No tak już jest, w Polsce zawsze wszystko co złe to samo się dzieje
To taki kraj w ktorym nikt nie bierze za nic odpowiedzialnosci, rzepak sam wjeżdża, alert RCB nie działa sam z siebie, służba zdrowia jest niewydolna sama z siebie itd itp
No po prostu nic sie nie da zmienić i naprawić, taki los, Bóg tak chciał ¯\(ツ)/¯

















Roczniki 1960 - 1980 to już dzietność ledwie przekraczająca próg zastępowalności pokoleń (1960). Lata '90 to w ogóle to już tylko 1.4 - 1.5 (a tu jeszcze uwzględnione są kobiety ur. po 1950 r. (dzietność wylicza się 15 - 49 lat). Także jakby odjąć te urodzone do 1960 r. to byłoby jeszcze niżej. Zaliczyli taki sam zjazd (proporcjonalnie) jak ten z
Bo nie ma gorszego, głupszego i narcystycznego pokolenia niż pokolenie lat 60-80
K---a ci ludzie są tak głupi i egoistyczni że głowa mała, to jest pokolenie moich rodziców (rocznik 90) i teraz, po latach widzę jak ci ludzie byli k---a krótkowzroczni, wychowani na tym mixie komunistyczno-kapitalistycznym który zrobił im kompletną papkę z mózgu.
Teraz się wymądrzają a sami nie zrobili NIC żeby przygotować przyszłość dla swoich dzieci.
Ale Ty mówisz co jest teraz, a my mówimy o tym dlaczego od 35 lat w Polsce dzietność leci w dól.
To wlasnie to pokolenie naszych rodziców zapoczątkowało zjazd demograficzny a o ktorym teraz Gwiazdowski sie wypowiada, ze oni to niby tyle dzieci mieli, g---o a nie mieli.
Do tego wtedy nie było Mokebe na wyciagniecie ręki, kobiety nie mogły tak wybrzydzać w doborze partnera i dziwnym trafem dzieci
@bigos555:
Oj stało się, i to bardzo dużo, może nie 25 lat temu ale 20. Nastąpił gigantyczny exodus Polaków na Zachód bo kraj się na nich wypiął.
I ci ludzie którzy założyli rodziny na Zachodzie dołożyli swoją, niemałą cegiełkę do obniżenia dzietności w Polsce