Wracam z #porodowka i kurde ja się nie dziwię że #polki po takiej wspaniałej przygodzie rzadko decydują się na kolejne #dziecko .
Zostałem szczęśliwym tatą #bliznieta mama nie Polka
Iii mimo, że profesjonalnie polska służba zdrowia stoi na wysokim poziomie, lekarze najwyższej klasy to dbanie o komfort pacjenta nie powinno kończyć się na podsunięciu ankiety oceny depresji porodowej i odesłaniu do psychologa.
Zwlaszcza niektóre położne to dramat.
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@bigos555: w moim mieście, niewielkie miasto wojewódzkie. Przez wiele lat było tragicznie, aż kilka lat temu zrobili remont wraz z wyrzuceniem starego personelu. od tego momentu praktycznie same pozytywne opinie. Sama też tam byłam - zero problemu z czymkolwiek. położne biegały na każde zawołanie, pocieszały, po sto razy wyjaśniały to samo gdy się zapytało.

Zdaje sobie sprawę, że to najwyraźniej chlubny wyjątek w skali kraju, co mnie przeraża
  • Odpowiedz
Szukam powoli porodówki w Krakowie. Jakie macie doświadczenia? Ważne aby miały w razie w ten specjalny oddział jak nenatologia. Rozważam narazie Żeromskiego, Ujastek, Rydygier. Proszę o porady na co też zwrócić uwagę, a może całkiem inny szpital?
#porod #ciaza #dziecko #krakow
  • 14
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Lacrimosa: polecam Narutowicza i Ujastek, Żeromski na ostatnim miejscu bo koleżanki polecają ale ja nie miałam okazji.
Zdecydowanie odradzam Kopernika jeśli to nie ciąża mnoga bądź wieloracza i jesteś zmuszona jak ja byłam.
  • Odpowiedz
Szykuje mi się, daj Bóg, za kilka miesięcy nowy członek rodziny. No i zastanawiam się czy być przy porodzie. Ogólnie bardzo nie lubie kwestii 'medycznych', nawet jak ktoś pyka palcami to mnie skręca. Nie że mdleje czy coś, po prostu bardzo nie lubie takich widoków. Z tego też powodu nie za bardzo mam ochotę być przy porodzie, nie wiem jak to na mnie wpłynie, wolałbym nie wyjść z sali z PTSD, ale
  • 13
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@komakow: na szkole rodzenia typek dał mi dobrą rade. Kobietom co do zasady zależy by facet był przy porodzie, jeśli od razu rezygnuje to oznaka że nie może na nim polegać etc. Dlatego - zgodz się, normalnie planujcie gdzie co kiedy, rozmawiajcie otwarcie o tymni bądź zaangażowany. Jeśli uda Ci się zostać, spoko, a najwyżej na początku wyjdziesz bo powiesz że Ci słabo. Wtedy nikt nie będzie miał do Ciebie
  • Odpowiedz
@komakow: Poród nie ma w sobie nic "magicznego". Krew, pot, łzy i inne wydzieliny. Nie bez powodu kiedyś kobiety nie dopuszczały mężczyzn do tego.
  • Odpowiedz
@Grzesiok: podzielam tę opinię i tyczy się ona zarówno kobiet i mężczyzn, tzn. dziś społeczeństwo mówi i traktuje rodzicielstwo jako jakiś ciemny etap życia, przerwę od życia, bo teraz to kariery nie zrobisz, nie będziesz się rozwijać (jakby rodzicielstwo nie było samo w sobie bardzo rozwijające, śmiem nawet twoerdzić, że bardziej niż większość zawodów), zero wakacji, brak snu, dopiero jak dzieci dorosną to wrócisz do "normalności" itd. Jasne, dziecko wywraca
  • Odpowiedz