Jestem ojcem. Po ponad roku miałem rozprawę o ustanowienie kontaktów z dzieckiem, którą założyła matka, aby miała podkładkę do alimentów.

Wynik: Sędzia wysłuchała o co wnoszą prawnicy obu stron. Powiedziała, że strony wnoszą właściwie o to samo i proponuje zawarcie ugody i zakończenie postępowania.
Jeśli następuje ugoda nie można żądać zwrotu kosztów zastępstwa procesowego. Moje dodatkowe żądania jak nadzór kuratora u matki nie zostały uwzględnione.

Wynik dla mnie: nic się nie zmienia, w dalszym
  • 50
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@nihi_ ale o co ty masz pretensje bo nie rozumiem? Że musiałeś wywalic 5 kafli bo chvjowo się dogadałeś ze swoim prawnikiem?

Zarówno ty jak i ona mieliście swoich prawników więc potencjalnie mieliście ponosic zbliżone koszty. Ty z------ś na etapie gadania że swoim pełnomocnikiem bo nie wynegocjowałeś żeby zrobił te sprawę w ramach sprawy o alimenty tylko ten skasowal cie za nową sprawę. A teraz babę obwiniasz za swoje chvjowe zdolności
  • Odpowiedz
✨️ Obserwuj #mirkoanonim
W zeszłym roku po 5 latach małżeństwa stwierdziłem że chce rozwodu (zdrady, oszukiwanie finansowe itp itd ze strony żony) i wniosłem pozew o rozwód. Dogadaliśmy się, dla dobra dzieci ja się wyprowadziłem, wszystko spisaliśmy, płaciłem jej alimenty na dwójkę dzieci a sam żyłem za 600 zł miesięcznie po opłaceniu rachunków i alimentów. Po niecałych trzech miesiącach zauważyłem ze co chwile zadaje się z innym typem, raz nawet chciała
  • 18
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

via mirko.proBOT
  • 2
Anonim (nie OP): @Shyvana, fajen, fajen, nadkilogramowa prawniczko. Zapominasz o jednej sprawie, spermiarze.
Samotna madka i tak znajdzie jakiegoś beciaka, który za możliwość powąchania tzipy raz w miesiącu będzie ją utrzymywał.
Samotny ojciec i tak musi stawać na uszach żeby w ogóle kogokolwiek poznać, bo baby myślą zawsze tylko jednostronnie, jak one majom kaszojady to chcą kogoś bez kaszojadów, jak nie majom kaszojadów to chcą kogoś bez kaszojadów.

Chcą wyrozumiałości dla siebie,
  • Odpowiedz
Szwagierka niedługo będzie rodzić pierwsze dziecko. W związku z tym rodzice powiedzieli mi żebym szykował "kopertę" na prezent. Czy tylko mi wydaje się dziwne dawanie hajsu w tej sytuacji?

Planowałem kupić jakieś prezenty dla małego jak będę jechał w odwiedziny po porodzie, a wg rodziców powinienem też dać kasę.
I ja, i brat dobrze zarabiamy więc tu nie chodzi o jakieś problemy finansowe itp.

Jak uważacie?

Jak uważacie?

  • Prezenty wystarczą 87.0% (67)
  • Dorzuć gotówkę 13.0% (10)

Oddanych głosów: 77

  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

via Wykop
  • 5
@krystiano_ps3: Kurła nie pomyślałem o tym. Jak dam hajs to pewnie pomyślą że chce być chrzestnym czy coś. Dla bezpieczeństwa młodemu kupię grzechotkę ze 2 dychy żeby im nic głupiego do głowy nie przyszło ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz
@Joa024: zdradzę Ci sekret. Nikt nie ma tej mocy, niektórzy po prostu lepiej sobie radzą z ignorowaniem pewnych emocji
Just do it...
  • Odpowiedz
via mirko.proBOT
  • 3
Anonim (nie OP): Miras, trochę nie wyszedł ci ten bejt.
Trollować trzeba umieć, za mało kobieco napisałeś ten wpis, baba inaczej formułowałaby takie myśli. Musisz jeszcze trochę poćwiczyć.

Jak masz trochę samozaparcia to posiedzisz trochę na babskich forach, poobserwujesz baby i następnym razem się uda.

To nie hejt, bo sam pisałem sporo bejtów, ale to trzeba umieć wczuć się w daną
  • Odpowiedz
boje sie samotności , ale mam poważne problemy z gniewem i samodzielnością, przez co średnio widze założenie rodziny
bardzo boje sie że moja siostra która jest tuż przed 30 nie założy rodziny, cała presja spadnie na mnie
bardzo nie chciałbym umierać sam, ale zdaje sobie sprawe że raczej nie mam szans na wieloletnie szczęśliwe małżeństwo ze szczęśliwymi dziecmi
czy przyczepienie sie w podeszłym wieku mojej siostry albo jej ewentualnej rodziny to zły
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@seks11: mój teść z teściową są w tym wieku i nie mają czasu na siedzenie w domu. Co chwila jakieś wyjazdy. Jak stare Niemcy. Znajoma z pracy na emeryturze, co chwila jakieś senatoria i densingi. Obecny 70 latek to nie jak kiedyś, że klapki, telewizor.
  • Odpowiedz
Muszę się wyprowadzić z domu, szczególnie ojciec ma mi za złe, ze nie idę "na swoje" i w związku z tym mam w domu delikatnie mówiąc nieciekawa atmosferę. Nie byli mi w stanie dołożyć do wkładu na mieszkanie czy załatwić konkretnej pracy więc od strony finansowej będzie ciężko.

Pp wyprowadzce chciałbym ograniczyc z nimi kontakt do odwiedzin raz w roku na Boże Narodzenie, powiedzieć że wyjeżdżam do miasta Wojewódzkiego ale tak naprawdę wynająć
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@mirko_anonim: ziomek, poczytaj moje wpisy. Jest duzy problem dzisiaj z mlodymi cos z nimi nie tak, chyba za malo pracy fizycznej tak ogolnie i brak obowiazkow.
Ale czytaj duzo psychologii i nie buxuj swojej wartosci na porownaniu sie z kims. Kazdy jest inny i ma inne zdolnosci i talwnty. Powodzenia.
  • Odpowiedz
✨️ Obserwuj #mirkoanonim
Czy wspólny wróg umacnia związek?

Znam takie małżeństwo, już emerytów, którzy są razem ze 40 lat, nierozłączni, wspólnie prowadzili przedsiębiorstwo, poza tym są totalnymi antyszczepami, narodowcami, czytają niezależną, wierzą w teorie spiskowe, są antysemitami itd. W równym stopniu jedno jak i drugie. Oboje też tak samo głośni i wyszczekani.

Przychodzi mi też do głowy Małgorzata i Andrzej Kościuszko oraz ich wspólne dręczenie pani Bożeny, wydają się być bardzo zgrani, co
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach