#anonimowemirkowyznania
Tak sobie dzisiaj myślałam, że w pracy wszyscy biorą mnie za mega wygrywa, szefostwo ciągle mnie chwali, wszystko robię na >100%, wygadana, zabawna ekstrawertyczna itd. Nikt pewnie nie domyśla się, że od wielu lat walczę z nawracającą depresją, w ostatnie święta nie mogłam wyjść z łóżka kilka dni, okazyjnie nie mam siły żeby funkcjonować i jestem blisko wypalenia zawodowego, bo nie umiem powiedzieć „nie da rady” w pracy. Nikt
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 14
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#anonimowemirkowyznania
Jest mi głupio o tym pisać, ale zauważyłem, że bardzo ostatnio radzę sobie ze stresem, zawsze jak mam robić coś nowego w pracy to jestem "zesrany" dopytuje każdego o to samo 5 razy żeby mieć pewność, że nie zrobię tego źle. Też mam często problem ze skupieniem, potrafię zapomnieć o blachych rzeczach, albo boję się że o tym zapomnę,mimo iż pamiętam. Dodatkowo mamy dziecko, jak dziecko płaczę już
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@AnonimoweMirkoWyznania:
co do specjalistów to nie wiem, pewnie by nie zaszkodziło,
w pracy zbieraj wszystkie wymagania, spisuj założenia itp w jednym miejscu i działaj wg tego planu
jeżeli chodzi o dziecko - to cóż, w pewnym wieku zanim jeszcze nie powie o co chodzi to będzie płakać, nie poradzisz, myślę że trzeba wtedy być blisko, przytulać, uspokajać - no i zapewnić powatrzalne warunki w ciągu dnia żeby wiedziało kiedy co
  • Odpowiedz
@AnonimoweMirkoWyznania: Dziecko może płakać z różnych powodów, oraz mocno różnią się od Ciebie pod tym względem. Jedno moje dziecko płacze w sposób umiarkowany i łatwo je udobruchać, drugie ma( a raczej miało bo jest starsze) długie serie płaczu, które właściwie są nie do zatrzymania. Było to trudne i jest to normalne, że wchodzi to na psychikę. Pomogło mi uświadomienie sobie, że to co mogę dać temu dziecku w momentach histerii
  • Odpowiedz
#anonimowemirkowyznania
Czy ktoś zna jakichś specjalistów od zaburzeń odżywiania i kompulsywnego objadania się?
W tym przypadku niestety te powyższe wpływają także na depresję która wynika z wagi która to z kolei wpływa na niską samoocenę. Do tego nadużywanie leków dzięki którym hamowany jest głód(choć nie takie jest ich prawidłowe zastosowanie i jest to złe) . Czasem osoba pół dnia głoduje żeby na wieczór rzucać się na wszystko co możliwe do zjedzenia.
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#anonimowemirkowyznania
Kilka lat temu po kilku ciezkich wydarzeniach w zyciu wpadlem w depresje. Poszedlem do psychiatry, zaczalem jesc leki i po kilku miesiacach najgorszych stanow ktore wylaczyly mnie z zycia dostalem sie na terapie grupowa. Trwala ona kilka tygodni. W czasie jej trwania mi sie duzo polepszylo ale watpie ze od niej bo praktycznie nie angazowalem sie w nia co bylo moim duzym problemem. W miedzyczasie tez za zgoda lekarza
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@AnonimoweMirkoWyznania: Na youtubie masz mnóstwo filmików na każdy temat za darmo, księgarnie uginają się od książek z działu psychologii i poradników, możesz sobie robić autoterapię, zdobywaj wiedzę i patrz co ci pasuje i pracuj nad sobą, tak jak chcesz chodzić żeby się wygadać komuś obcemu i zapłacić za to 300 zł w tygodniu to lepiej już na roksę idź
  • Odpowiedz
  • 10
Dziwne to jest trochę jak terapeutka mówi że jest za eutanazją na życzenie i chciałaby żeby ludzie mieli wybór a z drugiej prowadzi terapię tak żeby człowiek miał jak najmniejsze szanse na wyhuśtanie się

#depresja #eutanazja #terapia
  • 15
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@szzzzzz: dla mnie logiczne. Chce Cię wyleczyć, żebyś mogła świadomie podjąć decyzję, a nie w stanie kryzysu emocjonalnego ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz
Cześć mircy pytanie jest.

Od kilku dni mam problem - ból głowy po lewej stronie z różnym nasileniem i taką jakby plamkę na skórze głowy, między skronią a czubkiem. Ta plamka, z tego co zauważyłem przy dotyku, jest źródłem bólu - ból jest promieniujący, dziś jest pierwszy dzień gdzie w zasadzie towarzyszy mi cały dzień ( ͡° ʖ̯ ͡°) jebla idzie dostać.

Konsultowałem się z #dermatolog
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Cyprein: mordo, jesli jestes studentem, to jest to właśnie najlepszy czas na pójście na terapię. Po pierwsze, wiele uczelni oferuje porady osychologa/ psychoteraoeuty za free. Sa to często specjaliści, ktorzy w realu biorą te miliony monet za wizytę. Boisz się, że ktoś sie dowie, ze chodzisz na terapię, dziekan wydziału Cię spotka po drodze na spotkanie? Nie bój nic, nikogo nie obchodzi, dokad łazisz, a poza tym szukanie pomocy, to
  • Odpowiedz
Nie wiem w sumie co mam w takim wypadku zrobic wiec stwierdzilem ze zapytam tu. Moja dziewczyna ma problem ze starymi i z rodzina od strony ojca. Od malego ja gonili ze wszytsko co by nie zrobila bylo zle itp. Tylko stary ma racje i nie ma jak z nim porozmawiac bo zachowuje sie jak najtwardszy elektorat pisu. Jak cos sie wydarzylo zlego to slyszala od babki ze to pewnie jej wina
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@hora_guowa: z doświadczenia napiszę, że im wcześniej wprowadzi psychoterapię tym lepiej. Na pewno przez kilka lat po przeprowadzce trochę odpocznie od ciągłej krytyki i jej mocno pomoże, ale sama przeprowadzka problemu nie rozwiąże. Strach i niepewność, którą wyniesie z rodzinnego domu, będzie też odczuwać wśród innych ludzi i w końcu się to na niej odbije
  • Odpowiedz
@hora_guowa: nie dziwię się. Użyj tego jako argument. Bo do terapii "tylko dla siebie" może nie za bardzo być zmotywowana. Dużo silniejszą motywacją będzie argument, że to się zacznie odbijać na najbliższych. Może teraz tego nie widzi, ale jeśli zacznie to zauważać, to się sama zapisze na terapię. Nic na siłę
  • Odpowiedz