Ciekawi mnie strasznie, jak wyglądałby dzisiaj mój świat, gdybym w liceum wykorzystał jedyną od życia szansę na wstąpienie w normalność. Mianowicie, była mną zainteresowana pewna dziewczyna (wierzcie lub nie, ja nie oski). Nie rozumiem dlaczego, bo ja do dziś rzygam patrząc w lustro, ale jej najwidoczniej odpowiadałem, mimo że byłem wychudzonym patyczakiem o twarzy gimbusa. Długo się starała, a ja ją chamsko ignorowałem (jestem zjebem). Ostatecznie przegiąłem pałę i dała sobie spokój.
źródło: GettyImages-606671220
Chciałbym zacząć żyć. Chciałbym wreszcie żyć. Chciałbym przestać wegetować. Bo to nieludzkie. Ale nie potrafię. Nie wiem jak. Nie umiem tak po prostu wyjść z domu. Gdzie miałbym pojechać (na zadupiu nic nie ma)? Tyle lat już gniję, no przecież nie wskoczę z brodzika do otwartej wody! Kiedy przestanę marnować życie? Kiedy nadrobię te wszystkie lata? Nigdy ich nie nadrobię. To mnie dobija. Zastanawiam się jak mogłem do tego dopuścić. Jak to
źródło: 1669922698594
#przegryw ##!$%@? #blackpill macie tak, że zawsze na waszych barkach spoczywa przebieg rozmowy? Czuję tak całe życie, że przebieg rozmowy zależy zawsze od zaangażowanie mojego a nie tej drugiej osoby. Dziwię się jak Ci normicy gadają między sobą?! Jak ja przestanę mówić to ta druga osoba też przestaje, czasem mam wrażenie, że to na serio jest symulacja.
Siłownia może pokazać, że pod tłustą mordą knura, chowa się Chad. Ale przegrywy i tak powiedzą, że to nierealne. Na zdjęciu jest Kiecol, gość kiedyś był tłustym knurem i nagrywał fife z Nitro, a teraz jest jakimś trenerem personalnym. #mikrokoksy #mirkokoksy #silownia #redpill #blackpill #przegryw #wychodzimyzprzegrywu ##!$%@? #rozwojosobistyznormikami
źródło: 67461854_2400473880188154_7755059886722908160_n
Jak dostaje od kogos pochwałę, to zawsze jestem absolutnie przekonany że #!$%@? to powiedział ironicznie i jestem do niego negatywnie nastawiony do konca "znajomości", w sensie zakładam, że ciśnie że mnie bekę i że takie sytuacje beda się powtarzać, w efekcie czego mam wzmozona czujność, większy lęk. Ktoś też tak ma? (Wiem że nikt xd)
#przegryw #zaburzeniaosobowosci ##!$%@? #fobiaspoleczna
via Wykop Mobilny (Android)
  • 37
@JacekJaworzec: Też tak mam. A to dlatego, że od dzieciaka dużo złego doświadczałem od innych ludzi i nie raz zostałem "pochwalony", co faktycznie było tylko zawoalowaną probą obśmiania mnie przed innymi. Od tamtej pory podchodzę że sporą dawką nieufności do takich zachowań, choć wiem, że bezzasadnie. Ale to silniejsze ode mnie.
Kiedyś wystarczyło byś się rozmnożył, a teraz rodzice i społeczeństwo oczekują, że skończysz studia, będziesz miał dobrze płatną pracę do której będziesz jeździł w garniturze, najlepiej byś miał dużą chatę lub mieszkanie w centrum Warszawy, nowy samochód w leasingu, twoja żona to też musi być wykształcona najlepiej prawniczka, dwójka dzieci to minimum bo co jedno będzie się nudzić. I teraz mogą Cie spokojnie zakopać, ale pierw niech dzieci zrobią studia bo inaczej
@Polnischefuhrer: Dlatego należy się wysrać na oczekiwania rodziców. Oni czasami bywają cholernymi egoistami, bo przecież niedzieczniku zobaczyłbyś jak to jest wychowywać się w rodzinie alkoholików, a my tylko chcemy byś za gówniarza się tylko uczył, a potem robił za naszą niankę na starość
Chłop co się zauroczył w dziewczynie z którą wczoraj był na randcę. Pewnie dlatego że to moja pierwsza randka w życiu i dodatkowo chyba udana a przynajmniej miło spędzona. Po wszystkim wyminiliśmy się później jeszcze numerami i fb i fajnie, nadal nie zerwała ze mną kontaktu. Zwaliłem sobie 3 razy i nadal o niej myślę więc to chyba zauroczenie, tylko boję się że nie dojdzie do 2 randki albo na drugiej wyjdą
Nie ma nic bardziej żałosnego niż samiec beta, czy też przegryw próbujący udawać dominującego samce alpha, bo naczytał się redpilla. Oczywiście w 99% przypadków mu się to nie uda, bo charakteru nie da się łatwo zmienić, i to, co wyprodukuje to, co najwyżej fasada, która dość szybko opadnie przy bliższym spotkaniu lub w sytuacji kryzysowej, która ujawni jego prawdziwą naturę. Już sam fakt, że próba tej zmiany wynika z próby zaimponowania kobiecie
źródło: comment_1673732816evFXz8byyIzXUecQY2J01K.jpg
@Leevvir: Bo sama się próbuje do mnie zbliżać tylko chyba wie że jestem #!$%@? i mam fobie społeczną. Ja sam bym mial wywalone i nie inicjował bym tego gdyby nie takie coś. Większość raczej wywalone ma na mnie a szczególnie baby i pierwszy raz mi sie coś takiego zdarzyło w moim 27 letnim zyciu
Może gdybyś trafił do 1C zamiast do 1B w podstawówce, albo gdyby w bloku naprzeciwko mieszkała miła Kasia zamiast patusa Mateusza - wszystko mogło być inaczej. Ale niestety, nie miałeś farta, efekt motyla i 20 lat później siedzisz na portalu dla przegrywów o 1 w nocy co chwila odświeżając i patrzysz ile plusów dostał twój ostatni wysryw
#przegryw #samotnosc ##!$%@?
źródło: comment_1673652804oZ2pLJxrnwVTjdT6Qjdtbo.jpg
Jak spędzam piątkowy wieczór? Jak każdą inną porę tygodnia. Wegetuję zdołowany swoją nędzą. Nic się nie zmieniło. Brak chęci do czegokolwiek. Nawet do gier.

Btw, ostatnio matka prosiła mnie o pomoc z jedną rzeczą, to zarzuciłem temat, że musi się nauczyć robić to sama, bo wiecznie z nią mieszkać nie będę. A ta ze zdziwieniem, i jakby ironią, pyta, że gdzie ja się niby wybieram. Trochę mnie to dobiło, bo najwidoczniej nawet