Tak, mili Państwo. Trudno znaleźć klasę aktywów które za ostatnie 2 lata przyniosłyby gorszą stopę zwrotu niż nieruchomości w Polsce. Rentowność najmu na poziomie lokaty bankowej + spadek cen.
To jest moim zdaniem "new normal" na tym rynku, bo trudno dostrzec jakikolwiek czynnik który miałby odmienić trendy. Ludzi ubywa, mieszkań przybywa, kryzys za pasem, hype raczej nie wróci.
Ludzie którzy kupili mieszkania przed covidem wygrali życie - temu nie da się zaprzeczyć, ale warto
@Arivederczi: Czasy lokowania pieniędzy w nieruchomościach pod wynajem już dawno minęły, wszystko się spinało dopóki rata kredytu była mniejsza niż odstępne najmu. Od co najmniej kilku lat, to jest interes dla ludzi którzy liczyli na dalsze wzrosty wartości nieruchomości oraz dla ludzi którzy nie mają totalnie żadnego pojęcia co zrobić z nadwyżką kapitału, a wbrew pozorom ciągle takich ludzi jest wiele. Nadal jest to stosunkowo "pewna" lokata kapitału. Jedynie sroga
@del855: Nie strasz nie strasz bo się …., już Mickowi się wydawało. To ze rynek najmu będzie mniej opłacalny nie znaczy że ceny nieruchów zanurkują. Może być chwilowa korekta i po chwili odbicie. Pożyjemy zobaczymy, ja tam nie widzę na horyzoncie jakiegoś czarnego scenariusza.
@Lolenson1888: Imo to wszystko było planowane, od kilku lat są podchody do sprzedaży klubu. Po co sprzedawać coś co jest cokolwiek warte, skoro można klub zgruzować i sprzedać za jakieś śmieszne pieniądze. Do tego Chęciński doprowadził kibiców, większość będzie za sprzedażą akcji i prywatyzacją zagłębia za marny grosz. Chęciński w Sosnowcu jest ostatnią kadencję, mogę się założyć że sprywatyzuje Zagłębie jeszcze za swoich rządów, a większość idiotów będzie się cieszyć
@Bezi1538: Tylko i wyłącznie kamienica, tylko tam były stosowane mury często ściany wielowarstwowe o grubości ok. 50cm. Izolacja akustyczna nawet w nowoczesnym budownictwie gdzie sam w sobie stosowany materiał jest lepszy pod kątem akustycznym, ale są to ściany jednowarstwowe przez co nie mają szans równać się z kamienicą.
✨️ Czy dziedziczenie ma znaczenie w dzisiejszej Polsce?Ⓘ Ten kto dzisiaj nic nie dziedziczy, żadnego domku, mieszkania, albo chociaż ziemi, nawet auta, czegokolwiek co można spieniężyć/podnieść swój komfort życiowy, no ktoś taki po prostu jest skazany na bycie pariasem do grobowej deski. Twój dziadek mógł robić w kołchozie w najbliższej fabryce smrodu i miał szanse na mieszkanie, które potem wykupował za grosze, Ty takiej szansy nigdy mieć nie będziesz Wystarczyły 3 dekady liberalizmu,
@mirko_anonim: To jest temat dla szukających usprawiedliwienia, jak wasi dziadkowie czy tam ojcowie z matką jedyne co robili całe życie to zasuwali od rana do nocy w jakimś obozie pracy, a wieczorem popijali zimny browar bez planu na siebie. To nie ma się co dziwić że do niczego nie doszli w życiu, teraz różnice społeczne to są jeszcze na takim poziomie że da się coś z tym jeszcze zrobić. Ale
Mirki, mam zagwozdkę. Moi rodzice chcą sprzedać dom w małej miejscowości w Wielkopolsce. Dom starszy ale zadbany, garaż na 2 auta + budynek gospodarczy. Kompletnie nie wiem jak im pomóc w wycenie. Rzeczoznawca to raczej średni pomysł, nieruchomosci sprzedaje się mało w tej miejscowości, sądzę że wycena może być przestrzelona w jedną lub drugą stronę. Może poszukać jakiegoś pośrednika? Oni chyba lepiej się
@Retro-g: Imo największą wiedzę będzie miał pośrednik działający na lokalnym rynku od lat, ale nigdy nie ma pewności czy trafisz na kompetentną osobę. Z rzeczoznawcą to jest w mojej ocenie totalna loteria, wiem jak działają takie biura wyceny nieruchomości, nawet w tym tygodniu miałem "przyjemność" gościć takiego gagatka, wizyta trwała jakieś 3min, zrobienie zdjęć, pytania o rok budowy i metraż, nic innego ich nie interesowało. Nie wiem jakim cudem oni
@Miljonwrok: Zawsze tak bylo jest i będzie, w mieszkaniu o mniejszej powierzchni i tak musisz doprowadzić wszystkie instalacje, elektryke itp. Przy wykończeniu placisz za to co jest najdroższe czyli kuchnie i lazienke. Pokoje w robocie to jest kropla w morzu.
Mieszkania w Polsce wcale nie są drogie i nieosiągalne dla zwykłych ludzi. Przykładowo taka Karina skończyła pielęgniarstwo, ma 26 lat, zarobki 10k netto. Dajmy na to jej chłopak Mariuszek, skończył średnioambitny kierunek, pracuje w korporacji jako klepacz Excela lub jest scrum masterem - zarobki 10k na łapę. Wiek 26 lat.
Razem ze swoją Kariną zarabiają 20k netto, 5k wydają na życie. 15k mają oszczędności jak ma być nie stać takich ludzi na zakup
@p0melo: W każdym pokoleniu są mniej i bardziej opłacalne zawody, pielęgniarka, lekarz, programista to jest ewenement aby po studiach zarabiać od razu dobrą kasę. Myślę że garstka ludzi po prawie w wieku lat 26, zarabia dobry hajs, tak samo z innymi trudnymi kierunkami.
Większość ludzi po studiach w takim wieku na standardowym etacie to zarabia 4-8k, a jak zostają w mieście w którym studiowali to spora część wypłaty idzie na
Mam znajomka który cale życie mówił ze nie weźmie kredytu bo nie będzie płacił bankom bo tak jego rodzice mu mówili. Lata mijają a on ciągle zbiera na mieszkanie za gotówkę a nieruchomości coraz droższe a inflacja zjada jego oszczędności. Czy jeżeli jego rodzice którzy cale życie powtarzali żeby nie brał kredytu teraz mogą sie czuć odpowiedzialni za to ze ich dziecko nie ma mieszkania? Co
@P4ncak3: Polacy w większości nie rozumieją podstawowych pojęć ekonomicznych, nie wiem co jest gorsze czy kredytowanie się na całość inwestycji czy zbieranie kilkadziesiąt lat na nierucha. W Polsce z kredyciarzy zrobili jakiś "udanych inwestorów", a to wszystko to g---o prawda, jest fajnie dopóki się coś grubszego nie wysra. A to że przez ostatnie około 16lat się kręci, to nie znaczy że tak będzie do usranej śmierci i może jak się
@Zimm3man: Państwo ratuje jeśli może, w momencie większego kryzysu gospodarczego czytaj dużego bezrobocia ewentualnie działań militarnych. To państwo będzie sobie mogło w dupę wsadzić wakacje kredytowe, bo i tak ludzi nie będzie stać na spłatę kredytu. A państwa przy wysokim bezrobociu nie będzie stać na social. Dotowali tylko dlatego że nic się większego nie wysypało, a Polacy na wojnie na Ukrainie to nawet bym powiedział że w aspekcie nieruchomościowym to
Kupno nieruchomości nie na kredyt 100% to głupota, pieniądze lepiej przeznaczyć na inne inwestycje.
Właśnie kupno nierucha całego w kredycie to największa głupota, zdecydowanie lepiej pod kątem inwestycyjnym kredytować się na ruchomość niż nieruchomość. Kredytujesz się na 20-30lat, w większości na zmiennych stopach procentowych, gdzie w momencie gdy coś się "wykrzaczy" ryzykujesz brakiem spłaty i pójściem pod most. Mówię o przypadkach które kredytują się na całość
oczywiście że Polacy nie rozumieją podstawkowych pojęć ekonomicznych ale Ty zastanawiając się czy kredyt jest gorszy od zbierania na mieszkanie też nie bardzo.
Chyba nie za bardzo rozumiesz to co napisałem, nie widzę nic złego w kredytowaniu się. Ale jest różnica w momencie gdy kredytujesz się pod korek swojej zdolności kredytowej z minimalnym czy też żadnym wkładzie własnym na zmiennej stopie procentowej. A z tego co się orientuję to tak
w Polsce od dwunastu lat nie można kredytować całej nieruchomości, a od 2017 r. banki kręcą nosem na cokolwiek powyżej 80% LtV.
IMO w większości przypadków wkład własny 20% jest już zupełnie rozsądny i odpowiedni - zwiększanie go nie ma sensu, bo nadwyżkę lepiej jakoś sensownie zainwestować. Oczywiście nie dotyczy to sytuacji, w której taka rata i tak stanowić będzie połowę dochodu kredytobiorcy.
@PanKapibara: W praktyce wygląda to trochę inaczej,
No nie, nikt Ci nie da tańszego kredytu na cokolwiek innego niż nieruchomość, dlatego własne pieniądze lokuje się na inne cele a kredyt na nieruchomość - ile tylko można wziąć.
@Bejro: To tak nie działa, bo w 4 kąty raczej na Ciebie nie pracują. Ruchomość w jakimś stopniu już tak, co z tego że kredyt hipoteczny jest "tańszy" skoro w 30lat spłacasz jego 3krotność. Blokujesz sobie zdolność kredytową na inne
To już inna kwestia, nie jestem fanem inwestycji w beton ale gdzieś trzeba mieszkać. Rata kredytu jest niższa niż rata wynajmu no i zawsze kapitał się powoli akumuluje, zwiększanie własnego udziału w kredycie nie zwiększa jednak korzyści a je zmniejsza. Jakby wynajem kosztował np. 50% tego co rata hipoteki to trzeba by było to sobie przeliczyć.
@Bejro: Z reguły te koszta miesięczne czy to wynajem czy rata kredytu są podobne,
żyjemy na terenie gdzie większość czasu w historii były mniejsze czy większe wojny a Ty w czasie pokoju zamartwiasz się co będzie podczas wojny.
@Ciecierere: Ja się niczym nie zamartwiam bo mam kilka nieruchomości, stabilne dobre dochody, gotówkę na czarną godzinę i 0zł kredytu do spłacenia. I jeżeli rozmawiamy o tym co warto brać pod uwagę decydując się na zakup, który będzie rzutował na kolejne lata naszego życia nie można
Jeżeli chodzi o programy BGK, to z punktu widzenia klienta faktycznie nie masz wkładu własnego, ale z punktu widzenia już tak, bo gwarancja BGK jest funkcjonalnie nieodróżnialna od pieniądza.
Wow, tego nie znałem. Aczkolwiek to nie świadczy o dostępności kredytu na 100% LtV, to tak jakby mówić, że podrabiając zaświadczenie o zarobkach można dostać kredyt bez zdolności. No niby tak, ale jednak w obu
uwaga : jak stracisz pracę i pójdziesz do byle jakiej to nikt nie sprawdza, czy dalej siedzisz w swoim mieszkaniu czy wróciłeś do rodziców, czy swoje wynajmujesz a mieszkasz na mniejszym 🥳
@Ciecierere: To chyba różnica czy jak zostajesz z długiem do spłaty czy jednak nie ?
Tak samo z kredytowaniem na 30 lat, to sobie sprawdź po jakim czasie średnio w Polsce spłaca się kredyt
@PanSoloPL: Zakładamy cały czas scenariusz inwestowania nadwyżek kapitału, ewentualnie kredyty gotówkowe/inwestycyjne na rozwój. Ja napisałem wyraźnie w pierwszej wypowiedzi, że trzymanie kasy na kupce i nie obracanie nim to jest totalny idiotyzm. Zyskujesz tyle że ewentualnie masz poduszkę finansową w razie W. A kredyciarz w tym czasie płaci ratę i spłaca mieszkanie, co lepsze? nie wiem.
@Ciecierere: Nie mylę żadnych pojęć. Dług w banku masz na lat kilkadziesiąt, umowa najmu to z reguły rok, biorąc pod uwagę umiarkowane szczęścia jak się coś zesra zostaje Ci pół roku do końca. Do tego masz wpłaconą kaucję i zostają Ci pieniądze w kieszeni które jako kredytowicz ładujesz na wkład własny. To jest właśnie ta zasadnicza różnica której nie rozumiesz, w początkowej fazie kredytu spłacasz głównie odsetki. Czyli zakładając się
@Ciecierere: Mam wrażenie ze znowu nie rozumiesz, ale co mnie interesuje zobowiązanie wobec rodziny? Jeżeli nie stać na ratę i najem to jeżeli jest opcja to oczywiście ze wrócisz do rodziców, bo lepsze to niż most. To chyba jest różnica w momencie gdy wracasz do rodziców z długiem a jakiemis oszczędnościami.
Zakładając twój scenariusz czyli wynajmujesz to co kredytujesz XD A wiesz ze to nie ma najmniejszego sensu? Bo w
@Zimm3man: Wojny na Ukrainie nie można przytaczać w kontekście gospodarczych zawirowań. Bo jedyne co ta wojna na nas wymusiła to modernizację armii i datki na rzecz Ukrainy. Dlatego m.In. rosly stopy procentowe, ale zatrudnienie pozostawało stabilne. W dłuższej perspektywie czasu gdy państwo jest recesji nikt nie będzie się bawił w tego typu programy bo byłoby to za dużym obciążeniem. Odwiń sobie posty z tamtego okresu na wykopie jaki był kwik
@Ciecierere: No ciężko bo nie rozumiem po co mieszać w to utrzymanie rodziny, która jest naturalną rzeczą. Tylko rozpatrujemy przypadek w którym nie ma wyboru, więc co za różnica czy kredytujesz czy wynajmujesz skoro jesteś zmuszony wrócić do rodziców?
^ udowodnij biorąc dane z ostatnich kryzysów gospodarczych na przestrzeni ostatnich 20 lat lub
W ciągu ostatnich 170 lat standard życia poprawił się dwudziestokrotnie, ale rzadko kiedy zdarzały się dni, w których nie było poważnych powodów do pesymizmu.
@Ciecierere: Standard życia rośnie, bo się rozwijamy jako cywilizacja. Oczywiście że zawsze są szansa i są zagrożenia. Tylko czym innym jest ryzyko tu i teraz a czym innym jest przewidzenie 30lat do przodu i to jest zasadnicza różnica którą chciałem Ci uświadomić.
Załóżmy, że mamy obok siebie 1. w miarę świeżo pobudowany dom oraz 2. stary dom po generalnym remoncie na działkach o identycznych parametrach w jakiejś niezłej lokalizacji (powiedzmy blisko top 5). Domy mają identyczny metraż i powierzchnię użytkową/nieużytkową. Załóżmy dla uproszczenia, że oba są w stanie deweloperskim. Dom nr 1 to typowy nowoczesny dom, duże przestrzenie, zgodny z WT2021 itd. Dom nr 2 jest zdrowy konstrukcyjnie, po termomodernizacji, w środku wszystko nowe,
@Zielonka021124: Wszystko jest zależne od standardu nowo wybudowanego domu, czyli w momencie gdy weźmiemy PC+rekuperacje+dobre ocieplenie, wynik będzie inny niż jak weźmiemy kocioł gazowy + solary. To samo dom po gruntownym remoncie, czyli spełniający WT2021 na legalu bo to jest klucz, to dom który ma okna 3 szybowe, nowy dach z dociepleniem, zrobioną nową instalacje wod-kan i elektrykę oraz docieplony minimum 15cm styropianu + zabezpieczone i zaizolowane ściany piwnic oraz
@Czoso: Realnie aby odczuć skutki kurczącego się deficytu trzeba będzie poczekać kilka lat, mimo wszystko wszystko będzie przebiegało w mojej ocenie płynnie. Musi zacząć się duży problem sprzedaży mieszkań w miastach powiatowych, aby trend doszedł stopniowo do wojewódzkich. Imo zajmie to około 5-10lat w TOP5, aby ceny w obszarach podmiejskich zaczęły jakkolwiek rzutować na ceny w miastach wojewódzkich.
Nie ma wyboru, jak dajesz cenę rynkową pod kątem lokalizacji, stanu mieszkania. To zawsze to wygląda tak że od kilku do kilkudziesięciu. Czekasz po prostu na klienta który jest w stanie zapłacić kwotę Cię satysfakcjonującą pod warunkiem że jest ona zbliżona do wcześniejszych propozycji. Ostatnio sprzedałem i jak liczyłem był to 12 klient w ciągu 35dni. `
@maciss: tak olx + otodom pakiet to must have. Niezależnie od tego ile kosztuje, to jest monopolista z największymi zasięgami. W skali utrzymania mieszkania i tak jest to mala miesięczna kwota, a to że jest kwik na rynku to wiadomo to ich ceny z roku na rok to jest grubsza abstrakcja. Czekam na jakąś karę od UoKik, ale niestety trzeba z nich korzystać
@arnoldinho71: Te artykuly są z d--y, zawsze u każdego dewelopera proces nagocjacji jest inny i możemy liczyć na różne obniżki. Nie ma co robić z tego reguly.
Gdzie szukać tego przyczyny? Wykop upada? Czy też może zmęczenie materiału i klęknięcie psychy nawet najtwardszych zwolenników wujka micka, którzy pomimo bycia akolitami spadków na własne oczy ujrzeli jedynie wzrosty betonowego złota o kilkadziesiąt procent?
@okti325: Imo jak się nie znasz na remontach, to z 80k na start się bawić we flipy to trochę risky. Chyba że masz wiedzę i okazję do zaatwienia spod lady. Jak to co na rynku zamierzasz kupować to średni czas żeby zaczynać
Uchylili immunitet i maksymalnie co dostanie to zawiasy i zakaz prowadzenia pojazdu przez kilka lat. Wyroki sądów w tym kraju to jest żart. Za spowodowanie śmieci samochodem, to powinny się kary zaczynać od co najmniej kilku lat pozbawienia wolności bez możliwości zawiasów i skrócenia wyroku.
@outdust: Nieumyślne spowodowanie śmierci? Prosta droga, osoba sama nie wyskoczyła pod koła. O czym ty p--------z, jak kogoś zabijesz bo się zagapiłeś to powinna być taka sama kara jak umyślne spowodowanie śmierci.
Cześć! Kupował ktoś może ostatnio, bądź przymierzał się do zakupu mieszkania od Atalu? (Atala) Przymierzam się do zakupu mieszkania trzypokojowego od nich i zastanawiam się na ile idące negocjacje ceny wchodzą w grę, czy ktoś próbował zbijać cenę/dogadywać jakieś miejsca postojowe czy coś w cenie, jeśli tak to mógłby się podzielić jak mu się udało coś ugrać, będę wdzięczny za każde info ;) #nieruchomosci #deweloperka #deweloperuch
Eloszka. Stoje przed wyborem drzwi i wymarzyły mi się drzwi Porta Verte Premium E.5. Zastanawiam się tylko nad dwoma rzeczami: 1. Przylgowe czy bezprzylgowe? Jakie macie doświadczenie, warto dopłacić? 2. Zamki magnetyczne - czy warto? Czy one się faktycznie zacinają i do łazienki można sobie niemiłą niespodziankę zrobić? 3. Lakierowane - warto? Czy lepiej taniej oklejone? #remontujzwykopem #mieszkaniedeweloperskie
@PogromaSyrekowHomogenizowanych: Do każdej z opcji warto dopłacić, ale Porta jest najgorzej wykonana spośród innych popularnych producentów takich jak, Pol-Skone czy DRE.
Już pomijam fakt że ta taką cenę nie dostajemy nawet okleiny od spodu ościeżnicy i od spodu przy podcienciu w drzwiach łazienkowych. Należy na to zwrócić uwagę przy montażu bo nie każda ekipa dba o prawidłowe zabezpieczenie przed wilgocią.
@PogromaSyrekowHomogenizowanych: Nie zamawiałem nigdy lakierowanych z porty, raczej powinno to być w pełni polakierowane, ale na wszelki wypadek dopytałbym u sprzedawcy. Zawsze rozmawiam z montażystami to tylko mówią że Porta najgorsza, bo nie ma nawiertów w niektórych miejscach, z tego co wiem okleina też jest gorszej jakości niż u konkurencji. Mój kuzyn zamawiał właśnie Porty, ze względu na brak zabezpieczenie od spodu, drzwi łazienkowe po 8 miesiącach użytkowasnia były praktycznie
Cześć Mirki i Mirabelki, Chciałem Wam opisać historię, która idealnie pokazuje, jak w 2026 roku niektórzy specjaliści próbują bezczelnie naciągać klientów, a gdy zostaną przyłapani na gorącym uczynku, przechodzą do otwartego szantażu i prób niszczenia cudzego biznesu. W moim samochodzie pojawił
@Nicolau: Trąbiłem o spadku na rynku Katowickim od tamtego roku, ale byli mądrzejsi. Będą kolejne, a w szczególności w centrum. W Q4 tego roku oraz Q1 przyszłego, zostanie oddanych do użytkowania najwięcej mieszkań i będą kolejne korekty. Co do Sosnowca, to tabela jest przekłamana bo mieszkań 60m2+ jest bardzo mało, a ceny ofertowe zdecydowanie różnią się od transakcyjnych. W stosunku rok do roku nie ma praktycznie żadnej różnicy.
@HexenHeretic: Ja się zajmuje tylko Katowicami i okolicą, rynek jest taki że trzeba na każde miasto patrzeć inaczej. W Katowicach spadki były i są oczywiste, z racji ilości inwestycji budowanych w tym samym momencie na niespotykaną dotąd skalę.
ale tak ogólnie patrząc to bez szału te spadki
Weź pod uwagę że stopy spadają, ludzie są niecierpliwi i wiecznie z kredytem/dopłatami/korektami czekać nie będą. U nas ten rynek będzie względnie spokojny
@Nicolau: Ok, ale mimo wszystko sporo osób złożyło przez ostatnie 2 miesiące wnioski kredytowe i nastąpiło ożywienie. Na rynku występują typowa stagnacja, ale nie ma wyraźnych przesłanek do korekty. Tak jak wspomniałem na ten moment każde miasto trzeba rozpatrywać indywidualnie.
To jest moim zdaniem "new normal" na tym rynku, bo trudno dostrzec jakikolwiek czynnik który miałby odmienić trendy. Ludzi ubywa, mieszkań przybywa, kryzys za pasem, hype raczej nie wróci.
Ludzie którzy kupili mieszkania przed covidem wygrali życie - temu nie da się zaprzeczyć, ale warto
źródło: IMG_6637
Pobierz