Dlaczego biedniejsze, ale kochające się rodziny można uznać za nieodpowiedzialne, a bogate, ale niekochające się rodziny są już odpowiedzialne?
Mówi się, że najgorsze co może spotkać dziecko to skromne warunki, kilkoro dzieci biedniejszych rodziców. A nikt nie myśli o bogatych dzieciakach, często jedynakach, które mają wszystko, nie mając tak naprawdę nic. #pytanie #dzieci #rodzina #zwiazki
  • 15
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@tesknilam_: Czy skromne warunki to najgorsze co może spotkać dziecko? Nie zgodzę się. Wydaje mi się, że gorzej kiedy relacje między dzieckiem i rodzicami są słabe. Nie ma opieki i zainteresowania. Myślę, że lepiej się wychowywać w biednej, ale kochającej się rodzinie, niż u patologicznych w tych kwestiach, bogaczy.
  • Odpowiedz
No i spełniłem swoje plany. Zmieniłem pracę na lepszą, wyprowadziłem się do Gdańska, mam dziewczynę którą kocham. Napisałem wiadomość do mamy, że wszystko się układa, że jest tak jak zaplanowałem...
Po czym dostaję odpowiedź, że jestem najgorszym synem na świecie i że powinienem poznać swoje miejsce.

Dobrze wiedzieć, że mama jest ze mnie dumna.

#feels #rodzina #mama #toksycznamatka #zalesie
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Ciekawe jak to jest, gdy masz swoją rodzinę. Co roku przychodzi mi na myśl fakt, że myślałam, że w tym wieku będę miała męża i dziecko. Zawsze myślałam, że mając swoją rodzinę będę mogła im ofiarować wszystko, czego nie dostałam od własnej rodziny. Miłość, akceptację, troskę, ciepło. Że będę mogła robić swojemu dziecku kanapki do szkoły, bo moja mama mi nie robiła. Że będę czytać mu książki, bo mi rodzice nie czytali.
  • 25
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@hermetyczniee też tak myślałem, moja się zemną rozwiodla jeszcze przed narodzinami drugiego dziecka, to jest dopiero dramat.

rozwód bez winy, pełne prawa rodzicielskie a widywać dzieci mogę 2 razy w tyg po 3h

nie wolno się poddawać. W życiu nie ma sprawiedliwości, są ludzie i są potwory.

kupilem działkę 2km od dzieci, buduję dom, złożyłem wniosek do sądu o zmianę kontaktów żeby było ich więcej. masa energi i pieniądze wyparuje na
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: niestety znam troche temat.
Terapia: trzeba doprowadzic mame do leczenia. Znalezc lekarza, ktoremu zaufa i bedzie sie leczyła. W razie pogorszenia - skierowanie do szpitala na cito. Jest szansa, ze dobiora leki i zrozumie, ze trzeba sie leczyc. To jest optymistyczna wersja. Pesymistyczna jest taka, dopoki nie odwali czegos mocniejszego, to nie mozesz jej leczyc bez jej zgody.
Zeby przejsc do kroku zabrania rodzenstwa do siebie - to nie
  • Odpowiedz
✨️ Obserwuj #mirkoanonim
Jestem dwa lata po rozwodzie. Są takie dni, że nie mogę tego ogarnąć. Nie tęsknię, już nie kocham, widzę pozytywy ale wciąż czasami jestem w szoku że tak wyszło.
Zostałam zdradzona, powód oficjalny byłam najgorszym złem, powód rzeczywisty depresja poprodowa i trwające leczenie innych chorób, na szczęście się udało wyjść ze wszystkiego.
Dzisiaj mam jeden z tych trudnych dni.
#depresja #rodzina #zwiazki

  • 18
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

powód rzeczywisty depresja poprodowa i trwające leczenie innych chorób, na szczęście się udało wyjść ze wszystkiego


@mirko_anonim: czy zakończenie małżeństwa nie pomogło się z tym uporać? Tzn. czy myślisz, że będące bardzo trudnym doświadczeniem rozstanie mogło paradoksalnie stanowić bodziec, aby się otrzepać i zacząć prostować swoje życie?
  • Odpowiedz
To był dobry weekend. Ogarnęłam solo bostonkę u mojego malucha, udało się odegnać gorączkę i nawet kreatywnie spędzić czas pomiędzy drzemkami. Malowanie akwarelami, czytanie książeczek, przeplatanki i nawlekanki oraz sporo czasu który dziecko samo sobie organizuje. Do tego ugotowanie obiadu, ogarnięcie domostwa na bieżąco a nawet ogródek udało się posprzątać razem w ramach przewietrzenia się. Sen nawet ok, gdy choroba zaczela odpuszczac i nie trzeba było dawkowac p. bólowych. Dziś mam już
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@mirko_anonim: weź mu powiedz, że po prostu jesteś jego bratem i się o niego bratem i w sumie zależałoby ci na lepszym kontakcie

jak będzie chciał to Ci sam powie i się polepszy, a jak nie to po prostu będziesz miał brata, ale tylko na papierze i nie powinieneś czuć się z tym źle, skoro o nie chce utrzymywać kontaktu
  • Odpowiedz
via mirko.proBOT
  • 0
Anonim (nie OP): Jako człowiek, który ma ojca pedantycznego choleryka, który go zastraszał, lał pasem pamiętam, że płakać mi się chciało jak widziałem w dzieciństwie, gdy rodzice chodzili na spacery z dziećmi.
Jestem 30+ i nie potrafię tworzyć relacji z ludźmi.


· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Zaakceptował:
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: w pierwszej kolejności musisz odnaleźć jaja. A potem jeśli uważasz, że krzywdzisz mamę - poinformować żonę o tym na wprost i zaanonsować, że przychodzi. Mamie natomiast zapowiedzieć żeby nie darła ryja i nie brała małej, bo chora i marudna.

Niepotrzebnie grasz w babskie gry i komplikujesz swoje życie.

Nie możesz żyć w rozkroku, bo ciągle będziesz biczował się psychicznie. A teksty o obronie żony przed nietoksyczną mamą to chyba
  • Odpowiedz