Podsumowanie tygodnia: 10.03 - Interwały 10.31 Swobodna dyszka W weekend 15.91 to interwały po 12km rozgrzewki i 11,2 swobodny bieg, spadek formy w weekend, coś mnie w plecach zawiało :o
Z ostatniego tygodnia. Aktualnie siłownia 2x w tygodniu + bieganie 3-4 razy. Z planów krótkotrwałych, cieszyć się bieganiem, starać się utrzymać altualną częstotliwość. Za 2 tygodnie pierwszy start w zawodach regionalnych o złote majty na 10 km. Każda urwana sekunda z 60 minut będzie sukcesem. Z planów dalekosiężnych, może kiedyś uda się zaliczyć jakieś górskie ultra (。◕
@Szafek7: Cumplu, czemu ultra od razu. Obczaj dolnośląski festiwal biegów górskich(DFBG), mają 10km i 20km. Dodatkowo bieganie po górach jest trochę inne, momentami całkiem sporo się idzie :)
Wczoraj było leniwe człapanie, więc dzisiaj musiałem się trochę postarać. Niewiele wyszło z pomysłu wcześniejszego wstawania - z synem do niemal pierwszej w nocy nadrabialiśmy "Diunę" przed poniedziałkowym wyjściem do kina (ʘ‿ʘ) i skutek był taki, że zwlokłem się z łóżka dopiero o 6 z groszami. Jakiś kwadrans później już biegłem - a że zależało mi na tym, by w miarę wcześnie wrócić
Biegi z tygodnia plus dzisiejszy półmaraton początkowo w z3 na granicy progu a później do odcięcia. Przy okazji poprawiłem PR na tym dystansie o 15 min oraz PR na 10km (46:15). Fajnie! Gęba się sama uśmiecha bo w końcu widać jakiś progres.
Kolejny tydzień boży z 80km na liczniku, osłabienie po antybiotyku zanika więc gitówa. Za tydzień dyszka w Poznaniu, trzeba coś powalczyć ( ͡°͜ʖ͡°) W tym tygodniu wleciało: - 8km po 3:39/km + 5 x 400m po 3:00-2:55/km - 6 x 1600m po
@pan-bartolomeu-dias: grają jak słuchawki za 50zł, niewiele gorzej od tych za kilka stówek, żona też takich samych używa na siłownię i nie narzeka, ładuje raz na miesiąc.
Kupiłem jakieś chińskie coś z ciekawości jak tam z tętnem stoję. Nie wiem czy to dobrze liczy i pokazuje, ale życiówka na 5km pobita o jakieś 50 sekund. xd
5x (bieg 200, trucht 200, bieg 200, trucht 400, bieg 400, trucht 200). Po 4 serii myślałem że to już koniec i chciałem zawijać do domu, a tu Garmin woła: hola hola, jeszcze z tobą nie skończyłem, teraz bieg 200 metrówʕ•ᴥ•ʔ
#bieganie 1.5 miecha temu zacząłem biegać, wysiadłem po 1.2km w czasie ok 11 minut, dzisiaj za to ( ͡°͜ʖ͡°)
jestem mega zadowolony, bieganie jest super, mimo że dalej jestem wolnym grubasem (mam ok 8kg nadwagi, zacząłem biegać bo dieta+ćw siłowe nie starczały by redukować dalej), bardzo fajnie się bije takie rekordy (poprzedni to 37:45, więc dla mnie to mega przeskok), ale niestety wysiadam po
Oczywiście, że mniejsza waga poprawi jego czas na zadanym odcinku. To nie jest żadne rocket science. Linki do artykułów niżej. Przysrałeś się do murka nie wiadomo po
Oczywiście, że mniejsza waga poprawi jego czas na zadanym odcinku. To nie jest żadne rocket science. Linki do artykułów niżej. Przysrałeś się do murka nie wiadomo po co.
@brrrum: nie zrozumiales... gosciu przy 190cm 84kg nie ma zadnej nadwagi
- 2 długie wybiegania po ~ 22 km - dziś 16 km bieg ( w tym 12,3 km bez zatrzymania ze średnią prędkością ~~ 5.05 min/km) - wczoraj stadionowe kółeczka w tym 6 szybki kółek 2400 metrów ze średnia 4.36 min/km
Podsumowanie tygodnia:
10.03 - Interwały
10.31 Swobodna dyszka
W weekend 15.91 to interwały po 12km rozgrzewki i 11,2 swobodny bieg, spadek formy w weekend, coś mnie w plecach zawiało :o