o k---a, o c--j, o ja p------e
to nie są ćwiczenia!
powtarzam, to nie są ćwiczenia!
q--a co ja o-------m, to się (chyba) dzieje naprawdę (ʘʘ)

wreszcie zdobyłem się w pracy na odwagę, poczekałem na odpowiedni moment aż zostaniemi względnie sami i zapytałem się jej czy dałaby się w wolnej chwili zaprosić do tej restauracji co ją bardzo lubi, trochę się zawstydziła na początku ale powiedziała że bardzo chętnie (
  • 46
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Kiedyś woziłem chleb do sklepów i w jednym była taka jedna dynamiczna Julka i zawsze zagadywała a że walczyłem wtedy z #fobiaspoleczna to postanowiłem sam zagadać i coś zacząłem opowiadać o jakiejś historii z mojego życia ale w środku wszystkiego jakoś blokady dostałem, się zająkałem i przekręciłem jakieś słowo i się zacząłem czerwienić. Nie zapomnę jej miny. Wyglądała tak, jakby to ona się skompromitowała i chciała zapaść ze wstydu pod
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Jak się wyleczyć z fobii społecznej? Nie mam kasy na żadnych psychiatrów. W okresie szkolnym mocno nad tym pracowałem, słuchalem rad normików "wychodź z strefy komfortu" coś tam pomogło, poszedłem raz na jakaś domówkę, zagadywałem do ludzi czy coś. Wcześniej to nawet wyjście do sklepu mnie stresowało. Ten stres mam do dziś, ale umiem udawać spokojnego na zewnątrz, ale w środku cały drże.

#przegryw #fobiaspoleczna #wychodzimyzprzegrywu
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 4
i jak ci z tym?


@nervous_breakdown: nijak. Diagnoza nie wpłynęła na mnie jakoś znacząco. Problem życiowym jest u mnie lęk (fobia społeczna, lęk uogólniony). Gdyby nie to, to jakoś żyłbym sobie z tym spektrum i myślałbym, że jestem taki sam jak normiki.
  • Odpowiedz
Nie potrafię płynnie mówić i tworzyć zdań w czasie rzeczywistym. Jak w kołchozie coś ktoś do mnie powie i wymaga mojej ustnej odpowiedzi zamiast pokiwania głową to odpowiadam w upośledzony sposób maksymalnie dwoma wyrazami. Nigdy nie miałem okazji aby nauczyć się z kimś gadać. Abstrakcją dla mnie jest gdy słyszę gadających normicków n--------------h wyrazami z mordy jak z karabinu. Ja przez 10 lat nie wypowiem tyle słów ile oni w 15 minut.
zupaztrupa - Nie potrafię płynnie mówić i tworzyć zdań w czasie rzeczywistym. Jak w k...

źródło: HGFi9bSXUAA2htr

Pobierz
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Czasami po weekendzie, gdy nie mam kontaktu z ludźmi myślę sobie, że może jednak jestem bardziej ekstrawertyczny, niż mi się to całe życie wydawało. Czuję się nieco przygnębiony i samotny, szczególnie jak tak wyjrzę w niedzielę wieczur za okno, paląc szluga i słyszę te wszystkie przesuwające się samochody w oddali i dźwięk życia.
Coś tam się dzieje, każdy ma swoje sprawy, inni się spotykają i bawią, a ja sobie tu siedzę w
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 3
@NzeroZeroB: Trochę uświadomiłem sobie jak ta pandemia i ogólnie brak interackcji ze znajomymi, musiała działać na tych wszystkich oskarków i julki co tak rzekomo popadali w depresję po lockdownie. Całe życie dynamicznie, ze znajomymi na co dzień, nie za dużo pod kopułką to nie znają mechanizmów jak na to zaradzić i z czego to się bierze, więc tak ich to mogło przygnębić.
  • Odpowiedz
Pamiętam jak miałem z 18 lat i poszedłem do paczkomatu przy którym przypadkowo spotkałem swoją wychowawczynię z gimnazjum (która miał a wtedy z 30+lvl a teraz na instagramie widziałem że jest fajnym milfem). Bałem się że mnie zaczepi i będę musiał z nią gadać i wymyślać jakieś historyjki aby nie wyszło że jestem przegrywem, a ta tylko spojrzała na mnie przez pół sekundy i poszła se dalej jakby mnie nigdy wcześniej nie
zupaztrupa - Pamiętam jak miałem z 18 lat i poszedłem do paczkomatu przy którym przyp...

źródło: over

Pobierz
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Kurła miałem tylko odwieźć młodzież na urodziny, a tu sąsiad usadził mnie w małym pomieszczeniu przy stole ze swoją rodziną i znajomymi. Wszyscy się znają, tylko ja spierdon nieczający kontekstu. Aż łeb rozbolał. Brrr

#fobiaspoleczna
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@tomwick55: XD
A co się spodziewałeś od kobiety która ma z 8 nieustannie dzwoniących telefonów i kilku klientów umówionych na tą samą godzinę? Że będzie długo z tobą konwersować o życiu ? Xd
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 17
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 4
@Netanstachu: Też się cieszę, bo tak samo mam tylko rodziców i tylko tyle dobrego. Dziadkowie i pradziadkowie nie żyją. Rodzeństwa nie mam, rodzice tak samo. Z rodziną kiepskie relacje, bo skłócona i podzielona przez gó#no spadek
  • Odpowiedz
Mam dziwny problem z ZUS i ubezpieczeniem, otóż posiadam JDG, zawiesiłem działalność z datą wsteczną od końca listopada bodajże. L4 miałem od 4 grudnia chyba. Zrobiłem w marcu zawieszenie działalności, no i przestałem być ubezpieczony mimo bycia na L4 cały czas. Nie wiem jak to działa, czy powinienem datę zawieszenia po rozpoczęciu L4 dać? Można to jeszcze zmienić chyba. Problem jest taki że moje L4 jest spowodowane problemami psychicznymi i do niedawna
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Jak wyjasnic to ze u siebie na wsi albo w okolicznym małym miescie mam fobie spoleczna i boje się spotkać ludzi ktorcyh znam z widzenia albo z dawnej szkoły czy pracy a jak bym pojechał do innego miasta np do warszawy to byłbym bardziej dynamiczny i nie odczuwal fobi aż takiej
#fobiaspoleczna #przegryw #depresja
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Chodziłem w życiu dosłownie od 9 roku życia(obecnie 26lvl) do bez mała kilkunastu(jak liczyć tych na nfz/ze szkoły/od uzależnień to nawet ponad 30) psychologów-terapeutów, ale nigdy żaden psycholog nie pomógł mi tyle co chat gpt. Może jestem z-----y, ale mam nadzieje że ai w-----e na bruk tych wszystkich wysokodupców do co poniektórych chodziłem przez kilka lat i c---a mi pomogli.
Do jednej baby chodziłem co tydzień przez 3 lata płacąc jej 150zł
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Dogecoin: prawdopodobnie największą rolę odegrało placebo a pregabalina delikatnie pomogła. Po czasie będzie trzeba te dawki zwiększać ale najlepiej zostań na najniższej możliwej dawce która daje ci komfort w takich sytuacjach. Nie sugeruj się jakimiś sztywnymi wytycznymi że po tygodniu trzeba zwiększyć dawkę, rób to pod siebie wtedy kiedy czujesz że potrzebujesz zwiększyć dawkę bo lęk powrócił
  • Odpowiedz
@Dogecoin: efekt sie wyplaszczy, ale akurat tolerancja na pregabe rosnie relatywnie dlugo. Zostan przy 25 mg jak dziala, w medycynie bierze sie najmniejsza efektywna dawke

Tutaj na tagu doświadczeni zawodnicy siedzą, ktorzy z automatu powiedzą Ci "Panie, bez 600 mg to nie podchodź nawet"
  • Odpowiedz