Cześć Mirki i Mirabelki,
Chciałem Wam opisać historię, która idealnie pokazuje, jak w 2026 roku niektórzy „specjaliści” próbują bezczelnie naciągać klientów, a gdy zostaną przyłapani na gorącym uczynku, przechodzą do otwartego szantażu i prób niszczenia cudzego biznesu.
1. Diagnoza: „Skrzynia do wymiany, 12 tysięcy złotych”
W moim samochodzie pojawił się wyciek ze skrzyni biegów, przez co auto zaczęło delikatnie szarpać. Oddałem samochód do warsztatu w Warszawie (Wawer), który rzekomo specjalizuje się w naprawach skrzyń automatycznych. Wyraźnie wskazałem problem: jest wyciek, proszę o jego usunięcie i dolanie oleju.
Po jakimś czasie odbieram telefon. Diagnoza zwala z nóg: skrzynia jest całkowitym złomem, nadaje się tylko do wymiany na nową, koszt około 12 000 zł.
2. Rzeczywistość: Naprawa za 500 zł
Coś mi podpowiedziało, żeby zabrać stamtąd auto. Laweta, przewiezienie do innego, niezależnego mechanika. Wynik oględzin? Uszkodzony przewód od skrzyni biegów.
- Przewód został wymieniony.
- Do skrzyni wlano 4 litry nowego oleju.
- Skrzynia działa idealnie, przestała szarpać.
- Koszt całkowity: 500 zł.
Różnica? Zamiast 12 000 zł zapłaciłem 500 zł. Próba naciągnięcia na blisko 11,5 tysiąca złotych na bezczelnego.
3. Telefon do szefa i brak reakcji
Zadzwoniłem do warsztatu z Wawra. Nie chciałem robić awantury, chciałem po ludzku porozmawiać z właścicielem, że jego pracownicy albo są skrajnie niekompetentni, albo próbują jawnie oszukiwać ludzi. Recepcjonistka obiecała, że szef oddzwoni. Oczywiście nikt telefonu nie wykonał.
4. Opinia na Google, szantaż SMS-owy i odwet
Skoro zostałem zignorowany, opisałem całą sytuację w opinii na profilu Google ich warsztatu. I tu zaczyna się prawdziwy cyrk.
Jezdzę dla firmy i prowadzę przejazdy Limuzyną –do ślubów i na imprezy. Niedługo po wystawieniu opinii, na profilu firmy pojawiły się dwie negatywne, 1-gwiazdkowe opinie. Kto je wystawił? Profil warsztatu z Wawra oraz ich pracownica, Natalia. Kłamiąc że auto firmy limuzyna była u nich a byłem swoim prywatnym autem.
Chwilę później otrzymałem SMS-a z otwartym szantażem: „Jak usuniesz swoją opinię, my usuniemy swoje”.
Odpisałem im wprost, że to co robią, jest nielegalne i podchodzi pod paragrafy. Jaka była ich reakcja? Zamiast pójść po rozum do głowy, zmodyfikowali swoje kłamliwe komentarze na profilu mojej firmy. Dopisywali bzdury, że rzekomo byłem u nich tą limuzyną w warsztacie (co jest kompletnym kłamstwem, auto nigdy tam nie stało) i że pojazd nie nadaje się do jazdy. Robią to z pełną premedytacją, żeby odstraszyć moich klientów i zniszczyć moją reputację w odwecie za to, że nie dałem się naciągnąć na 12 koła.
Podsumowanie
Nie godzę się na takie traktowanie, na jawne oszukiwanie klientów i na gangsterskie metody rodem z lat 90. Ku przestrodze dla wszystkich kierowców z Warszawy i okolic – omijajcie ten warsztat szerokim łukiem.
W komentarzach wrzucam screeny (zamazane dane osobowe) wiadomości SMS z szantażem oraz ich fałszywych opinii, które wystawili mojej firmie.







Komentarze (333)
najlepsze
Ciekaw jestem jak oni podatki rozliczają.
@Mikrosoft: Tutaj z tym naciąganiem tak bym się nie zapędzał. Dawno temu miałem problem z zaciskami w swoim starym gruzie (nie odbijały, jedno koło się blokowało, na drugim tarło), zapytałem jednego mechanika zaproponował wymianę kompletu na nowe + jeszcze jakąś tam wymianę przewodów, bo
źródło: Screenshot_2026-05-18-09-40-50-146_com.google.android.apps.messaging
Pobierzźródło: image
Pobierzźródło: 7a12a001824cc7da10004d30b6fc08b1
PobierzSekretny przepis szefa kuchni xD
źródło: 1000028366
Pobierzźródło: 1000056283
Pobierz