Ciekawe co się musiało o-----ć w moim dzieciństwie, że mam aż takie skłonności do nerwicy. Co to niby musiało być, że nawet tego nie pamiętam. Ehh, wyczuwam zbiseg. xD #nerwica
Fajne w drzewach jest to, że żyją tyle lat. Te duże drzewa, które dziś widzę, były też to tu, to tam, 25 lat temu, gdy byłem jeszcze dzieckiem. Robią za naturalne nostalgiczne pomniki. Fajnie jest dotknąć takiego drzewa w znanej okolicy wiedząc, że się kiedyś obok niego bawiłem. Wmawiam sobie wtedy, że czerpię z niego energię z dzieciństwa. ( ͡°ʖ̯͡°)
Z jednej strony głupio by mi było przed rodzicami, jakby widzieli jak żyję, ale z drugiej też czuję w---w i niesprawiedliwość, bo by tego nie zrozumieli i nawet nie okazali wsparcia. A j---ć to. XD I tak wszyscy kiedyś umrzemy. XD
Eh, ja to chyba nie mogę zadawać się z rodzicami. Miałem dłuższe przerwy w kontaktach z nimi (z każdym z osobna, bo są rozwiedzeni) i było nieco bardziej znośnie. Jak tylko z jednym i drugim trochę pogadałem, to nagle wrócił w---w, nerwica i inne śmieci. Myślałem, że może jakoś mi przeszło, ale to wszystko tylko zostało uśpione i tam dalej siedzi. I będzie siedzieć i będzie reaktywowane za każdym razem, gdy ich
@telegazeciarz: niestety ciało i psychika mają potężną pamięć emocjonalną. Możesz latami nie mieć kontaktu, pracować nad sobą i czuć się świetnie, ale system nerwowy w obecności osób, które cię skrzywdziły w dzieciństwie automatycznie przełącza się w tryb przetrwania
Eh, najgorzej, jak w dzieciństwie dostałeś wersję demo fajnego żyćka i myślałeś, że pełna wersja będzie taka sama, ale okazuje się, że marketing i deweloperzy polecieli z tobą w c---a.
Zniszczone permanentnie zdrowie fizyczne w różnych aspektach, rozwalona psycha praktycznie od małego, mieszkanie w ruderze pełnej różnego robactwa, do zestawu którego doszły teraz jeszcze "gołębie kleszcze", brak możliwości powrotu do domu rodzinnego. Jak ja mam k---a dość tego życia. Jestem odgórnie skazany na porażkę, a w sumie to wychodzi na to, że zawsze byłem. Nie pamiętam już co to normalność. Skończyła się ona gdzieś w wieku ok. 13 roku życia. Jak ja
@Raveu: albo inaczej: jak wg ciebie można nauczyć się wdzięczności? I co to znaczy "być wdzięcznym"? Powtarzać sobie po prostu jak mantrę, że jest się za coś wdzięczny, czy może da się to jakoś faktycznie odczuć? Jeżeli tak, to jak się nauczyć czuć to, zamiast powtarzać tylko puste słowa? Czy da się tego w ogóle nauczyć?
@Raveu: wydaje mi się, że taka wdzięczność opiera się wtedy bardziej na strachu (zastraszaniu siebie) - strach przed utratą tego, co się ma. Więc ciężko nazwać to raczej wdzięcznością, kiedy się tylko szantażuje siebie strachem i pociesza, mówiąc na przykład: "może mam problemy zdrowotne, ale też mogłem być ślepy, a nie jestem".
@telegazeciarz to był tylko przykład żeby udowodnić że różni ludzie różnie postrzegają te same zjawiska, a co za tym idzie, percepcja i podejście jest być kwestia wyboru. Nie powinieneś w ogóle myśleć o ślepcu.
Bardziej chodzi o to: Zadaj sobie pytanie "jak to w ogóle jest możliwe że ja widzię" zastanow się nad tym co widzisz ale nie chodzi mi o nazywanie poszczególnych rzeczy tylko o zobaczenie ich takimi jakimi są np.
@telegazeciarz: tu też się zgodzę. W ogóle ja to lubię gdzieś daleko i często pospacerować, a wiosną to w ogóle najlepiej. Nie wiem czy mogę w ten sposób coś ci doradzić, bo u mnie największym wyzwaniem jest samo wyjście z domu, a spacerowanie w tych samych okolicach zaczyna mnie irytować. Ale jak przespaceruję się gdzieś naprawdę bardzo daleko (i to często się wiąże ze spontantem a nie dokładnym zaplanowaniem) to
Jak piracicie jakiś ebook i są w nim zniekształcenia w tekście w wyniku OCR, np. zamiana "ś" na "si", jakieś dodatkowe wcięcia, znaki itd., to czytacie mimo wszystko takiej jakości książkę, czy odpuszczacie? Mnie to rozprasza na tyle, że nie jestem w stanie czegoś takiego czytać i nieraz kupiłem papier, żeby mieć pewny tekst. Ogólnie to dużo częściej trafiam na takie zniekształcone teksty niż na normalne. Najgorzej jak się trafia na tego
ą w nim zniekształcenia w tekście w wyniku OCR, np. zamiana "ś" na "si", jakieś dodatkowe wcięcia, znaki itd., to czytacie mimo wszystko takiej jakości książkę, czy odpuszczacie? Mnie to rozprasza na tyle, że nie jestem w stanie czegoś takiego czytać
@telegazeciarz: wkur...a mnie to do białości, zwykle szukam innego egzemplarza, a w tym wadliwym zostawiam na chomikuju (bo nie oszukujmy się...) komentarz punktujący niechlujność dodającego. Jeśli innej wersji nie
#nerwica