enron
enron
29 240,42 - 13,72 - 17,32 - 21,37 = 29 188,01

No i nadejszła ta wiekopomna, a raczej półwiekopomna chwila: dziś nad ranem zaliczyłem pięćdziesiąte okrążenie wokół naszej gwiazdy (ʘ‿ʘ)

Tak, ludzie dożywają takiego wieku i nawet potem żyją. Owszem, mam wrażenie że ostatnimi czasy śmieciarka ciut częściej podjeżdża tak jakby badała teren, ale stary jestem sklerozę mam to mogłem coś pomieszać
121
  • Najlepsze
  • Wszystkie komentarze
TomcioPalushek
Wszystkiego najlepszego mistrzu! Zdrówka jak najwięcej na kolejne lata z papatonami!
19
atteint
@enron: wszystkiego najlepszego życzę.
11
enron
enron
29 417,20 - 21,37 - 10,09 - 21,37 - 21,37 = 29 343,00

A tak se popaaptonikowalem conieco z początkiem miesiąca - co prawda popsułem piątek ale leń mnie po prostu dopadł. Do Cracovia Półmaratonu został już tylko tydzień - wielkich planów nie mam, ot tak se pobiegnę a co wyjdzie to wyjdzie. To będą pierwsze zawody uczciwie pobiegnięte w kategorii M50 (ʘ‿ʘ) choć już parę zawodów w
25
  • Najlepsze
  • Wszystkie komentarze
pestis
j-------k
1
enron
enron
30 015,82 - 7,51 - 6,70 - 10,01 - 10,11 - 10,01 - 21,37 - 21,37 - 17,32 = 29 911,42

No i mamy kolejny zamknięty miesiąc. Lekko poniżej oczekiwań, głównie przez słabiutką końcówkę - przedwczoraj i dzisiaj w ogóle nie pobiegłem, bo raz zarwałem nockę na pracy nad zleceniem, a tej nocy z kolei wzięło mnie na dokończenie malowanka nowego pokoju syna... Kij z tym, że mogłem wszystko zrobić dużo wcześniej zamiast
23
  • Najlepsze
  • Wszystkie komentarze
vulcanitu
tak będziesz robić te papatony to w końcu sam papajem zostaniesz ( ͡° ͜ʖ ͡°)
6
jan-kankan
Papatoniarz na propsie
4
enron
enron
31 173,15 - 10,06 - 13,27 - 8,01 - 12,37 - 10,17 - 15,01 - 5,39 - 13,57 - 7,54 = 31 077,76

No i zamykamy kolejny tydzień biegowy, tym razem z miłym akcentem na koniec - Biegiem Trzech Kopców (ʘ‿ʘ)
Tydzień bez fajerwerków - późne biegania, słabawe tempo, krótkie dystanse. Nawet w sobotę nie poleciałem papatonu bo tak zamarudziłem, że czasu tylko na 15 km starczyło. Z drugiej strony
23
  • Najlepsze
  • Wszystkie komentarze
enron
enron
32 102,27 - 21,37 - 21,37 = 32 059,53

Papatonowe dopełnienie weekendu. Fajnie się biegło, choć dość późno (wczoraj prawie o 7, a dzisiaj to wręcz po 8) ale nogi fajnie niosły (ʘ‿ʘ) Dzisiaj aż za dobrze, bo przy dobrym świetle i w znanym mi niepewnym miejscu koło nowohuckiego Carrefoura zaliczyłem efektowną glebę, lądując solidnie na prawym barku który teraz upierdliwie boli i wkomponowując się w grunt, dzięku czemu
29
  • Najlepsze
  • Wszystkie komentarze
enron
enron
32 308,80 - 13,72 - 7,17 - 12,37 - 17,32 - 9,23 - 21,37 = 32,227,62

Jakiś słabawy ten wrzesień. Nawet po business run nie wyszedł mi papaton, bo się zasiedzeliśmy na piwie i nie wypadało mi tak późno do domu wracać... Potem w niedzielę politycznie było w ogóle nie pobiec, w poniedziałek i czwartek musiałem mieć króciutkie biegi poniżej 10 km... No cieniutko, ledwo 130km póki co.

Dopiero dzisiaj coś sensowniejszego wpadło -
50
  • Najlepsze
  • Wszystkie komentarze
enron
enron
33 246,42 - 9,07 - 12,37 - 12,37 - 13,72 - 1,53 - 3,97 = 33 193,39

Spokojne wejście we wrzesień, na leniwca ( ͡º ͜ʖ͡º)

Dziś wrzucam w połowie dnia, bo akurat jestem po Poland Business Run (ʘ‿ʘ) Teraz trza do domu wrócić
76
  • Najlepsze
  • Wszystkie komentarze
enron
enron
33 821,53 - 12,37 - 23,17 - 5,27 - 23,71 - 13,27 = 33 743,74

Po harcach z Jadzią liczyłem na zaliczenie jeszcze jakiegoś #2137 - ale jak się okazało, nie było mi dane zaliczyć przed końcem miesiąca świentego dystansu ¯\(ツ)/¯ i głównym bohaterem byli Czesi xD

W szczególności zamarudziłem w piątek i czas był tylko na minipapaton czeski. Za to w sobotę sobie odbiłem lekko przerośniętym czechem na 23,17.
22
  • Najlepsze
  • Wszystkie komentarze
enron
enron
34 781,41 - 21,37 = 34 760,04

A dzisiaj potruchtane z koleżanką ( ͡º ͜ʖ͡º) Taka miła odmiana od samotnego biegania
58
  • Najlepsze
  • Wszystkie komentarze
enron
enron
34 850,24 - 17,23 - 21,37 = 34 811,64

A coś mnie nosi rankami ostatnio ( ͡º ͜ʖ͡º) Czy tam nocami, jak koleżanka określiła - w sumie coś w tym jest, bo dziś rano biegnąc przez nieoświetlony fragment parku bardzo żałowałem, że nie mam oświetlenia xD

Gdybym wczoraj wstając nie obudził żony, to by
62
  • Najlepsze
  • Wszystkie komentarze
enron
enron
35 120,01 - 10,01 - 11,09 - 12,73 - 12,37 - 21,37 - 21,37 - 21,37 - 10,19 = 34 999,51

Wiem, znowu się lenię. Nawet wczoraj jakoś nie dopisałem, masakra ( ͡° ʖ̯ ͡°) No ale co poradzić - dobrze mnie znacie, wiecie że trudno o większego lenia - pozostaje mnie ignorować albo akceptować ( ͡º ͜ʖ͡º)

Ten tydzień przebiegł bez jakichś szczególnych fajerwerków. Miało być ciut więcej,
36
  • Najlepsze
  • Wszystkie komentarze
enron
enron
36 720,37 - 12,16 - 12,73 - 13,27 - 5,27 - 21,37 - 21,37 - 31,72 = 36 602,48

Minął tydzień - i chyba mam wypaczone postrzeganie, bo miałem wrażenie że było słabo a w sumie tylko jeden dzień był kiepski xD Może to dlatego, że planowałem parę papatonów na początku tygodnia i nie bardzo wyszło, a może dlatego że Becia mnie odstawiła w wyzwaniu o parę długości xD

No w każdym razie jeśli
47
  • Najlepsze
  • Wszystkie komentarze
enron
enron
37 880,74 - 10,08 - 21,37 - 7,24 - 9,06 - 12,73 - 21,37 - 1,45 - 21,37 - 9,01 - 4,05 - 7,08 - 12,73 - 2,74 - 21,37 - 27,31 = 37 691,78

No doobra, w końcu dopisuję xD Leń jestem, do tego dużo się działo - praca, wyjazdy, remonty, urwanie głowy, takie tam różne sprawy jak to w życiu. Czasami nawet brakowało czasu na bieganie - bywało, że musiałem skrócić
36
  • Najlepsze
  • Wszystkie komentarze
enron
enron
40 185,15 - 4,40 - 10,07 -10,15 - 5,36 - 21,37 - 21,37 = 40 112,43

No i znowu tydzień za nami... a ja na lipcowym liczniku mam 399 km. Kusiło dokręcić ten jeden kilometr , no ale dzisiaj się spieszyłem i poza tym papaton trza było zrobić (ʘ‿ʘ)

Trochę nie mogłem się rozkręcić w tym tygodniu, i to mimo sprzyjających warunków dzieciowo-żonino-pracowych. Mówiąc krótko - leń śmierdzący jestem i
41
  • Najlepsze
  • Wszystkie komentarze
enron
enron
40 681,34 - 12,37 - 15,52 - 12,73 - 12,73 - 21,37 - 21,37 - 21,37 - 10,02

Nuuudy. Trochę papatonów, trochę papatoników, jakieś tam luźne biegi. Wszystko w tempie dość luźnym, ale w końcu nic mnie nie goni ( ͡º ͜ʖ͡º)

Chciałem wrzucić wpis wczoraj, ale weekend miałem ultraintensywny - z racji remontu i jednocześnie przeprowadzki firmowych rzeczy całe dnie w rozjazdach, noszeniu mebli, sprzątaniu, jakimś dłubaniu... W sobotę nawet
50
  • Najlepsze
  • Wszystkie komentarze
enron
enron
41 937,08 - 17,32 - 15,32 - 18,04 - 21,37 - 11,51 - 21.37 - 21.37 = 41 810,78

Ani się człowiek obejrzał, a tu kolejny tydzień minął └[⚆ᴥ⚆]┘ Ja nie wiem jak ten czas leci, poza tym że zjedwabiście szybko xD

Siadłem do wpisu z zamiarem ponarzekania, że słaby tydzień... i stwierdziłem że może warto najpierw pomyśleć bo w sumie trochę tych kilometrów się uzbierało xD konkretniej
27
  • Najlepsze
  • Wszystkie komentarze
enron
enron
43 736,13 - 6,21 - 12,37 - 21,37 - 21,37 = 43 674,81

Po powrocie do Krakowa - nuuuda paanie. Nuda i niesubordynacja ¯\(ツ)/¯

Najpierw w poranek po przylocie zaspałem i nawet na dychę czasu nie miałem ( ͡° ʖ̯ ͡°) więc ino śmignąłem po obwarzanki, coby
29
  • Najlepsze
  • Wszystkie komentarze
enron
enron
44 112,38 - 12,37 = 44 100,01

Wszystko się kiedyś kończy... Z przygodą z wąsem nie jest inaczej (╯︵╰,)

Wczorajszy wypad na Montmartre wyszedł super, zaliczone wszystkie punkty, crêpes zjedzone, winko pod chmurką wypite (
39
  • Najlepsze
  • Wszystkie komentarze
enron
enron
44 207,64 - 21,37 = 44 186,27

To nie żart, wąs na Montmartre ( ͡º ͜ʖ͡º)

Wczoraj pogoda dała się nam we znaki, 38°C w cieniu to nie przelewki (ⴲ﹏ⴲ) Mimo to się nie poddaliśmy i tym razem ruszyliśmy na podbój Dzielnicy Łacińskiej i zwiedzanie Notre Dame. Może dużo tego nie było, ale parę godzin zeszło. Na
136
  • Najlepsze
  • Wszystkie komentarze
enron
enron
44 279,09 - 32,71 = 44 246,385

Dotarł wąs do La Defąs ( ͡º ͜ʖ͡º)

Dzień w dzień skwar, żar się leje z nieba - w cieniu 37°C, w Słońcu jakieś pincet stopni, w metrze temperatura powierzchni Słońca i wilgotność ze dwa miliony stopni. W telewizji tylko krzyczą Attention Canicule, pokazują ludzi desperacko taplających się w paryskich kanałach, a tymczasem ja włóczę rodzinę po rozgrzanym betonie, starając się
90
  • Najlepsze
  • Wszystkie komentarze