Tak jakoś mi się dzisiaj wcześnie wstało o 5, bo w sumie chciałem coś tam pobiegać. Nie spieszyłem się zbytnio, bo przecież wczoraj był papatonik to dzisiaj coś krótszego wpadnie. Potem nakarmiłem kota, wyrzuciłem śmieci, wystawiłem recyklingi przed dom, wróciłem się jeszcze po plecaczki na pieczywo i wyruszyłem tuż przed 6 rano.
Obłęd. 7°C to praktycznie upał, dwa dni temu biegałem przy -11°C














Rano trzeba wstać, rano to jest -
Gdzieś tak do piątej, bo później już nie (ʘ‿ʘ)
Wczoraj zaliczona dycha nieco po 6 rano, ale dzisiejszy papatonik
źródło: Zdjęcie z biblioteki
Pobierzźródło: main_16dla_wahaj_cych_si_czy_zacz_uprawia_jogging
Pobierz