50 301,03 - 21,37 - 21,37 - 8,02 - 5,31 - 12,37 - 21,37 = 50 211,22
No i coś tam polatane (ʘ‿ʘ)
W weekend oczywiście poszły dwa papatony, bo jakżeby inaczej. Trochę sobie ostrzyłem zęby na jeszcze jeden w poniedziałek - ale zasiedziałem się przy robocie, zaspałem i skutek był taki, że nawet na dychę czasu nie starczyło ( ͡° ʖ̯ ͡°) We wtorek jeszcze gorzej -
No i coś tam polatane (ʘ‿ʘ)
W weekend oczywiście poszły dwa papatony, bo jakżeby inaczej. Trochę sobie ostrzyłem zęby na jeszcze jeden w poniedziałek - ale zasiedziałem się przy robocie, zaspałem i skutek był taki, że nawet na dychę czasu nie starczyło ( ͡° ʖ̯ ͡°) We wtorek jeszcze gorzej -











Miałem po wczorajszym wpisie nic nie dodawać dzisiaj, no ale... ( ͡º ͜ʖ͡º)
Zaczęło się od tego, że wczoraj trochę byłem zmęczony - jednak trzy godziny snu to niewiele nawet jak na moej standarty ᶘᵒᴥᵒᶅ
Wiele energii wieczorem nie miałem, a jak najmłodszy synek koło 21 zaczął wykazywać objawy powolnego wyczerpywania bateryjek, wziąłem go do kąpieli, przygotowałem do snu…
źródło: IMG_2021
Pobierzźródło: dziki
Pobierzźródło: przedwschod
Pobierz