całe mieszkanie.
Wiem, że się powtarzam, ale muszę raz jeszcze: życie jego syna było minimalnie lepsze od mojego. Jeśli pisze to osoba w takiej sytuacji jak moja, to już musi coś znaczyć. Dość powiedzieć, że przyjeżdżał na moje zadupie aż do czasu, kiedy miał ponad 20 lat. Przecież u nas nie było nawet toalety
#przegryw