Ten post będzie opisem mojego natręctwa, które przeszkadza mi w życiu.
Nie mogę podjąć się pewnych czynności, jeśli nie wykonam ich w określony sposób i/lub w określonym czasie albo w sekwencji z innymi czynnościami. Jest to kompletnie bez sensu, bo takie ich wykonywanie to moje własne urojenia, które nic nie wnoszą, a jednak to silniejsze ode mnie. Nie potrafię przezwyciężyć myśli, że jeśli coś nie może być zrobione po mojemu, to lepiej, żeby nie było zrobione wcale, mimo iż tak naprawdę wiem, że to jest nieprawda i jest zupełnie odwrotnie. Jest to zgubne w skutkach, bo w praktyce nie podejmuję się pewnych czynności. Często wręcz prowadzi to do mojej bierności w dość podstawowych sferach życia. Nie wiem, czy to jakiś rodzaj chorego perfekcjonizmu, skrajnej prokrastynacji czy czegoś innego, ale czuję się maksymalnie spie*dolony, a przy tym bezsilny.
Taki stan trwa u mnie od lat, ale nie zawsze tak było. Kiedyś podejmowałem akcję po prostu, bez zbędnego planowania, analizowania, szukania perfekcyjnej daty i perfekcyjnych okoliczności (które nigdy nie nadchodzą) i wychodziłem na tym dobrze, bo widziałem efekty moich działań. Natomiast kilka ostatnich lat mogę podsumować jako kompletne zrujnowanie swojego życia na wielu płaszczyznach, w dużej mierze przez takie swoje głupie myślenie i nieumiejętność przechodzenia do działania. Planuję, planuję i planuję, ale planów nie wcielam w życie. Gromadzę rzeczy, pomysły, obiecuję sobie, że będę działać i finalnie nie robię nic, bo nigdy nie jest dokładnie tak, jak sobie to wymyśliłem wcześniej w głowie.






























LINK DO PODZIĘKOWAŃ
Nagrałem dla Was małe podziękowania - za przedłużenie mojego życia o 38 dni (na dzień dzisiejszy) i nie tylko mojego, mojej matki prawdopodobnie też.
Zamieszanie, jakie udało się zrobić wokół mojej osoby chwilowo odstraszyło ludzi, którzy mają mnie za*ić.
Jednak tylko chwilowo. Prócz podziękowań na nagraniu mówię o mojej obecnej sytuacji, gdzie będzie można mnie znaleźć, kiedy już wyparuje, co zamierzam dalej robić, jeśli będę żył.
Skrót