Byl ktos z tagu w sytuacji w ktorej wzial kredyt z najnizszym mozliwym wkladem wlasnym mimo posiadanego kapitalu i przeznaczyl ten kapitał na inwestowanie w jakiś indeks, czy szerzej - w inwestycje na giełdzie?
Jak po czasie to oceniacie? Właśnie stoję przed takim wyborem z 500k, z czego 400k chcę zainwestować w sp500. Mądre to czy mem z papieżem? Jestem
@szaldr: Okej, dziekuje za przyklad. Czyli twoj komentarz w zasadzie swiadczy o tym, ze to jedynie kwestia psychy - indeks i tak predzej czy pozniej odbije. Zatem w dlugim terminie to kwestia psychy + przyzwoitego cash flow
Możecie wierzyć lub nie, ale wczoraj wybuchłem i na kładce nad ulicą w Legnicy szarpałem się z kumplem o akcje.
Normalnie pojechaliśmy sobie się przejść pozwiedzać, bo ja tam lubię to miasto. Chociaż gadają, że jest brzydkie to ja widzę potencjal i tam jest w c--j pięknych kamienic, wystarczyłoby zainwestować.
I tak se szliśmy, gadaliśmy i nagle jak weszliśmy na ten most rzuciłem się na niego z krzykiem:
@WszystkieNickiZajete2: to dla potomnych - to sie wypelnia przy zakladaniu konta akceptujac jakies zgody najwyrazniej, bo mialem zlozony, a nie przypominam sobie zebym cos takiego robil.
#belmondo #kazbalagane