Jeszcze rok temu od śp. dra Czarzastego usłyszałam, że brzuch mnie boli z nerwów i powinnam iść do psychiatry (chodzę co kwartał, ale dzięki).
Tak więc nie poddawajcie się w szukaniu diagnozy, gdy cały czas cierpicie i nikt Wam nie wierzy. Jestem (nadal żywym) przykładem, że trzeba walczyć o siebie i szukać w końcu kogoś, kto nas






















nie jego wina że miał nasrane we łbie że kogoś zabił
Taka osobę trzeba leczyć i zapobiegać szkodom a nie osądzać