Jestem idiotą.
Tak, nie boję się tego powiedzieć, jestem idiotą bo:
- nie potrafiłem zmienić swojego losu genetycznego - jakbym nie był idiotą, znalazłbym sposób by to zmienić, nie udało się.
- uwierzyłem w propagandę społeczną o sprawiedliwości społecznej "kto ciężko pracuje ten zyskuje" g---o prawda, tylko idiota mółgby w to uwierzyć, ja to uwierzyłem i płacę za to cenę,
- uwierzyłem że wykształcenie, praca przewyższa znajomości, zmarnowałem lata na samorozwój, bo jak ten idiota uwierzyłem
Tak, nie boję się tego powiedzieć, jestem idiotą bo:
- nie potrafiłem zmienić swojego losu genetycznego - jakbym nie był idiotą, znalazłbym sposób by to zmienić, nie udało się.
- uwierzyłem w propagandę społeczną o sprawiedliwości społecznej "kto ciężko pracuje ten zyskuje" g---o prawda, tylko idiota mółgby w to uwierzyć, ja to uwierzyłem i płacę za to cenę,
- uwierzyłem że wykształcenie, praca przewyższa znajomości, zmarnowałem lata na samorozwój, bo jak ten idiota uwierzyłem






















Przykra sprawa, że on tego nie rozumie i nawet nie chce wysłuchać, nie proponuje rozwiązań. Mam wrażenie, że bierze to na przeczekanie, aż znowu mi przejdzie (czyli jak będę zajęta innymi sprawami i kryzys się wyciszy)
Wielka "absolwentka resocjalizacji", a jedyne co zresocjalizowałaś, to własnego chłopa do całkowitej znieczulicy na twoje atencyjne histerie.
2/10