Tydzień temu obchodziłam 30. urodziny. Sama, jak zwykle zresztą. Życzenia złożyli mi rodzice oraz dwójka znajomych z pracy. Reszta „przyjaciółek” czy „rodzina” po prostu o mnie zapomniała.
We wrześniu odszedł ode mnie partner. Rano pisał, że mnie kocha, a w południe stwierdził, że było ze mną nudno, że się męczył i nie mógł już ze mną wytrzymać. Na odchodne dodał, że ma nadzieję, że zdechnę




















@Orlenc: Być może to zależy od regionu? Ja miałem taką wizytę raz, z dziesięć lat temu, zaraz po wprowadzeniu się do świeżo wynajętego domu. Wpuściłem kobietę, zerknęła do living roomu, nie było tam telewizora: -Dziękuję, nie potrzebuje pan TV licence, do widzenia. Przez ostatnie kilka lat raz w roku przysyłają mi list z przypomnieniem, wypełniam