Dziś zadzwonił urzędas, z przykrą informacją, że jeden ze współpracowników zmarł kilka dni temu. Huop 32 lata, poszedł spać i już się nie obudził. Przyczyna zgonu niewydolność sercowo-naczyniowa. Nie pił, nie palił, uprawiał sport, ojciec i mąż. I umarł, tak po prostu, dziwne. A ja się męczę, mam zasrane choroby i nadal tu jestem, choć bym nie chciał. Czysta niesprawiedliwość. Los piekielny.
@t4f9oy55: Tego nie wiadomo, oba będą dojeżdżane ostro w tym roku. Co pierwsze to lepsze, choć w przypadku wrzoda trwałoby to kilka h i byłoby okrutnictwem, serce to kilka minut migotania komór lub zapaści i tyle.
Dzień typu spokojny, długo chodziłem po samotni, piękna sceneria zimowa, śnieg, lekki mróz i słońce. To miejsce sprawia, że wewnętrznie się wyciszam, stabilizuję. Są i inne czynniki przez które jest mi lepiej, więc i obecne wyjazdy tam nie służą tyle zabijania cierpienia co czystej kontemplacji, życia, czasu, wspomnień. Teraz czas na nocna przejażdżkę, p0wiatowe i okolice przy takich ilościach śniegu są bardzo malownicze, można się poczuć jak na przedmieściach Anchorage. Jutro pewne
rok temu huop nie mial auta to był śnieg przez 2 dni łącznie, teraz huop ma gruza na letnich oponach to będzie śnieg przez ponad tydzień conajmiej według prognoz over zginę jutro na obwodnicy północnej piekielni w drodze do kołchozu eh #przegryw
@nieudacznikzyciowy: Obwodnica piekielni to jest jazda bez trzymanki. Dzień bez wypadku dniem straconym. Nie ma drugiej tak piekielnej obwodnicy w tym kraju.
Van der Ledre
Noszę w sobie zmęczone serce, lecz ono nie ma już siły na więcej. Każde uderzenie - dług do spłaty, każda nadzieja - zawód na raty. Co noc samotność, znam już jej głos, mówi szeptem „Taki twój los". Nie zapytała nigdy czy chcę ją znać, jestem zmuszony by wciąż z nią trwać. Patrzę na świat jak zza szkła, wszystko tak blisko, a dla mnie miał tylko pustkę bez dna. I kiedy noc zamyka mi dni, wiem że to co dobre to były tylko sny. Tysiące słów których nikt nie chciał znać, bo tylko tyle mogę wam dać.
#przegryw