W jakim wieku robiliście pokój dziecku?
Mój kaszojad zaraz kończy półtora roku i kobita ma parcie żeby sypialnie przerobić na pokój dziecięcy.
Jestem sceptycznie do tego nastawiony bo:
- Mieszkanie to klasyczne "dwa pokoje z kuchnią".
- Młoda i tak większość zabawek pewnie będzie przynosić do dużego pokoju.
- Na tą chwilę nie chce spać sama w łóżeczku więc sypia z kobitą na łóżku w sypialni a ja raz z nimi, raz
@K_eM1: moj kaszojad ma niedługo rok, śpi w dostawce w naszej sypialni i planujemy w przeciągu pół roku przenieść dostawkę do jego pokoju ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Jak tak będziesz zwlekać, to bąbelek nigdy nie wyjdzie z Waszej sypialni a Tobie pozostanie kupienie łóżka polowego Pozniej bedziesz marudził, że różowa po urodzeniu dziecka juz nie chce się z Tobą kochać.
#anonimowemirkowyznania
Pytanie do osób, które utrzymują się same i dawno nie mieszkają z rodzicami.

tl;dr
Jak często odwiedzasz swoich rodziców?

Mam 26 lat, nie mieszkam w mieście rodzinnym odkąd skończyłem 18 lat, studia, praca i ciągła gonitwa za swoimi ambicjami, po drodzę dziewczyna i tak się kręci. Odwiedzam rodzinę średnio raz na 2-3 miesiące czasem rzadziej. Czuję się czasem z tym źle, że tak rzadko, ale z drugiej mam tak intensywne życie,
@AnonimoweMirkoWyznania: ja kilka razy w roku max. Oni mają do mnie taka samą drogę jak ja do nich. Skoro prawie nigdy nie potrafili się wysilić na to, żeby mnie odwiedzić tak po prostu to po co ja mam się starać. Ale ja ich zwyczajnie nie rozumiem i niezbyt lubię a oni mają jeszcze moje rodzeństwo i wnuki. Po prostu uważam, że oni bardziej wolą tradycyjny model rodziny i relacji a ja
#anonimowemirkowyznania
Pożyczyłem komuś z rodziny 50k. Umówiliśmy się, że coś mi odpali przy zwrocie. Jakby nie patrzeć w 6mc ten hajs trochę stracił na wartości. Przy zwrocie dostałem pytanie "chcesz coś za to?" "No tak jak tam mówiliśmy, dwie stówki daj i będzie ok"
Teraz podobno jestem sknera, bo nie odpuściłem 200 zł. I nie usłyszałem tego od tej osoby bezpośrednio XDD
#zalesie #rodzina

Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
Pytanie do rodziców.
Pozwalacie swoim dzieciom mówić do siebie po imieniu, jak się zapatrujecie na taką kwestię? Nasza czterolatka od dłuższego czasu na przemian mówi do nas po imieniu lub "tato/mamo" i jakoś nie sprawiało nam to do tej pory większego problemu. Nie wiem jednak czy nie ma to jakiegoś negatywnego wpływu na dziecko i jego wzorce zachowań, szczególnie jeśli te problemy mogą pojawić się w przyszłości i będzie ciężko je odkręcić.
@szwelx: Takie moje własne przemyślenie w tym temacie, że rola mamy i taty w życiu każdego człowieka jest ogromna. Rodzice mają swoją pozycję, swoją specjalną funkcję w naszym życiu i myślę, że dlatego jest to dość ważne, aby używać zwrotów zarezerwowanych dla nich zamiast imion. Zobacz jak wielu dorosłych ludzi ma problem żeby to teściów tak się zwracać, mówiąc że mama jest jedna.
Bardzo możliwe, że patrzę przez pryzmat mojego kolegi,
Pozwalacie swoim dzieciom mówić do siebie po imieniu, jak się zapatrujecie na taką kwestię?


@szwelx:
Jak się zwraca bezpośrednio do któregoś z nas, to jest mama/tato. Jak mówi do któregoś z nas na temat drugiego, to jest "Mamo, zawołaj ", albo "Tato, cię woła".

Nigdy go nie korygowaliśmy w żadną stronę. Tak jakoś samo wyszło.

jakoś nie sprawiało nam to do tej pory większego problemu


@szwelx:
Skoro nie sprawia wam
#rodzina #!$%@? moja matka jest mistrzynią w przekręcaniu faktów, no po prostu, ma starą szybę w drzwiach, zamykam je żeby nie robić przeciągu, ona je otwiera, przeciąg zamyka drzwi z mocą 1000 słońc, szyba się sypie

wina czyja?

moja xD
#anonimowemirkowyznania
Wczoraj byłem z 7-letnim synem mojej siostry na meczu. Człowiek zdał sobie sprawę jak w wieku 31 lat przelatuje mu życie przez palce nie mogąc założyć rodziny. Pokazywałem mu wszystko od podstaw co i jak wygląda. Niestety jako facet aby założyć rodzinę mam trochę trudniej. Ale tak to jest jak kobiety wolą innych facetów a ja nigdy nie mogłem znaleźć sobie dziewczyny. Mimo tego, że zagaduję hurtowo bez oporu do wielu
Czy ludzi chorzy genetycznie powinni być sterylizowani by nie skazywać drugiej osoby na cierpienie poprzez przekazanie jej swoich defektów czy jednak powinni miec prawo do szczęścia, a zakazywanie dzieci jest nieludzkie. #zwiazki #seks #rozowepaski #rodzina
#przegryw

Jak wyżej

  • Tak-powinni być sterylizowani 75.5% (40)
  • Nie-każdy ma prawo do szczęścia 24.5% (13)

Oddanych głosów: 53

#anonimowemirkowyznania
Cześć, nie wiem jak to wszystko dokładnie opisać, więc postaram się na tyle na ile mogę.

Moja żona ma problem z rozmową o planach. 9/10 rozmów, których celem jest zaplanowanie czegokolwiek, np. wyjazdu, przyszłości, odwiedzin u rodziny wywołuje u niej skrajnie negatywne emocje. Z drugiej strony, gdy brakuje czasu by coś ogarnąć, gdy nawarstwi się zbyt wiele rzeczy dzieje się prawie to samo. Też jest #!$%@?. Bądź mądry i pisz wiersze.
@AnonimoweMirkoWyznania: Kobiety nienawidzą podejmować decyzji. To męska rola i dlatego gardzą miłymi chłopcami, którzy myślą, że zdobędą ich względy jak będą się ciągle pytać co chcą robić i spełniać te życzenia.

Jak chcesz jej dać namiastkę władzy nad własnym życiem to zaplanuj dwie alternatywy i niech zawsze wybiera jedną z nich. Ona będzie myślała, że o czymkolwiek decyduje i panuje, a ty zawsze będziesz robił to co sobie zaplanowałeś i tak.
#anonimowemirkowyznania
Znowu zrobiła pod siebie.. Znowu trzeba umyć, oprać, przebrać. Wmusić jedzenie i leki. Pilnować co robi.. Czy nie ucieka przez okno, czy nie odkreca gazu, nie zrzuca telewizora, nie wyrywa kabli walcząc z upiorami ani czy nie wyrzuca nic do toalety.. Nie podetrze się, śmierdzi, zanikają podstawowe umiejętności. Już mnie nie poznaje... Siedzi w swoim swiecie.. Niedawno przestała mówić.. Bełkocze coś pod nosem.. Nie umiemy jej zrozumieć.. Najważniejsza kobieta mojego życia..
@AnonimoweMirkoWyznania: nie bez powodu to eks w koncu.
Rob tak abys byla w zgodzie z soba i swoim sumieniem. Jesli to wymaga abys szla pod prad, to idz. Tylko smiecie plyną z pradem.
Znajomi czy kontakty z rodzina sie zmi3jiaja lub urywaja. Rob tak abyś za 10 lat miala swiadomosc ze dzis postapilas slusznie i nie masz sobie nic do zarzucenia.
#anonimowemirkowyznania
Wiem, że tu sami programiści 30k i inne takie duperele. Ale pewnie też jest wielu mireczków normalnych z rodziną co mają już żonę i dzieci. No i tu pytanie o #budzetdomowy cały czas walczymy z żoną jak to ogarnąć i może ktoś ma dobry pomysł. W tej chwili po wszystkich opłatach plus odłożeniu kapkę na poduszkę finansową zostaje nam jakieś 600 zł tyg na jedzenie i rozrywkę xd rodzina 2+2 Ja
Byłem dziś z córką na osiedlowym placu zabaw korzystając z przepięknej, wiosennej pogody. Zabawa była przednia do momentu, w którym moja córa (lvl 1,5) niefortunnie obróciła się na zjeżdżalni i uderzyła twarzą w jej rant. Początkowy szok na twarzy mojej pociechy szybko zamienił się w panikę, krzyk, dramat i płacz w niebogłosy. Ja to raczej spokojnie, bo z tą dziewczyną to nie pierwszyzna, chwilę popłacze i się uspokoi. Martwić się zacząłem jak
#anonimowemirkowyznania
Skąd taki hejt na ślub i dzieci? Sam kiedyś byłem przeciwnikiem ale teraz to kwestionuje jako stary przegryw. Żeby nie było za cukierkowo - nie uważam, że rodzina/dzieci/ślub ma wartość samą w sobie i bardziej to widzę jako egoistyczna pobudka nadawania tym rzeczom wartości i szukanie nowego celu w życiu, co nie zmienia faktu że nadal ma to sens. Porównałbym to do studiów. Zapisujesz się, masz jakiś cel w życiu (skończenie
@AnonimoweMirkoWyznania: To nie jest kwestia hejtu tylko pseudowartości wpajanych od małego przez naszych rodziców, babcie, dziadków, katechetę jak to ślub jest fajny i potrzebny w Twoim życiu i że będzie super. A jedna z największych gróźb w dzieciństwie - zostaniesz sam.

Ale nagle okazuje się że jesteś już dorosły, wiele z Twoich związków to niewypały i były one krótkie żeby cokolwiek podziałać na dłuższą metę i uświadamiasz sobie że rodzice Cię
@AnonimoweMirkoWyznania:

1. Ślub - ludzie zaczynają dostrzegać pewną dziwną rzecz. Ślub to jest ten "dzień dla niej". Czytając niektóre historie, gdzie panna młoda wylewa jad na koleżankę, którą zaprosiła, albo kuzynkę swojego męża, bo "to był jej dzień, a ona go ukradła".
Faceci nie widzą sensu w finansowanie uroczystości, gdzie są niczym piątym kołem u wozu.
Sam fakt posiadania ślubu nic w gruncie rzeczy nie daje pozytywnego. Związuje prawnie i kreuje