90% z was przez wolny rynku rozumie, ze kazdy (w teorii) moze zostac deweloperem i sprzedawac mieszkania i elo. Tylko zeby wolny rynek pokazal swoje przewagi nad sterowanym musi byc KONKURENCYJNY.
Najbardziej oczywiste pytanie kontrolne brzmi: skoro w deweloperce marze sa KILKA RAZY wieksze, to jakim cudem nowi deweloperzy nie powstają jak grzyby po deszczu? No przeciez jest wolny rynek. Od lat czołówka jest ta













Dalej nawet nie wymieniam, bo aż smutno. Żal mi takich ludzi po prostu.