W zeszłym roku zacząłem biegać, szło mi co raz lepiej aż do zimy gdzie miałem dwie grubsze przerwy ze względu na remont i później chorobę. Mam przebiegniete tylko ok 350 km więc jestem amatorem.
Ostatnio zintensyfikowałem treningi, wróciłem do regularnego trenowania bo przymierzam się do pierwszego półmaratonu i z tego powodu szukam dobrego obuwia, bo czuję że kolana dostają po dupie.
@rav3k: Coś z podobnej półki co Novablasty 5, np. Adidasy Evo Sl, NB Rebele 5. Idź stacjonarnie pomierzyć jak masz możliwość. Rebele są np. bardzo miękkie i na twoją wagę może Ci się mocno stopa zapadać.
Tydzień zakończony na 66km. Żelazo na 100% zaczyna działać, a sprawy sercowo-psychiczne się unormowały - przestało ściskać w żołądku i zbierać się na płacz, więc gitara.
@TMBRK: Nie, żelazo i ferrytynę miałem obniżoną, więc biorę tabletki przepisane przez lekarza. A ścisk w żołądku i płacz spowodowany zakończeniem kilkuletniej relacji.
Coś tam próbuję klepać, ale ciężary są, bo przy tempie 6:20 czasami się pojawia tętno 165 🤪. I w ogóle takie to wszystko bez znaczenia, jak na dniach się zakończyło 7-letni związek
Wczorajszy, wieczorny start w PKO Gdynia Półmaraton. Wpadła życiówka, w końcu udało się zejść poniżej 1:20 :)
Warunki pogodowe w Trójmieście nie rozpieszczały - potężne porywy wiatru, padający okresowo grad, deszcz nie pomagały w zrealizowaniu planu xd Założeniem na te zawody był bieg stricte na wyczucie. Biegłem dosyć zachowawczo, bałem się że się przepalę. Profil trasy nie jest
Powolne wybiegania w 5:30 i 5:40. No i muszę się pochwalić, bo się uduszę. Tak jak z trenerem przypuszczaliśmy, żelazo i ferrytyna lekko poniżej normy mi wyszła. 🥴🥴🥴
@Ark00: Wiesz co, podczas zwykłego funkcjonowania podczas dnia praktycznie żadne, nic nie odczuwałem. Ale ostatnio miałem 2 biegi na zawodach i dwukrotnie przytkało mnie w połowie dystansu. Biorąc pod uwagę mój plan treningowy no niemożliwością było żeby mnie przytkało wydolnościowo na czwartym kilometrze biegu (na drugim wszedłem na tętno 190, gdzie na treningach przy podobnych prędkościach wchodziłem na 182-184, próg 186) na 10km przy tempie ~@3:40 i to do takiego
Znowu wielkie plany na zrobienie życiówki, a tu tradycyjnie człowieka przytyka na 5km I jest lipa. Możliwe że znowu mam problem z ferrytyną, bo nie możliwością jest po takim bloku treningowym, że nie mam świeżości i lekkości podczas biegu.
Jeszcze rozumiem te 5km, że może faktycznie za szybko zacząłem z tym 3:20-3:25 i to może nie pora, ale dobiegłem na b----e potem w ~3:30, a
Trochę się zawiodłem, bo liczyłem na więcej, ale no cóż. xD 3 miejsce OPEN w Biegu Charytatywnym na 5km z czasem 17:42 ¯(ツ)/¯ . Przytkało na 3km, ale czuję, że nie dałem 100%, trudno. Za tydzień 10km.
Poleci ktoś jakieś tanie budżetówki do szybszych treningów interwałowych i tempowych? Właśnie zakończyłem przygodę z Noosa Tri 14 (ponad 1000km natrzaskane) Nie muszę mięć najnowszych marek - o tak zaraz je zajade wiec szukam czegoś typu decathlon xD
@Polska5Ever: Noosa 16 dawaj, polecam z całego serduszka. Się zastanawiam czy je nie postawić wyżej od typowych karbonów wyścigowych i nie lecieć każdego startu w Noosach
Treningi z tygodnia. To ten, no... Życzę dużo optymizmu.
W ogóle jak to jest, że Asics i Adidas potrafią zrobić wytrzymałe buty, które spokojnie przekraczają standardowy resurs 1000 km, a taka Hoka po 600 km się rozpada? Takim pytaniem rozpocznę wpis, który obiecałem po poprzednich świętach, czyli podsumowanie sprzętowe roku 2025 (i powiedzmy kwartału 2026). W czasie poprzedniego sezonu
@Piter_Privisi: U mnie Evo SL po ~400km dalej twarde jak kamień i zrezygnowałem z nich, piszczele jak złe nawalały. Zdecydowanie najgorszy but dla mnie do biegania jak na razie.
Hej! Czy ma ktoś do odsprzedania pakiet na półmaraton w Pozku? Próbowałam kupić na grupie jakieś, ale ludzie generalnie jakieś mają dziwne podejście do tego albo ja jestem dziwna xd
Kończę dzisiaj mocnym treningiem przed zawodami za tydzień w postaci 20x 300m @3:15-3:25 / p.100m trucht (maks. do 60"). Mocno w chu.j, ostatnie cztery powtórzenie na niezłej b----e z mocnym wiatrem w twarz.
Miesiąc kończę z nabieganymi 456 kilometrami. Wspaniały to był okres czasu. Zgubiłem lekko ponad 3kg, waga dalej leci w dół. Średnie tempo ze wszystkich treningów w okresie całego miesiąca wynosi 4:23/km. Przy tej objętości to absolutny rekord, bo nie dość że nigdy nie nabiegałem tak dużo kilometrów (w peak'u najwięcej biegałem 400km - nie więcej), to znacząco przyspieszyłem nawet na luźnych wybieganiach. Bazy zacząłem tłuc przy
Tydzień zakończony zawodami i nową życiówką na 10km - 36:56. W końcu poszło tak, jak powinno, legancko tego.
Dodatkowo drugi w M20, OPEN 12.
#sztafeta #bieganie
źródło: 4463
Pobierzźródło: 4465
Pobierz