To całkowicie poprawne gramatycznie zdanie w języku angielskim:
"Buffalo buffalo Buffalo buffalo buffalo buffalo Buffalo buffalo"

Słowo "buffalo" w języku angielskim może mieć 3 znaczenia:
1. Miasto Buffalo w stanie Nowy Jork,
2. Bizon (a także bizony w liczbie mnogiej, tak jak "buffaloes"
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#polska #polszczyzna #jezyk #jezykpolski #nowomowa #slownictwo #trendy #ciekawostki
Jedną ze zmór dialektu warszawsko-telewizyjnego (czyli nowopolskiego, albo Ponglish) są partykuły łączone z zapożyczeniami. Jedną z nich jest wyrażenie w sensie. Została ona spopularyzowana przez młodzież, a teraz używają jej nawet dorośli. Pierwotnie oznaczało to po prostu "w znaczeniu", np. "W sensie prawnym jest to poprawne". Dziś jednak
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 1
@Squanto: @PodniebnyMurzyn: Polszczyzna to najbardziej (albo zaraz za rosyjskim) zaśmiecony zapożyczeniami język słowiański. Zamiast zrobić porządną reformę językową w XIX-XX w. postanowiliśmy pójść drogą j. angielskiego, czyli akceptowania zbyt wielu kosmopolitycznych wyrazów (oczywiście nie w takiej skali jak angielski, ale wciąż). Dzisiejsza nowopolszczyzna jest zbyt urzędowa, profesorska z wymuszonym wtrącaniem zapożyczeń z łaciny/francuskiego, bo ludzie chcieli brzmieć "mądrze"/"wyedukowanie" (i nadal chcą, szczególnie gdy występują w telewizji). Problemem nie
  • Odpowiedz
Określenia stopnia pokrewieństwa.
Zapraszam do dyskusji, przy niektórych może być ciekawie w zależności od regionu. ;)

Ojciec, matka - rodzice
Syn, córka - dzieci
Brat, siostra - rodzeństwo
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 0
@Ukiss: Wszystko to znam, ale i tak wszyscy są ciociami / wujkami i kuzynami / kuzynkami. Żadnego rodzeństwa ciotecznego, stryjenek, itd.
Jeszcze pominąłeś babcię cioteczną i pochodne. Kolega mówił ciocia-babcia.
W niektórych rejonach mówią babka, ale mnie to drażni, bo kojarzy się z taką wiejską babą w chuście, a ja takich nie miałem.
  • Odpowiedz
Ekspres Philipsa. Wiecie, jeszcze "za komuny" był taki zawód: korektor. Potem wszedł marketing, reklama, DTP i korektor zmienił się w proofreadera. A potem, zwyczajnie, zaczęto ciąć koszty i c--j bombki strzelił. Witamy w 2026 roku, gdzie tego typu rzeczy nikogo nie ruszają. Jak tak dalej pójdzie, w 2074 będziemy chrząkać do siebie jak troglodyci.

#philips #grammarnazi #jezykpolski
teh_m - Ekspres Philipsa. Wiecie, jeszcze "za komuny" był taki zawód: korektor. Potem...

źródło: image

Pobierz
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Tam zaraz troglodyci, ledwie 150 lat temu większość Polaków (i generalnie ludzi) w ogóle nie umiała czytać. Co najwyżej wrócimy do tego poziomu, choć wątpię.
  • Odpowiedz
#jezykpolski #ciekawostki #lingwistyka #gramatyka #osy

Fonologiczna redukcja a poczucie obcości morfologicznej na przykładzie formy dopełniacza liczby mnogiej rzeczownika „osa”

Współczesna refleksja nad systemem fleksyjnym języka polskiego niejednokrotnie zmusza badacza do pochylenia się nad fenomenami, w których bezbłędna realizacja paradygmatu odmiany wywołuje u rodzimego użytkownika języka (autochtona) dysonans poznawczy. Doskonałą egzemplifikacją tego zjawiska jest forma „os”, stanowiąca realizację genetiwusu liczby mnogiej (genitivus pluralis)
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Od 1 stycznia 2026 roku zmieniło się kilka zasad pisowni polskiej, o których większość pewnie nie słyszała:

1. Pisownia wielką literą nazw mieszkańców miast i ich dzielnic, osiedli i wsi, np. Warszawianin, Zgierzanin, Ochocianka, Mokotowianin, Nowohucianin, Chochołowianin.
Dopuszczenie alternatywnego zapisu (małą lub wielką literą) nieoficjalnych nazw etnicznych, takich jak kitajec lub Kitajec, jugol lub Jugol, angol lub Angol, żabojad lub Żabojad, szkop lub Szkop, makaroniarz lub Makaroniarz.

2. Wprowadzenie pisowni wielką literą nie tylko nazw
  • 77
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Ciekawostka

Pisarz we współczesnym języku polskim to twórca literatury pięknej - więc to określenie jest nieemokratycznie okupowane przez wąską elitę.
W języku angielskim "writer" to po prostu twórca treści pisanych, bez zadęcia na artystę. W Polsce nie możesz powiedzieć o kimś: pisarz dokumentacji, pisarz bloga, pisarz tekstów piosenek, pisarz scenariuszy filmowych bo to by obraziło kapłanów literatury pięknej, którzy zabetonowali to słowo jako państwowy kod własnego zawodu xD
Oczywiście polska Wikipedia bezczelnie linkuje z
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Nie macie wrażenia że dziennikarze już totalnie przesadzają z "trzęsieniami ziemi"? Trzęsienie ziemi w reprezentacji, w spółce, w klubie sportowym, w rządzie, w gabinecie prezydenta itd. #jezykpolski
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach