co myślicie? trochę mam mieszane uczucia, bo rozumiem co chciał przekazać, ale ton jego wypowiedzi, dobór słów i całkowity wydźwięk sprawił, że pół internetu go zlinczowała, a na z chęcią bym do nich dołączyła.
rozumiem, że jest problem z tym, że część kobiet po porodzie chce być gloryfikowana i zapomina, że ktoś przy niej jest i przechodzi z nią przez to wszystko. ale słowa tego gościa to farmazony.
#





























@Jestem_Tutaj: zrobię co w mojej mocy!
@theOstry: cieszę się Waszym szczęściem. Chyba...( ͡~ ͜ʖ ͡°)
@kocha_to_poczeka: no właśnie nie bardzo mam powód, a liczyłam że do tej pory to już będę miała. Tak to nie
znaczy miałem na myśli, krzycz potem,
jak się zacznie
teraz to za wcześnie