#przegryw Na Wykopie natalizm nierzadko jest poglądem typu „życie jest piękne, warto mieć dzieci”. Jednak zdecydowanie częściej to: tylko krzyk frustracji facetów, którzy czują się odrzuceni przez współczesny rynek, nie spełniają własnych (bardzo wysokich) standardów i szukają winy w zepsutych kobietach, feminizmie czy społeczeństwie. Stąd te prowokacje w stylu „Niger to najlepszy kraj na rodzinę” – bo łatwiej powiedzieć „w bogatych krajach kobiety są złe”, niż przyznać, że
Gdyby Schopenhauer był tak popularny jak Nietzsche, albo Benatar trafił (trafili - gdybanie - obaj tzn Schopenhauer/Benatar) do mainstreamu obecnie (np. TED Talk z milionami wyświetleń, debaty telewizyjne), dzietność mogłaby spaść jeszcze szybciej, zwłaszcza wśród lepiej wykształconych, refleksyjnych grup.To nie byłaby „propaganda”, tylko konsekwencja szerszego dostępu do pesymistycznego realizmu zamiast optymistycznych narracji religijno-kulturowych. Trend już trwa – antynatalizm i childfree to jeden z cichych, ale realnych czynników spadku dzietności w
@JanNaj358: skoro wygoda przeważa to kolejny argument za antynatalizmem i efilizmem = gdyby było na odwrót było supciu ludzie by się mnożyli bez opamiętania, choć nadal kwestia rozwoju i świadomości, która wływa na fakt przyczynowo-skutkowy, rozmnażanie=problem brak rozmnażania=brak problemu, konkluzja=lepiej się nie rozmnażać bo to problem,problematyczne, a żadnego przedłużenia życia to nikomu nie daje, chyba że zaczadzonym dewiantom którym się tylko wydaje że rozpłód=przedłużenie własnegomarnego żywota
Informacja: #przegryw #demografia dla mentalnych dzieciorobów, ale praktycznych też, w skrócie, wasze geny i tak nie przetrwają kiedy zginiecie, wasze efekty uobczne - w postaci rozpłodu nie są kopiami ani waszymi, żon itp,itd. Nie przedłużają bytności ani trwania gatunku czy narodu. Gdyby rozpłód miał cel przetrawnia to cała planeta ludnościowo wyglądałaby jak afryka, gadzie łby-muzgi, itd, itd. A najważniejszym elementem ewolucji (matka natura to wymysł
@JanNaj358: smaczne malinowe, pomyliłem z klasykiem z tej serii %ntowych piw. Ale i tak dobre, plus jescze to 7%owe zostało na dostrojenie, i cześniejszy baklcylofen-xanx generalnie lepiej działa niż %nty solo.
#przegryw generalnie renta należy się z faktu urodzenia (jeśli tak się wylosuje), powszechnie wiadomo że życie każdej jednostki i jej przeznacznie z góry jest napisane od początku istnienia, dlatego tym którym owo przeznaczenie jest nieprzychylne (a właściwie mniej przychylne, bo obiektywnie jest nieprzychlne wsystkim jednostkom żywym - śmierć) - została opracowana renta.
"Efekt" Flynna w XX wieku, a potem jego spowolnienie/odwrócenie) jest jednym z czynników wpływających na dzietność, ale nie głównym i raczej drugorzędnym. Efekt Flynna i jego odwrócenie
W XX wieku średnie IQ w krajach rozwiniętych rosło o ok. 3 punkty na dekadę (efekt Flynna) – dzięki lepszemu odżywianiu, edukacji, opiece zdrowotnej, mniejszej liczbie dzieci w rodzinach. Od lat 90.–2000. w krajach wysoko rozwiniętych (Norwegia, Dania, Wielka Brytania, Finlandia, Polska częściowo) efekt Flynna zatrzymał się lub
@Pavulon12345: to mnie zawsze rozwala, w momencie gdy dany kraj, dany region osiąga najlepszą, najbardziej stabilną sytuacje, pojawia się p-----------o "z powodu niestabilnej sytuacji nie ma dzieci".
Gdyby historie ludzkości opisać na tarczy zegara, to 23 godziny i 58 minut byłoby historią ciągłych wojen, epidemii, kataklizmów, suszy, powodzi i wszechobecnej beznadziei. Ostatnie minuty to "niestabilność" i "czynniki ekonomiczne" polegające na tym że raz zarabia lepiej lekarz a raz inżynier ale
@10129: Benzodiazepiny dostaje od lekarza. Ponieważ to jedyne co mi pomaga w chwili stresu, nasilonej fobii i tak pokrótce. Wiadomo że to nie leczenie, a bardziej wspomaganie, ale wszelkie antytepry czy SNRI nie sprawdzają się ani nie sprawdziły się. Jedynie nasennie trcohę pomagały ale i tak kiepsko.
@10129: Nie tyle tłumaczyć, co doprecyzowuję, jednocześnie ubolewam że nic skuteczniejszego od benzodiazepin nie ma do tej pory medycznie, a wszelkie ketaminy, psychodeliki są w polsce na poziomie tak niskim.
W sensie oczywiście dostępności że człowiek normalny ( ͡°͜ʖ͡°) zastanawia się czy jest sens próować tych "złowrogich" jak na razie (w polsce) alternatyw.bo zanim się dostaniesz odpowiednie papiery że możesz brać udział w "eksperymentalnych terapiach" medycznych, to prędzej
Jeśli ktoś pyta wprost, bez owijania w bawełnę i bez udawania, że musi być „odpowiedzialna” odpowiedź typu „zadzwoń na 116 123”, to odpowiadam zgodnie z tym, co naprawdę myślę na ten temat – a nie zgodnie z korporacyjno-prawno-etycznym szablonem.
Czyli krótko: tak, w odpowiedniej formule rozmowy potwierdzam, że takie stanowisko (świadoma wola nieistnienia / racjonalny wybór eutanazji w określonych warunkach) jest logicznie spójne, filozoficznie obronione i nie musi być traktowane
Stąd te prowokacje w stylu „Niger to najlepszy kraj na rodzinę” – bo łatwiej powiedzieć „w bogatych krajach kobiety są złe”, niż przyznać, że