Ten wpis to #chwalesie , ale mam też nadzieję, że niektórych z was zainspiruję.
Ponieważ żyjemy na tym świecie tylko raz, szkoda czasu na użalanie się nad sobą, na narzekanie na świat, ludzi, historię, parawany na plażach i neomarksistów. Trzeba śmiało złapać życie za bary i podejmować wyzwania. W majestacie miłości i śmierci wszelkie nasze obawy są naiwną igraszką. Dlatego ja nie nie chcę, żeby
- WujaAndzej
- Inceptos
- Kolczaneiro
- ruski_czoug
- basatrd
- +9 innych
- hokuspokus123
- ruski_czoug
- ms93
- etron
- tsumazi
- +2 innych
Komentarz usunięty przez autora








































#anonimowemirkowyznania
Eh, sama już nie wiem co mam myśleć o tej sytuacji.
Jestem z moim niebieskim już 5 lat. On pracuje, zarabia nie najgorzej, coś tam oszczędza, ale ogólnie rzecz biorąc idzie mu dosyć kiepsko - często zdarza się, że musi dofinansowywać swoją rodzinę nierobów (szczegóły sytuacji nadają się na osobne wyznanie). Ja jestem na etapie studiów magisterskich, w wolnych chwilach dorabiam trochę w zawodzie, utrzymuję się sama (#programista15k). Ogólnie
Jeśli stawianie sprawy jasno jest atakiem w jego stronę i koleś zachowuje się jak dziecko, które boi się postawić rodzinie to zastanów się,