O łezu...
Odpaliłem sobie album, który uważałem za bardzo wartościowy w czasach szkoły średniej.
Po 12 latach nie dziwię się, że ten zespół zaczął i skończył się na jednym, oficjalnym, "znanym" krążku... Takiego festiwalu kukoldyzmu i żenady dawno nie przeżyłem. W sumie to się nie dziwię, że wylądowałem na tagu borzym, gdy normiki i oskarki wyrywali julki przy disco w rytmie polo, ja zamulałem łeb takim pseudo-intelektualno-rozkminkowym badziewiem...
ehhh...
Natura...
Odpaliłem sobie album, który uważałem za bardzo wartościowy w czasach szkoły średniej.
Po 12 latach nie dziwię się, że ten zespół zaczął i skończył się na jednym, oficjalnym, "znanym" krążku... Takiego festiwalu kukoldyzmu i żenady dawno nie przeżyłem. W sumie to się nie dziwię, że wylądowałem na tagu borzym, gdy normiki i oskarki wyrywali julki przy disco w rytmie polo, ja zamulałem łeb takim pseudo-intelektualno-rozkminkowym badziewiem...
ehhh...
Natura...



















źródło: IMG_0047
Pobierz