Przychodzi do restauracji, zamawia najdroższe dnia, gustuje zwłaszcza w kuchni włoskiej, a po wielogodzinnej uczcie nie płaci ani grosza. 46-latek ze Śląska zmienia lokale, miasta i na razie czuje się bezkarny. Naciągnął już właścicieli ponad 30 restauracji. Materiał "Interwencji".
Pojeżdżone ze znajomym, trasa takie nic, ale fajnie było pogadać. Tylko wiatr w twarz przez ¾ trasy, jak to w ogóle możliwe? Chociaż na Pomorzu wiatr jest zawsze i mało kiedy pomaga.
Zaległości
W tym tygodniu to już 261km!
#rowerowyrownik #ruszmirko