Jak dostaje od kogos pochwałę, to zawsze jestem absolutnie przekonany że #!$%@? to powiedział ironicznie i jestem do niego negatywnie nastawiony do konca "znajomości", w sensie zakładam, że ciśnie że mnie bekę i że takie sytuacje beda się powtarzać, w efekcie czego mam wzmozona czujność, większy lęk. Ktoś też tak ma? (Wiem że nikt xd)
#przegryw #zaburzeniaosobowosci ##!$%@? #fobiaspoleczna
via Wykop Mobilny (Android)
  • 37
@JacekJaworzec: Też tak mam. A to dlatego, że od dzieciaka dużo złego doświadczałem od innych ludzi i nie raz zostałem "pochwalony", co faktycznie było tylko zawoalowaną probą obśmiania mnie przed innymi. Od tamtej pory podchodzę że sporą dawką nieufności do takich zachowań, choć wiem, że bezzasadnie. Ale to silniejsze ode mnie.
@Sinti:
Najłatwiej będzie, jak usiądziesz na podłodze, podciągniesz nogi zgięte w kolanach do siebie, opleciesz je rękami, a czoło oprzesz o kolana. Popatrzysz w dół, popatrzysz na jedyną, bezpieczną przestrzeń; przestrzeń, którą zamykasz swoim ciałem, sobą. Trochę się rozpisałem, bo to dotyczy moich problemów :( chociaż trzeba przyznać, że już przeszłych, zostały tylko powidoki.
@Lecerdian: ja też bardzo lubię chociaż trochę w innym stylu, nawet odczułem ochotę przeprowadzić z tobą jakąś konwersacje, ale zbyt nerwowo teraz u mnie na to, a więc żegnaj ciekawy nieznajomy
Ehhh chyba nic nie będzie z tej terapii. Nie potrafię się porozumieć z tą kobietą. Albo jestem jakiś #!$%@?, bo co chwilę pytam jakie to ma znaczenie, albo co to da, że opowiem o czymś ( psychodynamiczna ). No i ona odpowiada, że nie jest mi w stanie powiedzieć co to może dać. No to równie dobrze mogę sobie z botem popisać o wszystkim, bo to też może, a może nie dać
Chciałem się podzielić tekstem, który mi się ostatnio napisał. Tak jakbym starał się coś uchwycić, a to ciągle mi umykało. Piszę sporo automatycznie w ramach ćwiczeń i terapii, ale to jak bagna, na których czasem można znaleźć lilie, jakąś dobrą frazę. Piszę regularnie dziennik, ale cóż, to bardziej obserwacje. Chciałbym pisać jakieś dłuższe teksty, chciałbym bardziej rozwinąć wyobraźnię, chciałbym uchwycić czym jest to, co chcę naprawdę napisać. Więc próbuję. Innej metody nie
Dawno nic tak mnie nie wzruszyło, jak to, że mój brat, z którym,
odkąd zaczął dojrzewanie, mam taki kontakt, że właściwie nie znam
chłopa i nie wiem nawet, co studiuje (i niezbyt wiem, na ile orientuje się
w moich problemach, ale wie, że bywało blisko kostuchy),
podczas dzielenia się opłatkiem powiedział:

kocham cię bracie i mnie przytulił.

#depresja #zaburzeniaosobowosci #alkoholizm #feels #swieta
Super. Kobieta z pracy, która mi się podoba, z którą już parę razy udało mi się chwilę porozmawiać, w przyszłym tygodniu dołączy do mojej grupy na terapii.

Już pal sześć to, że poradnia przeszła na system, w którym zabrania się pacjentom kontaktu poza grupą, ale hmm... w sumie ciekawe, jakie będzie miała o mnie zdanie, gdy się nasłucha tego, co tam mówię.

Miałem się tu żalić, ale w sumie teraz cała ta
Ile bym nie fotografował abstrakcji, nie zgłębiał rubieży, nie nawywijał driftów na grani błędu - czysta miłość do fotografowania kwiatuszków zawsze wypłynie na wierzch. To dla mnie takie błogie, po prostu dać się zatracić w zbieranie ich w bukiety obrazów. Zwłaszcza, że to już schyłek.

Oczywiście również jest lustrem mojego stanu emocjonalnego, ale język obrazu jest trudny do odczytywania nawet dla samego autora. Jednak w dużej merze jakiekolwiek zajęcie się dziedziną fotografii
źródło: comment_1669041265K3cWZm19wGewGWPVAAjq1I.jpg
Jest już późno. Bez zbędnych wstępów. I nie przedłużajmy. Czuję się właśnie tak jak Arthur Morgan z Rdr2. Z tej scenki co znacie lub zaraz zobaczycie. Nie chodzi o to, że katolicka siostra ani, że religia. Przesłanie. I powiem więcej. Ja też nie zasłużyłem na żadne przebaczenie. Kto mnie zna ten wie. Moje poprzednie konto Alex Rener itd. Zrujnowałem (być może) w h*j dużo ludzi. Swoimi natarczywymi poglądami. I zrozumiałem to dopiero
@gocha_34: Za pierwszym razem wejdź na 2-3 minuty, a później wydłużaj o 30 sekund. Po około 20 razie żeby osiągnąć około 12-15 minut. Im częściej będziesz wchodzić ty szybciej organizm się "oswoi" z zimnem. Najlepiej 2-3 razy w tygodniu. Po miesiącu żadne zimno nie będzie Ci groźne. Ważne: w wodzie się nie przeziębisz, nic Ci nie będzie, ale zaraz po wyjściu SZYBKO się ubieraj. Proponuję zainwestować w poncho z bocznymi kieszeniami.
Wyburzanie zapory.

Starałem się zrobić podsumowanie ostatnich dwóch miesięcy na wizytę z szamanem. Obecnie intensywnie pracuję nad relacjami z ludźmi, nad naprawą tych relacji i nad powrotem, albo właściwie osiągnięciem zaspokojenia potrzeby przynależności.

Długo stroniłem od ludzi, nie lubiłem ich, nawet pomimo tego, że w tych standardowych okresach socjalizacji zawsze pojawiali się obok mnie. Nigdy nawet nie podrywałem żadnej dziewczyny, a po prostu jakoś się z nimi zbliżałem. Jednak w końcu wyszło
źródło: comment_1667150002sJnGKTny7whYttNtHQlyX1.jpg
@Lecerdian wołaj mnie jak odpisujesz bo mi umkło:)
Już krótko bo Ketrel zamyka powieki

Czasem mam wrażenie, że ludzie nie rozmawiają ze sobą, a tylko czekają na swoją kolej, aby powiedzieć własną kwestię.


Bardzo mądre słowa i już gdzieś to czytałem.. E. Toll - "Potęga Teraźniejszości" bodajże, czytałeś może? Jeśli nie to polecam, dla mnie była punktem zwrotnym lata temu
Trzeba być świadomym by umieć słuchać, ja nadal nad tym pracuję

No
@alkoJezus:
Pewnie coś poprawiałem, albo wklejałem i usunąłem odnośnik do ciebie.

Chodzi o Eckharta Tolle? znam jego wykłady i lubię gościa, chociaż będę musiał przy okazji również wrócić do tego, bo słuchałem tego dawno, ale myślę, że nadal zgadza się z moją filozofią życiową.

Więc tak, to powiedzenie znaczy coś innego, chyba, że się zgrywasz :P nie wszedłeś do tej samej rzeki, bo inne już w niej płynęły wody. Jednak jak
Czemu jest taka moda na borderlajna i moda na opinię, że to najgorsze zaburzenie osobowości? Osobowość unikająca i schizotypowe są przecież nieporównywalnie gorsze. Normictwo z borderlajnem przeżywa swoje życia jakkolwiek funkcjonując w społeczeństwie, a nawet mając przyjaciół i partnerów, za to życia schizotypowych i unikających to wieczne cierpienie wynikające z izolacji i lęku, te osoby nic z życia nie mają
#przegryw #psychologia #psychiatria #depresja #zaburzeniaosobowosci #fobiaspoleczna
Nie wiem czy zdawaliście sobie sprawę ale jak w rodzinie jest patologia to nawet zwierzęta mają coś nie tak z głową.Mój pies ma ADHD zachowuje się jak niedorozwinięty a kot miauczy 24/h bez powodu normalnie dom wariatów, ale kto by pomyślał, że na zwierzęta też to przechodzi.Daje rękę uciąć, że nie chcielibyście moich zwierząt nawet za dużą opłatą, bo byście dostali #!$%@?.
#przegryw #zwierzeta #patologia #adhd #zaburzeniaosobowosci #psychologia #psychiatria
Witam zaburzonych

Jestem nowy w klubie od 1msc, biorę najmniejszą 0,5mg tylko doraźnie co 2,3 dni, jak to z tą tolerancją jest? jeśli się np. uzależnie biorąc codziennie to trudno z tego zejść, jakie objawy? to grożne czy easy ( ͡° ʖ̯ ͡°) mam lęki, depresje, i inne ustrojstwa od wielu lat..

#xanax #zaburzeniaosobowosci #zaburzenialekowe #depresja #nerwica
źródło: comment_1666169810PAvcTAzcpXwLBnVaSQfl97.jpg
#smiecizglowy epizod 74

Ponad pół roku później.

Od ostatniego wpisu minęło całkiem sporo czasu, więc chyba czas najwyższy by coś napisać, chociażby parę słów wyjaśnienia.

Prawie wszystkie moje wpisy powstawały w okresie kiedy czułem się najgorzej, kiedy rozpamiętywałem stare dzieje i pogrążałem się w przeszłości, oraz skupiałem się na tym co najgorsze. Wierzyłem, że kiedy porywa cię prąd to trzeba dać się mu porwać, aby nie marnować sił, gdy cię już puści.
źródło: comment_1665851850P4x7wCO7Rz6cfY5RmAdwlP.jpg
Hej, wiem, że było tu dużo wpisów o tym, ale nie znalazłem konkretnej odpowiedzi.

Czy od psychiatry można dostać długie L4 na miesiąc, bądź kilka? Powody to nerwica, spory stres, zespół współuzależniony, mobing.

To moja była, która już nie wyrabia. Nie daje się namówić na jakiegokolwiek terapeutę. Jest właściwie cała rozstrzeisona w środku.

#depresja #alkoholizm #zaburzeniaosobowosci #psychiatria #psychologia