Siedzę sam na lotnisku, w ostatniej chwili olałem lot.
Miałem lecieć z dziewczyną i po kilku latach chciałem się w końcu oświadczyć podczas pięknej zorzy polarnej. Wszystko legło w gruzach i podróż zamieniła się w spierdotrip.
Poświęciłem wiele godzin na dopięcie wszystkiego i z prognoz miałbym idealną pogodę no i jarałem się akcją którą wymyśliłem ale wyszło jak zawsze...

Takie luźne przemyślenia i rady dla innych. Nie warto walczyć za wszelką cenę
źródło: 52082F82-99D8-4AD7-BB6C-6AAE83292485
18+

Zawiera treści 18+

Ta treść została oznaczona jako materiał kontrowersyjny lub dla dorosłych.

Jak miałam może z 7 lat znalazłam razem z siostrą 10 lub 20 zl wracając ze szkoły. Nakupowałyśmy za to słodyczy. Jednak wracając tramwajem czułam wyrzuty sumienia, że tak zostały zmarnowane te pieniądze. W tamtym czasie ja, cztery siostry, tata I mama mieszkaliśmy w kawalerce. Wracając tym tramwajem do domu żałowałam, że kupiłyśmy słodycze, bo „mogłyśmy dać te pieniądze mamie. Wtedy może dłużej pomieszkali byśmy u Pana X".
Ech, niby nic, ale
Chciałbym zacząć żyć. Chciałbym wreszcie żyć. Chciałbym przestać wegetować. Bo to nieludzkie. Ale nie potrafię. Nie wiem jak. Nie umiem tak po prostu wyjść z domu. Gdzie miałbym pojechać (na zadupiu nic nie ma)? Tyle lat już gniję, no przecież nie wskoczę z brodzika do otwartej wody! Kiedy przestanę marnować życie? Kiedy nadrobię te wszystkie lata? Nigdy ich nie nadrobię. To mnie dobija. Zastanawiam się jak mogłem do tego dopuścić. Jak to
źródło: 1669922698594
Moja główna wada: zawsze przeceniam wartość relacji i niepotrzebnie się angażuję.

Zaproszenie na jedną imprezkę, zaproszenie na drugą, domówki nie domówki. Myślałem że może wreszcie wyjście z #samotnosc... tiaaa. Urwały się zaproszenia a plany zmieniły na takie beze mnie. Niby nie idą do miejsca X a potem widzę i słyszę relację z X, zdałem sobie sprawę że #!$%@? znaczę i najpewniej #!$%@? znaczyłem od samego początku. Starałem się o przyjaźń której
źródło: comment_1673827179flHbxhz4HpokTE3F6OuGAR.jpg
@tomciopaluh: Człowiek cierpi wewnętrznie ale najlepiej mu dowalić i napisać takie coś .Nawet jakby był grubszy to co nie zasługuje na przyjaciół czy towarzystwo ? I tak karzdy kto jest samotny to się nie myje i ma koper pod nosem .
kocham noc nie lubię jak jest poranek i nowy dzień
w nocy wszystko wydaje się odległe spokojne i wolniejsze, nic cię jeszcze nie musi interesować, cieszysz się chwilą namiastką wolności i tyle
jak słońce wychodzi karuzela #!$%@? na nowo się odpala, czasami na jedynce, a czasami od razu #!$%@? jakby jutra już miało nie być xD
tu do roboty jak zwykle, tu jeszcze to tamto załatwić zazwyczaj też do roboty xD, jeszcze
źródło: comment_16738237067ysN3tRjpNrKekZUsGbo6H.jpg
Wczoraj zamowilem pizze, placilem jak zawsze telefonem. Dostawca pyta czy chce potwierdzenie i daje mi pizze. Odkladam telefon i delektuje sie plackiem. Po dwoch godzinach widze na telefonie info o odrzuconej trandakcji (ostatnio mam jakis problem z platnosciami telefonem, nie wiem czemu).
Przed chwila wbijam do pizzeri, wyjasniam co zaszlo i mowie, ze chce uregulowac te platnosc bo kierowca chyba nie zwrocil na to uwagi. Obsluga pikachu fejs, ale jak to? Przyjechal
Od marca/kwietnia regularnie wspieram organizacje charytatywne na #ukraina zajmujące się dostarczaniem sprzętu militarnego / medycznego podczas wojny z Rosja. Dziś otrzymałem podziękowanie i link do foto raportu od jednej z nich pokazujący sprzęt jaki organizacja w ciągu 2022roku dostarczyła żołnierzom / wolontariuszom / lekarza na froncie.

#czujedobrzeczlowiek #rosja #wojna #feels
źródło: comment_1673781680ZHighH9j66GsHH8BMtCViB.jpg
Nie jestem w stanie zaakceptować, przyjąć do świadomości tego, że tak wygląda moje życie i moja rzeczywistość. To wszystko wydaje się być jedynie złym snem, z którego już za chwilę uda mi się obudzić, jednak wybudzenie nigdy nie nadejdzie i świadomość tego jest przytłaczająca. Nie wiem dlaczego się tutaj znalazłem ani dlaczego potoczyło się to w taki sposób, wiem jedynie że jestem cieniem człowieka a to wszystko nie ma prawa zakończyć się
Przypomniało mi się, gdy byłam jako dziecko u babci w czasie kolędy.
Ksiądz proboszcz wszedł na podwórko i spojrzał się na koparkę mojego dziadka i potem po wejściu do domu, zaczął pytać czy może pożyczymy mu ją (wraz z dziadkiem), bo przydałaby się do prac na parafii. Z racji, że moja babcia jest nieasertywna, a wiedziałam, że nie podoba jej się ten pomysł, bo dziadek i tak miał już dużo pracy, postanowiłam
via Wykop Mobilny (Android)
  • 3
@L3gion: te kawałki to jest zawsze ogromnie sentymentalna podróż dla mnie. Pamiętam jak zgrywałem je po nocach z radiostacji na Nokię 5510. Z perspektywy czasu ten rap jest taki... Fatalistyczny? Ale na swój sposób dobre to były czasy. Tyle chwil, wszystko przepadło...