• 0
@ukojenie: Oj tak! Problem w tym, że pierwszych lekcji regulacji emocji udzielają nam rodzice, którzy często sami mają z tym problemy:/ Później trzeba nadrobić braki, a jest to długi i żmudny proces.
Skąd pochodzi ten fragment?
  • Odpowiedz
NERWICA WŚRÓD MŁODYCH
Czemu pokolenie Z, a przede wszystkim roczniki 2006 wzwyż jest tak bardzo znerwicowane? Z czego to wynika? Czy to wina internetu, iluzji w głowie wtłaczanej przez media, social media, rodziców? Wśród tego pokolenia masę ludzi z lękami, kompleksami, nieśmiałością, pełno introwertyków itd. Może ich umysły są słabsze, mniej odporne w jakiś dziwny sposób... Może ktoś ma jakiś pomysł hmm....

Objawia się to:

-spadkiem libido z obu stron
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 0
@okti325: Zawsze ludzie byli znerwicowani, tylko że starsze pokolenia popadały w nałogi i negowały problemy, zamiast coś z tym robić. Ponadto dawniej życie było prostsze. Ludzie dostawali tanie mieszkania z przydziału. Byli słabiej wykształceni, a i tak mieli pracę. Widziałam na tiktoku babkę, która mówiła, że w latach '90 wystarczyło znać angielski na poziomie A2 żeby dostać pracę w warszawskim korpo. Teraz praktycznie każdy ma wyższe wykształcenie, zna języki obce,
  • Odpowiedz
Uwielbiam tracić okazje, nie korzystać z życia. Nie jezdzić na wypady do dubajów, barbadosów na osobiste zaproszenia, żyć w standardzie dużo niżej niż sytuacja pozwala.
Nie wiem, tak już mam. Ciekawe jak się nazywa ta jednostka chorobowa? #psychiatria #psychologia
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Obecna moda na skrajny indywidualizm to jedno z lepszych narzędzi kontroli na społeczeństwem. Każdy problem systemowy i strukturalny jest wmawiany jako osobisty a odpowiedzialność za każde wypaczenie zrzucana na jednostkę. Absurdalny rynek pracy, zniszczony rynek relacji międzyludzkich, demografia -wina zawsze leży w jednostce a rozwiązaniem na wszystko jest samodoskonalenie - po prostu wstawaj wcześniej, po prostu masz za słabe CV, po prostu idź na siłownię. Właściwie jest to klasyczna prywatyzacja zysków i
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@KrolSandaczPierwszyRozrzutny: Indywidualizm i jego pokłosia są fajne jak jesteś w minimum top10% społeczeństwa, w innym przypadku dostajesz po dupie. Ale normalsi bardzo się go trzymają bo daje im złudne wrażenie większego wpływu i znaczenia dla świata niż stan faktyczny
  • Odpowiedz
✨️ Frustracje związane z wyglądem i życiem społecznym
Najlepszy komentarz jaki widziałem o wyglądzie ale nie mogę znaleźć ale w skrócie chodziło o że ktoś napisał OP-owi że nie przegrywa przez swój sposób bycia ale ma właśnie taki charakter bo przegrywa. Inaczej mówiąc dostosowuje się do swoich możliwości. I jakie to jest prawdziwe bo sam tak mam. Jestem dynamicznym normikiem z charakteru ale mam skrajnie fatalny wygląd, przez co jestem zmuszony być
mirko_anonim - ✨️ Frustracje związane z wyglądem i życiem społecznym Ⓘ
Najlepszy kome...

źródło: 5f8720dfe9ede1fbc782ce62e69a1b2c700592227545ad05567130f2dc8b36c0

Pobierz
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@mirko_anonim: Subhuman to nawet jakby chciał, to nie będzie miał normickiego życia bo mu społeczeństwo na to nie pozwoli, nie pozwolą mu być kimś więcej niż robakiem. Już w szkole mu pokażą jego miejsce w szeregu
  • Odpowiedz
Możesz mieć inne zdanie o samym sobie, niezależne od tego, jak inni oceniają Twój wygląd. Inni ludzie nie muszą go podzielać, a Ty nie musisz traktować ich oceny ani próby przypisania Ci „miejsca w szeregu” jako uzasadnionej. Wygląd to nie jedyna wartość w życiu. To, że inni operują takim kryterium wartości, nie znaczy, że musisz je internalizować i pozwalać, żeby wpływało na Twój własny system wartości.

Ale sam mechanizm jest jak najbardziej
  • Odpowiedz
@Balento: ciężko o spokój bezwzględny, życie to jest seria zmiennych. Trzeba minimalizować skutki oddziaływania tej zmienności na siebie po prostu, ale nie ma co w jakieś utopie odlatywać
  • Odpowiedz
@Balento: Tak, po kilku latach w toksycznej pracy, która pogłębiła u mnie depresję i zaburzenia lękowe chowam ambicje gdzieś głęboko i szukam czegoś spokojniejszego.
  • Odpowiedz
Czy świat przedstawiony w filmach Quentina Tarantino jest rzeczywistością, czy raczej świadomie skonstruowaną fikcją, w której reguły przyczynowości, moralności i tożsamości podlegają ciągłej grze? Czy przypadkowe zdarzenia naprawdę są przypadkowe, czy też z perspektywy bohaterów nabierają znaczenia, którego nie sposób wyjaśnić? I czym właściwie jest cud, który przydarza się Julesowi i Vincentowi?

Rozmowa Jakuba Walickiego z Uniwersytetu Pomorskiego w Słupsku z Jarosławem Jankowskim o filmie "Pulp Fiction" (1994).

Link do rozmowy: Cud, rozmowy i
przemyslane_kadry - Czy świat przedstawiony w filmach Quentina Tarantino jest rzeczyw...
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@kwanty: bardzo dobrze dziala. mozna sie wielu rzeczy doweidziec ktorych bys nie zauwazyl przez cale zycie albo obudzil sie w wieku 60 lat albo i nie. Przeciez 90% spoleczenstwa jest niestabilna emocjonalnie
  • Odpowiedz
@kwanty: Ale przecież mój komentarz nie był argumentem o jakości AI, tylko o tym, jaki poziom wiarygodności jestem w stanie zaakceptować od „źródła”. Do mało istotnych rzeczy mogę sobie używać AI jako c-------o "źródła" i najwyżej zweryfikować odpowiedź, ale do czegoś poważniejszego już nie. To, że istnieją lepsze modele, nie zmienia tego, że nadal mogą wygenerować przekonująco brzmiącą bzdurę. Nie muszę testować każdego topowego modelu za 5$, żeby mieć taki
  • Odpowiedz
@Syn_Tracza: No, a jeśli ona ma realne 1.75m (wcale nie taki rzadki wzrost u kobiety), on widzi, ale ma wpisane 1.8m i na żywo się okazuje iż ona w klapkach jest wyższa od niego, to nie wychodzi trochę niezręcznie?
  • Odpowiedz