@wojna_idei: Krótki materiał, ale treściwy i konkretny.

Jako ludzie jesteśmy silniejsi od bólu, cierpienia i całego syfu na tym świecie. Mamy potencjał do zmiany tego świata. Nasza psychika to spokojnie wytrzyma i mało tego - bez problemu to przezwycięży, gdy się nie poddasz. Jeśli się poddajesz, to Cię to przytłoczy i zacznie się nakręcać. Im dalej, tym trudniej. Naprawdę to jest ważne. Dlatego staraj się trzymać w ryzach, zachowuj dyscyplinę wobec
#anonimowemirkowyznania
TL;DR:


Mirki, rzadko kiedy piszę, ale sytuacja jaką mam u siebie w rodzinie, zaczyna mnie przerastać. Szukałem informacji w necie, ale nigdzie nie znalazłem jednoznacznej odpowiedzi co zrobić. Mam nadzieję, że pod tym postem znajdzie się ktoś, kto będzie w stanie mi pomóc i pomóc radą, lub historią z własnego życia.

Wychowywałem się w rodzinie, w której ojciec był alkoholikiem. Po większej awanturze, moja matka wygoniła ojca z domu, wzięła rozwód
@AnonimoweMirkoWyznania To bardzo trudna sytuacja. Myślę, że jednym z problemów może być to, że żyje w wielkim domu gdzie kiedyś tetnilo życie, a teraz jest tam sama i każdy kąt jej o tym przypomina. Ja bym sprzedała dom w cholerę i przeprowadziła gdzieś blisko jednego z was - tak z 20 minut drogi,może więcej, bez przesady że w drzwi w drzwi - by mogła sama wpadać do was i mieć co robić.
Wydaje mi się, że moja mama (65 lat) ma depresję po wyprowadzce z domu dwójki synów. Powoduje to coraz to bardziej "czarne" wypowiedzi, że już jej na niczym nie zależy. Przez to zaczynam się martwić, co zrobić, żeby nie czuła się samotna.


@AnonimoweMirkoWyznania: Typowy syndrom opuszczonego gniazda. Etap życia w którym żyje się już samemu dla siebie może być wspaniałym okresem, pod warunkiem, że rodzina/dzieci nie są jedynym co się w
#anonimowemirkowyznania
Muszę w końcu wylać gdzieś swoje #gorzkiezale Przepraszam za ścianę tekstu (,)
Jestem trochę po 20, studiuję, pracuję, a jednym z moich wielu problemów w życiu jest następująca sytuacja w domu.
Od kiedy pamiętam w naszym mieszkaniu panuje po prostu syf, wszędzie pełno pudeł i różnych rzeczy.
Mama ma tonę ubrań, wszystkie szafy są przez nią zawalone, oczywiście w kółko nosi to samo i o większości rzeczy
Ja osobiście #!$%@?łem na kościół na długo przed filmem "Kler". Tyle wpisów w necie, tyle rozmów. Od dobrych 15 lat #!$%@?łem na kościół bo go nie lubiłem i mnie denerwował. Ostatnio w ogóle beka bo moja matka została w wieku 60 lat ostrym antyklerykałem i przez to zacząłem dla beki trochę bronić kościoła na rodzinnych spotkaniach. Śmieszy mnie jak matka wygłasza kontrowersyjnym tonem "ja to już jestem ateistką" tak jakby to było
Mireczki, powiedzcie mi czy jestem złym człowiekiem?

Moja mama ma zapalenie oskrzeli i przyjmuje antybiotyk. Pech chciał, że ów antybiotyk jej zaszkodził ( strasznie wymiotuje ). Załatwiłem sobie wolne w pracy, żeby nie została sama i w razie czego trzymać rękę na pulsie. Dla tej historii dość istotnym jest, że mój tata pracuje ze mną w jednej fabryce. Gdy tylko dowiedział się, że wziąłem wolne podniósł krzyk, że jestem niepoważny i ludzie
#anonimowemirkowyznania
Mirki, piszę z anonimowych, bo moja różowa czasem mnie tu szpieguje, a moja szwagierka to na 100% ma tu konto, podejrzewam jedną czy drugą różową stulejkę.

Zacznę od początku i to będzie trochę długi wywód. Otóż, mieszkam z żoną we Wrocławiu. Moja żona przyjechała tu na studia (po tym jak wcześniej trzy lata odejmowała sobie od ust na emigracji), jakoś się poznaliśmy, to jest nieistotne. Ona pochodzi z raczej niezamożnej rodziny
Garnki za kilka tysięcy – jak rozwiązać umowę?

W zeszłym roku moja mama nabrała się na stary numer: poszła na darmową prezentację, podpisała umowę i otrzymała śliczne garnki za jedyne 6000 złotych. Na szczęście sprawa została zakończona pomyślnie. Opisałem na wykopie rok temu całą sytuację, "tricki", które stosują sprzedawcy oraz sposób na rozwiązanie umowy. Od tamtego czasu odezwało się do mnie sporo osób z podziękowaniami lub prośbą o radę więc postanowiłem napisać
Napiszę to, co usłyszałem i idę rozchodzić żenadę:
Koleżanka z pracbazy jest około 30tki, ma faceta, takiego prawie narzeczonego, bez dzieci. Jest sympatyczna i ogarnięta - przeciwieństwo jej siostry, którą znam głównie (ale nie tylko) z opowiadań. Dużo młodsza, coś koło 24-25 lat, nadal studentka (zaoczna), bezrobotna, mężata z jakimś Sebą i mieszkająca u rodziców, dwa dzieciaki, jeden ze 4 lata, drugi dopiero co urodzony.
No i właśnie, koleżanka zwierzyła mi się
Jestem na 29 życiowym levelu, a moi rodzice mają mnie już dosyć. Chcą abym się od nich wyprowadził, zaczął żyć własnym życiem, odciął pempowine, znalazł sobie dziewczynę. Chcą wynająć mi kawalerkę, za którą będą płacić czynsz przez jakiś czas, a pracować miał bym w firmie wujka, której jest prezesem więc praca miała by być lekka i przyjemna za około 4k na miecha. Ale ja tego wszystkiego nie chce!
Wolę z nimi, na
#anonimowemirkowyznania
Mam 25 lat. Dziewczyny brak, kiedyś była. Prawiczkiem nie jestem.

Do związku jakoś mnie nie ciągnie. Dlaczego? Myślę, że to pokłosie tego, że jestem #dda . Do 15 roku życia mieszkałem z ojcem, który stopniowo coraz bardziej pogrążał się w nałogu alkoholowym. Zaczynało się niewinnie od kieliszka ze znajomymi, skończyło się długami i przemocą wobec mamy. W domu było co jeść (to głównie dzięki mamie i babci), ale nie było ekonomicznie
@AnonimoweMirkoWyznania:

Czy według Was takie myślenie jest normalne?


Myślę, że jak najbardziej. Czasem mam wrażenie, że większość ludzi potrafi tylko naruchać sobie gówniaków i w pewnym kluczowym momencie, mają je w dupie. Dzieci to ogromna odpowiedzialność, w dodatku chłoną zachowania w domu jak gąbkę. To jest nie 18, ale jakieś 30 lat pracy i bynajmniej, nie chodzi mi tutaj o bycie na garnuszku. No a ludzie zazwyczaj robią tak, że obchodzi
#anonimowemirkowyznania
Hej Mirki, sytuacja jest tak #!$%@?, ze nie wiem co robic. Mam spore długi okolo 25k pln, lecze sie antydepresentami pokryjomu zeby rodzice nie wiedzieli. Ogolnie #!$%@? sobie zycie, wynikla w domu dzis duza klotnia. Powiedzialem zeby cieszyli sie ze wogole zyje, bo bylem bliski popelnienia samobojstwa, biore leki itd. Zostalem zwyzywany, ze jestem #!$%@?. Teraz juz bym wzial rzeczy i wyprowadzil sie tylko nie mam za co. Jestem w kompletnym
Uwaga, uwaga - OP DELIVERED ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Dotyczy wpisu https://www.wykop.pl/wpis/35232737/rowno-31-lat-temu-bylem-z-dziadkiem-na-spacerze-gd/
Zgodnie z sugestią @toldi_84 zrobiłem z dziadkiem nowe zdjęcie - 31 lat i kilka dni później od oryginalnego z 16.09.1987.


Zawołam plusujących i komentujących ( ͡° ͜ʖ ͡°)

#chwalesie #starezdjecia #wroclaw #nostalgia #rodzina
źródło: comment_EaBENsffCmClqx2rzOILRfuJoPhNnG0S.jpg
Ja #!$%@? ale dziś raka dostałem, moja siostra i jej mąż polecieli na kilka dni do Włoch, wiozłem ich swoim autem 85km na lotnisko zapłaciłem za parking a dziś jechałem po nich 85 km i również zapłaciłem za parking gdzie czekałem na nich godzine, po tym czasie #!$%@? mnie że nie potrzebnie płace za parking bo można poczekac na torach (!) nieoopodal na światłach awaryjnych ( ja #!$%@?.exe) zawiązłem ich pod dom,
#anonimowemirkowyznania
Cześć, jest tu może ktoś obeznany w prawie spadkowym? Czytam różne rzeczy w necie, ale jest tyle zawiłości, że nie oganiam. Mam pytanie co do przebiegu podziału majątku pomiędzy mnie i brata, bo mam przeczucie, że najbliższa rodzina chce mnie wydymać...

[tl;dr] Rodzony brat kręci starymi za moimi plecami, żeby stać się właścicielem 2/3 spadku po rodzicach, jeszcze za ich życia.

Co jest do podziału:
- działka A, wielkości 6000m2, z
#anonimowemirkowyznania
Ej mirki, bo mnie naszła taka myśl, mała rada dla was.

Jak już się zejdzie jedna #!$%@? różowa z drugim #!$%@? niebieskim, to weźcie się razem doprowadźcie do jakiegoś porządku społecznego, czy psychicznego.
Dla rozjaśnienia sytuacji dlaczego tak myślę:

Moi rodzice są dwójką introwertycznych, aspołecznych, odciętych od "życia" ludzi. I wszystko by było fajnie (nie będę im mówił jak mają żyć), gdyby nie to, że od ~30 lat słyszę do mnie