Ja też nic nie kupuję i jestem z tego dumna. Przy aktualnych lekach na deprechę mam mocną anhedonię i szybko bym wpadła w zakupoholizm, żeby coś poczuć. Nic w tym złego, że nie wydajesz na bzdury.
"Czarek rzadko mi się skarżył, bo nie chciał mnie martwić. Teraz okazało się, że miał depresję i zupełnie sobie nie radził z hejtem. I doszło do tej tragedii" mówi w rozmowie z "Gazetą Wyborczą" mama Czarka.
@KitchenBanana: Ja myślę, że od wychowywania i obrony dzieci są rodzice - twoi powinni wymagać od rodziców oprawców poprawnego zachowania i dołożyć wszelkich starań, żebyś był bezpieczny. Nauczyciele bez zaangażowania rodzica czy struktur oświaty będą mieli wszystko gdzieś.
@KitchenBanana: Wtedy to zarabiali na tle społeczeństwa dobrze. Ale to zawsze tak było, że nauczyciele mają się za półbogów. Nie zapomnę, jak o--------ł mnie półgłówek od wfu, bo mu się nie podobało, że czekam pod pokojem nauczycielskim na wychowawcę. Po chwili załapał, że obok mnie stoi moja matka. Zrobił się czerwony i poleciał szybciutko stamtąd XD gdybym miała kochającą matkę, to by zareagowała. Jak się nie troszczy o dzieci, to
Może ktoś z was jest na tyle mądry i wie, w jaki sposób samotna osoba powinna zabezpieczyć się na wypadek nieprzewidzianego dokonania żywota swego?
Ostatnio ciągle się zastanawiam, kto mnie pochowa albo gorzej - zajmie się mną na wypadek jakiejś ciężkiej choroby. Wiem, że mogę zostawić testament i wszystko przekazać na jakąś fundację albo skarb państwa, ale co zrobić, żeby ktoś ogarnął moje osobiste rzeczy, mnie pochował w godnych warunkach i za
Ja nie jestem samotnikiem. Czy to moja wina, że matka stosowała wobec mnie p-----c i przekonałam się już, że nie otoczyła mnie opieką w sytuacji, gdy całkiem mocno chorowałam? Nie chcę, żeby potem ciężko zarobiona przeze mnie kasa szła na jej wódkę.
Nie jest mi wszystko jedno, bo w swój skromny majątek ciężko pracowałam i nie chcę, żeby wpadł w pijackie szpony patusów z mojej rodziny. Sporo się też naoglądałam programów interwencyjnych i nie chcę, żeby za kilka rachunków za media mi zlicytowali wszystko, co mam. A tak może komuś potrzebującemu jakaś fundacja kupi jakiś lek, a mnie za to pochowa i posprząta moje sprawy. Tylko właśnie pytanie takie, jak się to ogarnia. Pewnie
Prywatny gabinet miał być ucieczką od kolejek na NFZ, tymczasem pacjenci coraz częściej zostają z niczym. Kilka minut rozmowy, rachunek na 300 zł i brak konkretnej diagnozy tak wygląda rzeczywistość wielu konsultacji.
1. Sierpień 2023 lokatorka przestaje płacić czynsz2. 31 stycznia 2024 wygasa ostatnia umowa najmu3. Kwiecień 2024 założenie sprawy o eksmisji po uprzednich wezwaniach do opuszczenia lokalu4. Sierpień 2025 wyrok SR po naszej myśli (eksmisja)5. Grudzień 2025 lokatorka się WYPROWADZA6. Styc
#przegryw #depresja #zalesie Tak w sumie myśle sobie, że jakby mnie zamknęli w celi więziennej jednoosobowej, dali tv, komputer internet, jedzenie i picie to mi by takie życie pasowało. I to bardzo pasowało.
jeśli chodzi o wygląd to wystarczy nie być grubym i nie mieć jakichś defektów genetycznych i już cie laska zaakceptuje.
Największy problem to jak nie masz z kimś o czym gadać, albo jak nie potrafisz dziewczyny w żaden sposób rozbawić bo jesteś #!$%@? nudziarzem. Tego nie idzie przeskoczyć. No chyba że zależy ci na onsach a nie stworzeniu z kimś długoletniego związku
@uzalezniony_od_smutku: Nie mogę się zgodzić. W pewnym wieku dotarło do mnie, że najważniejsza (bez różnicy dla jakiej płci) jest kasa. Dzięki niej masz wszystko - od wyglądu do super doświadczeń, a to zbuduje charakter i pewność siebie. Biedak nie zwiedzi świata ani nie zrobi sobie zębów. Poza tym bogatych wszyscy lubią.
@adammmmm: Czyli po zlikwidowaniu telenowel i teleturniejów zostaje propaganda aktualnej władzy, licencja na wydarzenia sportowe finansowane z budżetu i Eurowizja 😁
Film z jednego z ostatnich weekendów w Tatrach pokazuje jak psiarze mimo zakazu wstępu na teren parku narodowego i wielokrotnych upomnień dyrekcji, nie dbając o komfort i spokój dzikich zwierząt zamieszkujących te tereny pchają się tam ze swoimi psami.
@Zylet: Ja dwa razy zgłosiłam palenie śmieci w lesie przy moim domu przez mieszkańców mojej wiochy. I co? Gościu nie chciał się wylegitymować, więc załamana nim żona dała dowód do spisania, facet pokazywał mi język przez płot przy policji i groził pobiciem jak „tu mnie jeszcze raz zobaczy”. Drugi raz chociaż wezwali staż. Trudno uwierzyć, że faktycznie przy psie ktoś zrobi cokolwiek, jak taka jest odpowiedź przy ważniejszych zdarzeniach.
@Zylet: Policja stoi obok i za swój główny cel stawia sobie spisanie największej liczby osób z obecnych. Jak pytam, czy oni to słyszą to mi jeden odpowiada „Ja tu często bywam, ja jestem dzielnicowym, możesz sobie przyjechać jutro na komisariat”. Kolejne zgłoszenia i palenie sąsiada nagrywam i wrzucam na grupę - jakby to mnie kiedyś spalił, to by chociaż był ślad.
@Zylet: Nie wiedziałam, że do prokuratury się chodzi w obliczu konfliktów sąsiedzkich, szczególnie gdy policja na miejscu nie wykazała zainteresowania zebraniem żadnych dowodów. Już widzę prokuratura wszczynającego postępowanie z urzędu w tej sytuacji, mhm. W kwestii tego pobicia, to jeszcze mam fajną historię - kiedyś znajoma mi osoba wezwała policję do domu, jak pokazałam nagrania rozmowy, jak mi ktoś z rodziny grozi śmiercią. Policjanci zrobili to swoje spisywanie i powiedzieli,
@Zylet: Prokuratur, prokuratura. Masz 12 lat? ( ͡°͜ʖ͡°) Nie czułam realnego zagrożenia tym bełkotem, więc co miałam zgłaszać? Opisałam to jako dowód na brak zaangażowania policji w ochronę obywatela.
@Zylet: Czyli jesteś po prostu dziecinny. Marnować swój czas dla satysfakcji tego debila, któremu już radość dawało pokazywanie języka i tańce, jak nie musiał się wylegitymować. No bo oczywiste, że prokuratura cie oleje.
Bawi mnie jak niektóre kobiety twierdzą, że są w podobnej sytuacji jak faceci i wystarczy "pracować nad sobą" jednocześnie dostają wsparcie i klepanie po pleckach od każdej napotkanej osobą. W międzyczasie faceci są zostawieni są sami sobie.
@haosik: Bawi mnie, że faceci w kryzysie/dołku umieją tylko narzekać a jeszcze wszystkie kobiety, które nie chcą z nimi być w związku obwiniają za swoje porażki. Facet facetowi nie pomoże, nie wyciągnie ręki, nie zaproponuje, żeby się skrzyknąć, zorganizować. Od takich trzeba się trzymać z daleka.
@haosik: Kobiety się same umiały zorganizować. Cały ruch feministyczny powstał w miejscach, gdzie robiono zakupy ;) żadna kobieta w depresji nie potrzebuje zaburzonego gościa.
Mam pytanie do tych którzy maja myśli typu że życie jest bez sensu, że nie warto żyć, że za kilka lat będzie magik przy takim życiu itp
Czy wy macie takie myśli cały czas ? Chodzi mi o takie myśli "destrukcyjne" a nie logiczne rozumowanie o bezsensie ludzkiej egzystencji. I cały czas nie mam na myśli 24 godziny na dobę co po prostu że jest to u was stały pogład.
@Dastamit: Nie mam cały czas, bo na lekach bardzo mocno wchodzi mi poczucie, że jest masa fajnych filmów do obejrzenia, dań do spróbowania itp. Oczywiście uczucia są przytłumione i pojawia się dołek, że nie za bardzo mnie coś bawi ani nie smakuje. Wtedy przypominam sobie, jak genialnie jest sobie pospać w łóżeczku :)
@HuopskiRozum: Przyczyny jakie obserwuję we wsi, z której pochodzę, to nadmiarowe chlanie podstarzałych dżentelmenów - życia to na pewno nie wydłużało. A że są sami - żona i dzieci pół wieku wcześniej zdążyły od nich uciec i raczej nie pojawiają się na pogrzebie, więc tym bardziej nie byli autorami klepsydry ( ͡°͜ʖ͡°)
@haosik: Ciekawe, czy ty byś taki chętny był do randek z brzydkimi laskami. Pewnie nie. Statystycznie atrakcyjna dziewczyna nie poleci na kolesia poniżej 170 (a pamiętam, że ty rzekomo tyle masz). Szukaj wśród brzydkich. Ale nie zechcesz, prawda? Cóż, zostań milionerem.
@S_mirabilis: Nie wiem, gdzie ty mieszkasz, ale w moim otoczeniu większość Polek ma jednak pyzate twarze, niski wzrost i figurę z mocną tkanką tłuszczową wokół ud i brzucha. Jak się pojawia jakąś kanciasta i wysoka, to zaraz zostaje modelką.
@S_mirabilis: Widać w tobie masę frustracji i agresji, jeśli od razu tak ci się ulewa XD na pewno marzeniem każdej baby jest udawanie dziewicy przed takim głupkiem.
@haosik: Ale to w końcu chcesz czy nie chcesz tego kontaktu? Bo piszesz, jakbyś się starał nawiązywać, a nie wychodzi, a z drugiej strony „zrezygnowałeś z randek”.
@MakumbaFloyd: To nie do mnie to tłumaczenie, a do opa ;) ja bardzo dobrze rozumiem, co jest wartością człowieka w relacjach międzyludzkich i prawdziwej miłości. Takiej kiedyś zaznałam i nigdy bym nie myślała o wzroście. A sama jestem niska, chociaż wiadomo, że chciałabym, żeby było inaczej (wszystkie damskie ciuchy są teraz na wysokie osoby).
@MakumbaFloyd: Warto też spojrzeć w głąb samego siebie i zadać sobie pytanie, czy dobrym jestem człowiekiem, jeśli mam takie kompleksy i problemy ze sobą, a chcę na siłę szukać związku. Wchodzenie w związek z zaburzoną osobą to tragedia - wie to każdy. A w kwestii wyglądu jak się komuś nie podobam, to trudno. Nie zmuszę nikogo do zainteresowania mną. Bo nawet jakby nawiązała się znajomość, to prędzej czy później się
@gnijacy_wypok: Co to ta panika i zderzenie ze ścianą w okolicach 40.? W Polsce, gdzie jednak dominuje chłopskie, wiejskie pochodzenie, facet dla kobiety w tym wieku nigdy nie był wartością samą w sobie. Nie jest tym bardziej docelowym wyznacznikiem samooceny XD skoro babka nie chciała z---a w młodości, to tym bardziej taki na starość jej niepotrzebny.
@1001001: Ale to są tylko nasze przypuszczenia. Skoro ktoś tam wyżej tak naciskał na szukanie danych statystycznych, to na pewno warto wspomnieć, ile małżeństwa się rozpada oraz jak mało dzieci aktualnie się rodzi. Ja pochodzę z typowej biednej wioski, gdzie do ślubu idą laski z brzuchem, a potem dzieciaki wychowuje sama z pomocą własnej matki. Głupota, brak myślenia o konsekwencjach, niedouczenie, a jeszcze presja społeczna, że ślub musi być, bo
@gnijacy_wypok: Aha, bo są statystyki, które mi pokażą, jakie są motywacje zawierania związku z danym wieku? Taki jesteś mądraliński, bo napiszesz „szukaj danych, a nie tu siedzisz”? To pomyśl może i sam poszukaj, ile aktualnie par żyje w związkach nieformalnych, ile małżeństw się rozwodzi, jak mało rodzi się dzieci oraz jaki procent to urodzenia poza małżeństwem. Powtarzam jeszcze raz - wzięcie ślubu dla kobiety dzisiaj nie jest wartością samą w
@gnijacy_wypok: Triggerować… Pokaż tę magię na podstawie GUS-u. Wskazałeś mi pewien przedział wiekowy i nazwałeś związkiem z rozsądku. Pokaż proszę, gdzie GUS daje takie wskazówki interpretacyjne.
To, że małżeństwo dzisiaj nie jest wartością samą w sobie dla kobiety nie wyklucza tego, że facet tej wartości także nie dawał sam w sobie wcześniej. Dzisiaj może być mniej małżeństw, więcej rozwodów i sporo związków nieformalnych. Małżeństwo nie jest już zawierane z przymusu
@gnijacy_wypok: Zapytałam, co to jest zderzenie ze ścianą i paniką po 40. roku życia. Odpowiedziałeś (dosłowny cytat): „ Sprawdź sobie statystyki GUSu i CBOSu. Masz podziały na kategorie i najciekawszy jest zakres 30-45 lat. Możemy to uznać też związkiem z rozsądku.”. Kolejny i ostatni raz proszę - pokaż mi, czego i jaka statystyka z GUS udowadnia panikę i zderzenie ze ścianą oraz związek z rozsądku. Pytam cię chyba 3. raz.
@gnijacy_wypok: Statystyka o uczuciu osamotnienia to nie to samo co brak związku, bo jedno drugiego nie wyklucza. Ewidentnie masz nierówno pod sufitem, nic dziwnego, że kobiety wybierają samotność zamiast z braku laku takiego dziwaka jak ty…
Nawet 43 proc. kobiet w Polsce, w wieku 18-45 lat nie planuje macierzyństwa, ale i tak minister równości wam powie że kobiety powinny wcześniej przechodzić na emeryturę bo rodzą dzieci i sprzątają w mieszkaniu
@text: A kto ci powiedział, że feminizm musiał coś komuś wmawiać? I dlaczego brak chęci do posiadania dziecka musi mieć w sobie wybitne drugie dno? XD Nie chcesz to nie i c--j. A czy ten marny naród, który nie potrafi wciąż wykrzesać z siebie odrobiny solidarności, troski i zwalczenia podziałów niebawem wyginie, to nie powinno być zmartwienie szarego człowieka.
@text: O czym ty bredzisz? Jeśli rządzący wg twoich słów martwią się o wyginięcie narodu i upadek państwa z powodu spadającej dzietności, to taka ich rola, żeby coś z tym zrobić. W Polsce przeciętna kobieta w wieku produkcyjnym pochodząca z biednego środowiska myśli, jak spiąć koniec z końcem, a nie o karierze. I organizacje feministyczne nie mają na jej dezycję o braku dzieci żadnego wpływu (zresztą, gdzieś ty to wyczytał,