Co sądzicie o propozycji Mentzena żeby państwo nie ingerowało w stosunki pracodawca-pracownik?
Z perspektywy większości pracowników etatowych będzie to prawdopodobnie oznaczało:
- sporo mniej dni płatnego urlopu (prawdopodobnie 10-15 dni rocznie w zależności od pracodawcy)
- brak L4
- brak płatnego urlopu macierzyńskiego (o urlopach dla ojca nie ma nawet co wspominać)
Dokładnie tak to wygląda w USA. Zresztą nie przypadkiem to właśnie tam upowszechniły się zjawiska pracoholizmu i wypalenia zawodowego.
Oczywiście
Z perspektywy większości pracowników etatowych będzie to prawdopodobnie oznaczało:
- sporo mniej dni płatnego urlopu (prawdopodobnie 10-15 dni rocznie w zależności od pracodawcy)
- brak L4
- brak płatnego urlopu macierzyńskiego (o urlopach dla ojca nie ma nawet co wspominać)
Dokładnie tak to wygląda w USA. Zresztą nie przypadkiem to właśnie tam upowszechniły się zjawiska pracoholizmu i wypalenia zawodowego.
Oczywiście

























#korposwiat #pracbaza
#!$%@? mnie takie wplatanie na siłę słów z języka angielskiego zamiast spytać się o wstrzymanie rekrutacji.