Więc tak: walka póki co trwa kijowo. Takie podejście ,,a niech se natrętna myśl będzie, nie ruszaj jej, a ona sama po prostu z czasem przejdzie" nie daje rezultatów, bo gdzie bym nie był zawsze jestem jakby ,,zalany" tą myślą i nawet jak o niej na bieżąco nie myślę, to ona i tak z tyłu głowy zawsze siedzi przyczajona. Jedną nogą zawsze jest w świadomości. Z czasem na pewno puści, ale nie
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Więc tak: walka póki co trwa kijowo. Takie podejście ,,a niech se natrętna myśl będzie, nie ruszaj jej, a ona sama po prostu z czasem przejdzie" nie daje rezultatów, bo gdzie bym nie był zawsze jestem jakby ,,zalany" tą myślą i nawet jak o niej na bieżąco nie myślę, to ona i tak z tyłu głowy zawsze siedzi przyczajona. Jedną nogą zawsze jest w świadomości. Z czasem na pewno puści, ale nie
  • Odpowiedz
@Tonhar: na ocd są bardzo skuteczne metody leczenia terapeutycznego. Wymagają tylko twojej wysokiej motywacji. Ogólnie post na górze też jest bardzo wartościowy.
  • Odpowiedz
Jak w kulturalny sposób zwrócić uwagę komuś, ze nieładnie pachnie? I powinien zmienić coś w tym kierunku?
Razem z koleżanką prowadzimy klub hobbystyczny (non profit) i przychodzi do niego spora paczka osób związanych z tematem. Wśród z nich jest jeden chłopak, który ma ewidentny problem z higieną. Czasami śmierdzi mniej, czasami bardziej. Jest miły, nic do niego nie mam, osobiście go lubie ale po ostatnim spotkaniu nie wiem czy będę z nim
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Mirellllssse: na przestrzeni kilku lat przeprowadziłam kilka takich rozmów z kilkoma osobami (nikt nie chciał się podjąć tego tematu, a że mi żal było tych osób to się tego podjęłam). Ogólnie najlepiej z taką osobą porozmawiac sam na sam, w spokojnym miejscu, bez świadków. Zacząć rozmowę, że to co powiesz zostaje między wami, ze z czystej sympatii chciałas się zapytać czy wszystko ok? Bo nie ukrywasz, że czasem po prostu
  • Odpowiedz
@Mirellllssse: Najgorzej jak ktoś śmierdzi starymi ubraniami, bo on tego nie czuje w ogóle skoro od lat chodzi w tym samym i łapie nose blind. Ja kiedyś miałem taką koleżankę, której wszystkie ubrania capiły niemiłosiernie jakby przez lata nie były prane. Przez pół roku nikt jej nie powiedział, a spotykaliśmy się grupowo przez pół roku co tydzień/dwa.
Myślałem, że jak weźmie ślub to się ogarnie, bo może mąż jej będzie
  • Odpowiedz
@model_trzy_zmianowy: nigdy nie słyszałeś o popularnej w psychoterapii terapii penetracyjnej? Bardzo stymulująca i otwierająca nowe horyzonty. Niestety głównie skierowana do kobiet, faceci mają nikłe szanse na dostępność i refundację takiej terapii
  • Odpowiedz
via Android
  • 1
@Nemayu Czasem jak dostaję ataku paniki wskutek poczucia odrealnienia to skupienie się na oddechu pogarsza sprawę, bo fiksuję się na tym, że siedzę w mięsnej maszynie, która oddycha i serce tym mocniej robi łup łup
Ale myślę, że w mniej ekstremalnych sytuacjach techniki oddechowo-relaksacyjne mogą pomóc, także spróbuję się nimi jakoś uziemić.
Dziękuję za pomoc mordeczko
  • Odpowiedz
@Niuska: W takim razie możesz spróbować z muzyką. Włączasz muzykę, zamykasz oczy, nie ruszasz się i skupiasz całkowicie na muzyce (lepiej na słuchawkach niż głośnikach). Można tak samo zrobić oglądając film - żyć filmem, dać się pochłonąć przez film, wczuć się.

Tak się zastanawiam, że może filmy dla niewidomych (z audiodeskrypcją) są w stanie pochłonąć uwagę. Zasada ta sama jak ze słuchaniem muzyki, ale o tyle łatwiej, że skupiasz się
  • Odpowiedz
Przecież problemy z wykrywaniem zależności przyczynowo-skutkowych jeśli chodzi o praktyczne, codzienne życie to już jest upośledzenie umysłowe.
#przegryw #blackpill #incel #psychologia

Skoro normiki mylą przyczynę ze skutkiem, to są upośledzeni?

  • Nie 36.4% (16)
  • Tak 63.6% (28)

Oddanych głosów: 44

  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Moi rodzice całe życie prowadzili gospodarstwo rolne i praktycznie nigdzie nie jeździli. Nigdy nie widzieli morza ani gór, nie byli też za granicą. Wcześniej nie mieli takiej możliwości, a później, gdy już mogłam ich gdzieś zabrać, opiekowali się leżącą babcią. Babcia zmarła dwa miesiące temu i myślałam, że wreszcie po tylu latach będą mogli choć na chwilę odetchnąć i gdzieś wyjechać.
Mama bardzo chce, natomiast problemem jest tata. Nigdy nigdzie nie był i
  • 38
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@labelle: mam podobną sytuację, a jak już gdzieś się ich uda zabrać (bo sytuacja ich do tego zmusza, nie że chcieli gdzieś pojechać odpocząć) to mają podejście byle by tylko szybciej wrócić do domu. Ani nigdzie się przejść przy okazji, ani nigdzie zjeść, tylko juz zaraz trzeba wracać.
A co najlepsze po powrocie zachwycają się gdzie to oni nie byli i jak to fajnie było.
Kiedyś jeszcze chciałem ich przekonać
  • Odpowiedz
Najlepiękniejsze i jakże mroczne i nieubłagane jest to, że już w wigilię po moim ciele rozleje się substancja psychoaktywna, a mózg zaleje poczucie nieogranuczonej rozkoszy, żadna siła nie zatrzyma tego, chociaż ja wiem, że to strasznie boli system, który chciałby mi wszystko wyregulować, wydzielić i ustawić mnie tak, żebym robił wszystko, żeby innym było dobrze a nie mi i to niby dla mojego dobra.

Moja postawa nie jest potępiana w trosce o
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach