@kuba_172: Psychodeliki dzialaja na "odwrotne" receptory w mózgu jak np a-----l i zamiast budowac uzaleznienie to sprawiaja, ze nie chce ich sie brac ponownie.

DMT jak wezmiesz je wiecej razy w zyciu przestaje dawac typowego tripa tylko zwieksza stan swiadomosci na chwile jakbys przed chwila skonczyl medytowac miesiac pod rząd.

Poleciałbym zamiast n---------a dmt po prostu zainteresować sie medytacja. Ksiazka The Mind Illuminated wyjasnia krok po kroku od lvlu normika
  • Odpowiedz
@IwanDubietkov: DMT nie daje zadnych wizji ani cie nigdzie nie przenosi. Opowiedziales/as sobie historie, ze tak sie dzieje, tak samo jak celowo zapomniales, ze jestes Bogiem i udajesz sam przed soba czlowieka, ktory ma jakies ograniczenia i potrzebuje psychodelików, zeby sobie o tym przypomnieć.

Wszystkie mozliwe odpowiedzi na kazde pytanie sa w srodku ciebie, bo poza toba nie ma nic. Nie potrzebujesz psychodelikow, zeby sobie to uswiadomic, ale jest to droga
  • Odpowiedz
✨️ Czy medytacja może prowadzić do dobrostanu?
Czy jest tu ktoś, kto:

1) zorientował się, że dostał na starcie słabe karty (zdrowie, psychika, rodzina, wygląd, relacje, finanse, ból),

2) następnie wkręcił się mocno w #buddyzm i #medytacja (w ujęciu praktycznym, nie religijnym),
mirko_anonim - ✨️ Czy medytacja może prowadzić do dobrostanu? Ⓘ
Czy jest tu ktoś, kto...

źródło: eda

Pobierz
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Czy ktoś w taki sprytny sposób się wyzwolił? Czy nie jest to przy okazji rozwiązanie dla tzw. przegrywów/20-50% mężczyzn?


@mirko_anonim: ja jestem na tej ścieżce i to nie jest zawsze takie proste

w sumie to ostatnio raczej przez medytację cierpię 10x bardziej, przed medytacją moje życie było bardziej
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: Medytuję od dawna (1-1,5h dziennie) i zauważalnym efektem medytacji jest to że negatywne wydarzenia które dzieją się w moim życiu nie mają tak druzgocącego wpływu na stan mojej psychiki. Wciąż denerwuję się, stresuję i odczuwam lęk lecz jakby szybciej się otrząsam z tego stanu. Mam obecnie pewne problemy zdrowotne i kiedyś coś takiego doprowadziłoby do jakiegoś kryzysu psychicznego i ciągłego, lękliwego przeżuwania pewnych myśli i obaw. Natomiast obecnie jest
  • Odpowiedz
Czy mi się wydaje czy moderacja zaczęła wywalać wpisy pod tagiem #psychodeliki bez wyraźnego powodu? Dzisiaj dyskutowałem z ziomkiem który się pochwalił zjedzeniem grzybów, wpisu już nie ma, jeszcze jeden taki ostatnio był podobny, też wyleciał.
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Szukam kawałka / teledysku z lat ~2012. To był jakiś francuski eksperymentalny zespół grający elektronikę z elementami rocka, muzyka była bardzo intensywna, momentami bardzo monotonna, wszystko bardzo psychodeliczne. Czasem perkusja brzmiała jakby się cegłę wrzuciło do pralki na odwirowanie xD Zakładam, że zespół pochodził z francji, bo jego nazwa tak brzmiała. Chociaż może to była łacina?

Sam teledysk też ciekawy - na początku było ostrzeżenie o epilepsji, sklejka z różnych spooky gifów
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Kremufka2137: Zjadłem gdzieś pomiędzy 50 a 100 paczek trufli z Holandii. Jadłem też normalne, suszone grzyby. I po prostu musiales mieć pecha, bo zarówno jedne jak i drugie trzepią całkiem sprawnie. Ja polecam valhalle.
  • Odpowiedz
@kuba_172: Trudno to dokładnie określić. W przeciwieństwie do kwasów, w grzybach nikt nie ustala odgórnie ile ma być substancji psychodelicznej, więc różne zbiory/paczki mogą byc raz mocniejsze a raz słabsze.

Ale jakbym miał to jakkolwiek porównać, to porównując odmianę zwykłych grzybów Jack Rabbit (5 g suszonych) i paczkę trufli Valhalla, to powiedziałbym, że Valhalle są słabsze. Powiedzmy, że Valhalla to jak 3,5g Jack Rabbitów.

Oczywiście inną sprawą jest, że i
  • Odpowiedz
@dugi123: e, ja bym nie umiał rozpoznać. Ale tak czy inaczej skórka niewarta wyprawki, zjedzenie miąższu jest dla hardkorowców, ekstrakcja może nie jest jakaś mega trudna, ale to jednak cała chemiczna procedura wymagająca specjalnych rozpuszczalników, podstawowego sprzętu i wiedzy, a produkt końcowy strasznie drogi.
A to jest psychodelik dość podobny w działaniu do magicznych grzybów czy LSD. Myślę że szkoda zachodu i lepiej kwasa albo grzyby zjeść.
  • Odpowiedz
  • 4
@Xeni323:

Takie cos mozna napisac albo tylko w wypadku gdy masz oszukane kartony o znacznie mniejsze mocy co jest czeste (mozna sprawdzic w legalnych za granicą labach ostatnio badane probki niektorych online i zwykle jest 3-4x mniej niz deklarowane).

Na dobrą sprawę nie biorę wiecej niz 400ug dlatego, ze przy tej dawce efekty przestaja sie nasilac, tak jak i długość tripa i twoje receptory po prostu wiecej i tak nie
  • Odpowiedz