wkurzona jestem. Kupiłam sobie niecały rok temu fotel "gamingowy". Na początku było git, ale obecnie krzesło kuchenne jest wygodniejsze od tego gówna.
Spędzam tam dużo czasu, ale jest to użytkowanie normalne. Nie przekraczam granicy wagi maksymalnej nawet w 50% (niby do 150kg). Natomiast na siedzisku już jest odbity kształt mojego dupska. Serio. Idzie zobaczyć gdzie leżały pośladki, gdzie nogi i widać w którym miejscu był pieróg. D--a czuje plastik













A w tym roku już dwa razy pękła jakaś rura od nagrzewnicy, całe wejście do budynku mocno zalane.
Usterkę naprawiono, ponoć konserwator od zarządcy coś tam osuszał(i niby pokryje to deweloper), no ale biorąc pod uwagę, że to zarządca wybrany przez dewelopera pojawia się pytanie:
Co zrobić i jakie pytania zadać, żeby się upewnić, że zarządca zrobił wszystko co się da, a ratował budżet dewelopera?
źródło: 1000030998
Pobierz