@Thorus88: całe życie odwrotnie rozumiałem słowa tej piosenki, bo zinterpretowałem pustynię jako samotne miejsce, gdzie mierzymy się z problemami, a deszcz jako ulgę i oczyszczenie. To tłumaczenie od razu rzuciło mi się w oczy jako błędne, tymczasem tam jest "out of the rain" czyli przed deszczem który symbolizuje problemy, podmiot chowa się na pustyni dającej ulgę samotności i oczyszczenia. Ciekawe...
  • Odpowiedz
Co jest kurde. Całe 3city się przerzuciło już tylko na k--s? Co pytam, to na stanie tylko jedno i to samo. W dupach się poprzewracało od dobrobytu () where mka
#narkotykizawszespoko
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Arivederczi: Na datezone szukałem cichodajki za hajs akurat.

chodz na te gry planszowkowe, szybciej cos znajdziesz.


@Arivederczi: To jest akurat największy bulshit. Na IRL spotkało mnie największe rozczarowanie i nie chodzi tu w ogóle o wyglą, tylko o okoliczności, które zawsze są pacyfikowane przez rózne zbiegi okoliczności
  • Odpowiedz
To ma symbolizować jak piękne, a zarazem żałosne jest to wszystko. Jak ulomnymi istotami jesteśmy.


@MakiawelicznyAltruista: tu racja, rekreacyjne odurzanie się kodeiną, żeby potem na zejściu euforii pitolić na wykopie, że świat jest piekłem w ramach racjonalizacji pragnienia, żeby przyćpać kolejny raz, to rzeczywiście brzmi żałośnie i pachnie ułomnością. Robisz to od dawna, nie musisz mi tłumaczyć.
  • Odpowiedz
Wy macie jakieś dobre doświadczenia z ziołem?
Bo u mnie to były prawie same bad tripy.
Kilka(naście) razy spróbowałem w życiu i po zwykłym ziele trip był co najwyżej neutralny - w najlepszym przypadku.
A w najgorszym był pełnoskalowy atak paniki.

Najlepszy trip był o dziwo po dopalaczu. Się nazywał Sensimilla i go chyba w 2010 jarałem.
  • 35
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 7
@De_Fault: byś zaczął wcześniej to skończyłbyś w psychuszcze na odstawiennym. Jeszcze nie urodził się taki, co by utrzymał rekreacyjne ćpanie na wodzy i zawsze się w którymś momencie w zyciu popłynie. Wiem, że pewnie jak każdy inny myślisz, że ty jesteś inny i ty to będziesz kontrolować, ale radzę zmienić myślenie i uczyć się od błędów innych osób, chociaż wiem, że takie moje gadanie i tak nic nie da xd.
  • Odpowiedz
  • 2
@De_Fault: według mnie alkoholem jest ciężej się uzależnić, niż od psychotropów. Raz, że chlanie jest droższe, do tego bardziej uciążliwe, bo trzeba pić, to jeszcze efekty nie są takie fajne jak po różnych umilaczach. Jak się najebiesz to każdy wokół o tym wie, jak sobie weźmiesz właśnie pregabe czy jakiś tramadolek to tylko ty o tym wiesz, jak nikomu nie powiesz, a humor jest zajebisty i do tego można pracować
  • Odpowiedz
@wutkadobra: mef to taki euforyk ze 4 krecha tego samego dnia nie klepie jak ta pierwsza czy druga xD wiec jak ktos wali wiecrej szczurów mefa niż 4 w ciagu jednego dnia to marnuje towar 😇
  • Odpowiedz
@karooox: w slangu osiedlowych mordeczek mef może oznaczać dowolne kamienie szlachetne, a mefa bym się nie spodziewał na wcześniej niż ostatnim miejscu z listy

zresztą marnowanie towaru jest niczym wobec marnowania życia
  • Odpowiedz