Smutne jest to, jak od czasów bardzo wczesnego dzieciństwa, gdy chciałem cokolwiek powiedzieć, to było to w pełni ignorowane albo po prostu przerywane i był zmieniany temat.
Dla mojego otoczenia w życiu byłem po prostu powietrzem. Jednak czasem gdy dostrzegali to "powietrze", to byłem ostro bity...
Do dziś nie wiem, czemu, bo byłem jednym z grzeczniejszych dzieci.
Przyniesienie do domu trójki zamiast piątki kończyło się tłuczeniem moich rzeczy/sprzętu.
Na przestrzeni lat byłem świadkiem/ofiarą tak okropnych,
Dla mojego otoczenia w życiu byłem po prostu powietrzem. Jednak czasem gdy dostrzegali to "powietrze", to byłem ostro bity...
Do dziś nie wiem, czemu, bo byłem jednym z grzeczniejszych dzieci.
Przyniesienie do domu trójki zamiast piątki kończyło się tłuczeniem moich rzeczy/sprzętu.
Na przestrzeni lat byłem świadkiem/ofiarą tak okropnych,
















Tutaj, nawet jeżeli nie było się blisko z taką osobą.... To jest druzgocące wydarzenie dla całej okolicy ( ͡° ʖ̯ ͡°)
To nie tak, że odpada kolejne losowe imię i nazwisko w gąszczu tłumu. Tu jest tak mało osób, że każdy kto wyjedzie/skończy swój żywot pozostawia ogromną wyrwę w tej małej społeczności. Nawet w okolicznej wiejskiej szkole potrafiło u nas być