Mirki pomocy, jak napisać/powiedzieć kuzynostwu że chciałbym być z nimi bliżej, mieć lepsze relacje. Przez mojego ojca mam z nimi takie relacje ze prawie w ogóle się z nimi nie znam. 25% mojego przegrywu to on. Mega mi z tym źle. Tylko chce dać to znać jakoś normalnie. Czyli nie żeby mnie nikt nie wyśmiał, albo nie bał się o mnie. Żeby zachęcić ich do kontaktu ze mną. Jak mogę to zrobić?
jak napisać/powiedzieć kuzynostwu że chciałbym być z nimi bliżej, mieć lepsze relacje

a to tak się robi w ogóle? bo jak dla mnie napisanie czegoś takiego będzie nieco dziwne.

bliskość relacji wyniki z kontaktów/stopnia lubienia się a nie 'chciałbym być z tobą bliżej' według mnie.

Żeby zachęcić ich do kontaktu ze mną. Jak mogę to zrobić?

po prostu z nimi rozmawiaj przez neta i jak się będzie dobrze rozmawiało to się umówcie?
Spotkanie świąteczne rodziny

Rodzina: to jak tam anon kupiles juz mieszkanie?
Ja: tak kupilem
Rodzina: czyli teraz zamieszkacie razem z anonką?
Ja: no tak się składa
Rodzina: czyli teraz wam brakuje tylko dzieci, ile planujecie?
Ja: nie planujemy teraz dzieci w tak powalonych czasach,
Rodzina (ci co mają dzieci): ale jak to hehe

#antynatalizm #rodzina #swieta
eskejper - Spotkanie świąteczne rodziny

Rodzina: to jak tam anon kupiles juz miesz...

źródło: comment_1650283158v6EZgV6OYvvQTMSf9gjyl5.jpg

Pobierz
via Wykop Mobilny (Android)
  • 28
Jeju co się u mnie odwaliło na świętach to nawet nie wiem. Pojechaliśmy do rodziny w której mieszka kuzyn, typowy piwniczak, co ma 24 lata i #neet, a jedyne co robi to gra w lola.
Zjedliśmy śniadanie świąteczne i zaczęliśmy dyskutować na różne tematy. Niestety jeden z wujków zapytał się tego kuzyna, czy nie ma czasem tam jakiejś hehe dziewczyny. No i wtedy się zaczęło. Zaczął krzyczeć, coś o dzisiejszym rynku
via Wykop Mobilny (Android)
  • 356
Mózg #!$%@?!

Jadę z różową alejami Ujazdowskimi a przed nami rowerowa rodzina. Ojciec jedzie rowerem cargo (w nim siedzi maluch na oko 3 - 4 lata), za nim dwójka dzieci, jedno na Woom 2, drugie na Woom 3, z tyłu matka w przyczepce ciągnie malucha (roczniak).

Najpierw, ku mojemu zdziwieniu te dzieciaki całkiem na luzie zjeżdżają z Belwederskiej do Spacerowej - a tam jest mega stromo.

Przy skrzyżowaniu ze Spacerową zatrzymujemy się
PanBulibu - Mózg #!$%@?!

Jadę z różową alejami Ujazdowskimi a przed nami rowerowa ro...

źródło: comment_1650216172reyw0HUnVkUt5N2jL4NbDl.jpg

Pobierz
Moja babcia w tym tygodniu trafiła do szpitala, 3 tygodnie temu świętowaliśmy jej urodziny, nagle brak apetytu, zawroty w głowie. (Babcia zawsze była bardzo energiczna, chodzenie z kijkami, ogródek na działce, wyjazdy itp) jak byłem w okresie szkoły podstawowej zawsze rano jadłem u niej śniadanie a po szkole obiad, odrabialiśmy lekcje później wracałem do domu, później w moim okresie gimnazjum, liceum nasze drogi gdzieś się rozeszły. Trochę przyczyniła sje do tego moja
ledwo potrafię zapamiętać imiona ludzi.


@TeddyBeers: to przybij piątkę mirku. Może sprzedam ci mój patent na tą przypadłość. Stosuję metody opisowe - do imienia danej osoby dodaję krótki opis w swojej głowie np. Piotrek - lubi motocykle; Krzysiek - zarozumiały dupek; Kasia - smutne szare oczy itp.

A ta różnica o której piszesz to czego konkretnie dotyczy? Najczęściej z tego co czytałem rodzice widzą swoje dzieci młodszymi niż są w rzeczywistości.
#anonimowemirkowyznania
Dziadki od taty nie żyli zanim się urodziłem, chrzestna umarła jak miałem 6 lat, dziadek jak miałem 8, babcia jak miałem 9, chrzestny w roku przed moją 18.
#zycie #rodzina #zale #gorzkiezale

Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
ID: #6258e6833f42fa57cc33fb85
Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: sokytsinolop
Wesprzyj projekt
Kusi mnie żeby w tym roku latem na miesiąc przenieść się z rodziną do rodzinnego Wrocławia, jakieś sentymenty się we mnie budzą. Niepokojące to jest.

Ja bym sobie stamtąd zdalnie pracował na #homeoffice a różowa z dzieciakami obskoczyłaby parki, muzea. Pojechalibyśmy sobie do Sobótki i wleźli na Ślężę, zahaczyłoby się góry Sowie, zjadłbym kiełbaski z grilla na przełęczy Tąpadła. Może na weekend pojechalibyśmy do Głębczyc nad zalew albo do Sulistrowiczek. pokazałbym im
#anonimowemirkowyznania
Pobieram alimenty z funduszu, bo ojciec mieszka za granicą i jest niemożliwy do schwytania, ukrywa się - nigdy nie płacił alimentów.
Teraz mam 21 lat, zacząłem pracę, póki co za najniższą i teraz pytanie - czy te alimenty z tego funduszu dalej mi się należą?
Za takie pieniądze nie jestem w stanie póki co sam się usamodzielnić, wyprowadzić od matki, ułożyć sobie życie więc te dodatkowe 500 zł by mi w
@AnonimoweMirkoWyznania: sąd powie Ci że możesz zmienić pracę, doszkolić się, zwiększyć przychody albo zmniejszyć wydatki.

Możesz zapisać się do szkoły jakiejś płatnej np i wtedy MOŻE sąd zasądzi Ci np alimenty w wysokości kosztów tego szkolenia (skoro pracujesz)
#anonimowemirkowyznania
Pobieram alimenty z funduszu, bo ojciec mieszka za granicą i jest niemożliwy do schwytania, ukrywa się - nigdy nie płacił alimentów.
Teraz mam 21 lat, zacząłem pracę, póki co za najniższą i teraz pytanie - czy te alimenty z tego funduszu dalej mi się należą?
Za takie pieniądze nie jestem w stanie póki co sam się usamodzielnić, wyprowadzić od matki, ułożyć sobie życie więc te dodatkowe 500 zł by mi w
#anonimowemirkowyznania
Rodzice mi jedynie co przekazali to: lęki, nerwica, brak opanowania. Jak inne dzieci jeździły na obozy w wieku 12,13,14 lat to ja chodziłem z ojcem na budowe i tylko się darł na mnie, Klienci nie lepsi. Zamiast być wyrozumiałym na dzieciaka, to też robili pretensje. Jak to mieć normalnych rodziców, którzy potrafią nauczyć coś dziecko? Np wysłać na kurs języka angielskiego, pomóc w lekcjach. A nie w soboty, niedziele kiedy była
Ostatnio będąc u babci przeglądałem stary rodzinny album. Było tam wiele zdjęć mojej rodziny, ale to najbardziej zapadło mi w pamięć. To mój tata i moja mama podczas świąt bożego narodzenia w 1980 roku. Strasznie mi brakuje taty, ponieważ jak byłem mały to wyjechał do stanów i tam podobno zmarł na zawał. (,)
#rodzina #chwalesie
Conscribo - Ostatnio będąc u babci przeglądałem stary rodzinny album. Było tam wiele ...

źródło: comment_1649962930S17qY1lNWBDnkjwadZdq9A.jpg

Pobierz
Ojciec alkoholik bez prawka, ubezpieczenia jeździ czasami w UK po mieście i do tego jeszcze pijany,
Samochód jest tylko ubezpieczony na mamę ale on sam bierze kluczyki. Albo jedzie z nią. Ona nie potrafi mu powiedzieć nie.
Już mam na to wywalone ale nie chcę w razie ich wypadku mieć problemów.

Czy jeśli ojciec z matką pojadą samochodem zabiją siebie i kogoś przy okazji to wiadomo że matki ubezpieczenie nie zadziała.
Czy
#anonimowemirkowyznania
Czy warto mieć dzieci?
Zbliżamy się z różową do 40stki, tak że czasu na decyzję zostało naprawdę mało.
Osobiście jestem raczej sceptyczny. Lubię spokój. Nie bardzo wierzę w zajebistość życia jako takiego.
Partnerka mocno nie ciśnie, ale od czasu do czasu temat się pojawia i jest raczej za.
Rodzinka dla odmiany regularnie nęka nas upominaniem się o potomstwo. Zwłaszcza matki.
Teoretycznie to wszystko no-brainer - nie powinno się decydować na dziecko
via Wykop Mobilny (Android)
  • 8
@AnonimoweMirkoWyznania: jeśli nie ma w was pragnienia posiadania dziecka, to go nie sprowadzajcie na świat. Chętnie powiedziałbym to swoim rodzicom zanim mnie zmajstrowali. Jeśli to pragnienie jest, to wasz wiek moim zdaniem jest idealny. 20 letni rodzice zwykle popełniają ogrom błędów, a do tego wciąż są na dorobku, a ich związki się rozpadają.
@AnonimoweMirkoWyznania: jeśli zdecydujecie się na dziecko, musicie przygotować się na to, że cały swiat wywraca się do góry nogami i nic nie jest już takie samo. Wiem: ciężko sobie to ogólnie wyobrazić i ja na przykład nie wiedziałem o co chodzi ludziom, którzy tak mówili dopóki nie urodził mi się syn.
Nic już nie jest takie samo i przede wszystkim na nic nie ma czasu. Przygotujcie się na jego wieczny brak.
Mój ojciec, rocznik 1956 (66 lat obecnie), nie pracuje od 30 lat, siedzi na rencie, której ma 1100 zł i tyle też (albo i mniej) będzie miał emerytury. Wieczny niebieski ptak, leser, któremu nigdy nie chciało się pracować ale był za to geniuszem w robieniu długów, które najpierw spłacała moja matka a potem spłacałem ja (dlatego nie dorobiłem się żadnych oszczędności).

Kiedy patrzę na mojego starzejącego się dziadka, rocznik 1929 (93 lata),