44 112,38 - 12,37 = 44 100,01

Wszystko się kiedyś kończy... Z przygodą z wąsem nie jest inaczej (,)

Wczorajszy wypad na Montmartre wyszedł super, zaliczone wszystkie punkty, crêpes zjedzone, winko pod chmurką wypite (
enron - 44 112,38 - 12,37 = 44 100,01

Wszystko się kiedyś  kończy... Z przygodą z wą...

źródło: Zdjęcie z biblioteki

Pobierz
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

przez 3/4 wykopków tutejsi kierowcy by byli zwyzywani od kapeluszników...


@enron: nie nie, to jest projekcja. Mniej niż 1% by się oburzyło, ale tylko oni by się odezwali. ;) Poza tym ja pojechałem do Paryża samochodem, miasto zwiedzałem pieszo (+metro) i nie odniosłem wrażenia żeby dzieliła nas jakaś przepaść w miejskiej kulturze drogowej (i chodnikowej).
  • Odpowiedz
44 207,64 - 21,37 = 44 186,27

To nie żart, wąs na Montmartre ( ͡º ͜ʖ͡º)

Wczoraj pogoda dała się nam we znaki, 38°C w cieniu to nie przelewki () Mimo to się nie poddaliśmy i tym razem ruszyliśmy na podbój Dzielnicy Łacińskiej i zwiedzanie Notre Dame. Może dużo tego nie było, ale parę godzin zeszło. Na
enron - 44 207,64 - 21,37 = 44 186,27

To nie żart, wąs na Montmartre ( ͡º ͜ʖ͡º)

Wcz...

źródło: Zdjęcie z biblioteki

Pobierz
  • 16
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

44 279,09 - 32,71 = 44 246,385

Dotarł wąs do La Defąs ( ͡º ͜ʖ͡º)

Dzień w dzień skwar, żar się leje z nieba - w cieniu 37°C, w Słońcu jakieś pincet stopni, w metrze temperatura powierzchni Słońca i wilgotność ze dwa miliony stopni. W telewizji tylko krzyczą Attention Canicule, pokazują ludzi desperacko taplających się w paryskich kanałach, a tymczasem ja włóczę rodzinę po rozgrzanym betonie, starając się
enron - 44 279,09 - 32,71 = 44 246,385

Dotarł wąs do La Defąs ( ͡º ͜ʖ͡º)

Dzień w dz...

źródło: Zdjęcie z biblioteki

Pobierz
  • 24
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

44 596,57 - 21,37 = 44 575,2

Je suis parisienne, trust me bro ( ͡º ͜ʖ͡º)

Dziś ciut później i leniwiej, no i w większym gorącu. Muszę zacząć wcześniej wstawać, bo jutro o tej porze to
enron - 44 596,57 - 21,37 = 44 575,2

Je suis parisienne, trust me bro ( ͡º ͜ʖ͡º)

Dz...

źródło: IMG_2857

Pobierz
  • 14
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 10
Opowiesz więcej o traumie metrowej? ( ͡° ͜ʖ ͡°)


@alexander-dantes: normalnie bym pisał o tym jak to okropnie jest jechać w tłoku i gorącu, ale po tym jak się człowiek wymęczył jazdą wte, wewte, właził na Wieżę Eiffla... to mu wszystko jedno xD

Ale moja pierwsza trauma metrowa była ze 20 lat temu, jak jechałem na Montmartre - w pewnym momencie zauważyłem, że jestem jedynym białym
  • Odpowiedz
44 931,39 - 11,03 - 11,06 - 12,73 - 12,37 = 44 884,20

Nuuda, dzień w dzień wstaję zbyt późno żeby coś fajnie pośmigać ( ͡° ʖ̯ ͡°) No ale przynajmniej nic nie odpuściłem. Wrzucam coby się nie kolejkowało za dużo ( ͡° ͜ʖ
enron - 44 931,39 -  11,03 - 11,06 - 12,73 - 12,37 = 44 884,20


Nuuda, dzień w dzień...

źródło: Zdjęcie z biblioteki

Pobierz
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

45 628,80 - 13,27 - 12,37 - 12,08 - 7,03 - 12,37 - 21,37 - 21,37 = 45 528,94

Ani się człowiek obejrzał, a tu minął kolejny tydzień. Tydzień dość leniwawy - parę razy zaspałem, ze dwa planowane papatoniki przez to nie poleciały, raz nawet dychy nie udało mi się zaliczyć. Niby 100 km (bez paru metrów) zaliczone, ale trochę niedosytu jest ( ͡º ͜ʖ͡º) Chińskie ciżemki na chwilę poszły
enron - 45 628,80 - 13,27 - 12,37 - 12,08 - 7,03 - 12,37 - 21,37 - 21,37 = 45 528,94
...

źródło: IMG_2702

Pobierz
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

46 209,76 - 11,08 - 21,37 - 10,08 - 21,37 = 46 145,86

No to długi weekendzik za nami (ʘʘ)
Miał być potrójny papatonik, ale że jestem leń i gapa to zasiedziałem się w czwartek i zaspałem w piątek xD Skutek taki, że w piątek poleciałem zaledwie 11 km. Ale nic to, sobota i niedziela to gwarantowane papatony jeśli tylko nie ma jakiegoś wyjazdu. Tak więc 2/3 planu zrealizowane ( ͡
enron - 46 209,76 - 11,08 - 21,37 - 10,08 - 21,37 = 46 145,86

No to długi weekendzik...

źródło: IMG_2577

Pobierz
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

46 781,18 - 10.52 - 10,77 - 13,72 - 21,37 = 46 724,8

To ja se poprzynudzam standardowym papatonowaniem - w sumie trochę na wyrost określenie, bo zaledwie jeden miniczeski i jeden klasyczny. Coś tam wpadnie więcej, ale na razie jest ile jest ( ͡º ͜ʖ͡º)

Pierwsze dni czerwca to mocno leniwe - zaspańskie dyszki z hakiem, w środę jakoś wymęczyłem większy minipapaton - ale obowiązki trzymają i nie ma jak
enron - 46 781,18 - 10.52 - 10,77 - 13,72 - 21,37 = 46 724,8

To ja se poprzynudzam s...

źródło: IMG_2507

Pobierz
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

52 286,71 - 11,14 - 13,27 - 21,37 - 21,37 - 21,37 = 52 198,19

Na koniec miesiąca udało mi się wyrwać wcześniej w piątek i zaliczyć papatonik, a potem kolejne dwa w weekend. Biegało się przyjemnie, ale najfajniej było w piątek bi raniuteńko i Słońce bosko świeciło (ʘʘ) Wyjątkowo w ostatnich dniach nie natknąłem się na dziki, za to była sarenka, trochę kotkówzprzypadku i całe stada bażantów.

Dziś wypróbowałem
enron - 52 286,71 - 11,14 - 13,27 - 21,37 - 21,37 - 21,37 = 52 198,19

Na koniec mies...

źródło: Zdjęcie z biblioteki

Pobierz
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

48 444,57 - 12,37 - 21,37 = 48 410,829

No dobra, jeszcze miniczeski. A że dzisiaj się obudziłem dwie minuty po czwartej, to wpadł poranny papaton w tempie relaksacyjnym (ʘʘ)

Trafił się #
enron - 48 444,57 - 12,37 - 21,37 = 48 410,829

No dobra, jeszcze miniczeski. A że dz...

źródło: Zdjęcie z biblioteki

Pobierz
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

48 893,39 - 13,72 - 21,37 - 21,37 = 48 836,93

Wiem, nudny jestem - jak nie papaton to minipapaton czeski xD

Wczoraj się odważyłem polecieć przez Lasek Mogilski - uznałem, że skoro tak późno (o 6:07) wybiegłem, to dziki już będą gdzieś schowane. I co? I kurde wpadłem na całą rodzinkę, było tego w diabły i trochę - kwik, panika, bieganie na oślep, chrumkanie... aż sam lekko spanikowałem i wskoczyłem na ławkę,
enron - 48 893,39 - 13,72 - 21,37 - 21,37 = 48 836,93

Wiem, nudny jestem - jak nie p...

źródło: Zdjęcie z biblioteki

Pobierz
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 4
@onepnch nie ten lasek colego ( ͡º ͜ʖ͡º) BTW smutłem trochę, liczyłem na to że dziecko się gdzieś pogubiło, padł mu telefon itd. a tu taki finał (,)
  • Odpowiedz
49 152,79 - 11,06 - 11,42 - 17,23 - 21,37 = 49 091,71

Parę przebieżek z ostatnich dni. Chciałem w środę zaliczyć papaton ale zaspałem i czasu starczyło ino na miniczeskiego xD Za to dzisiaj dla odmiany znowu zaspałem, ale mniej - i udało się wylecieć o 4:40 (byłoby wcześniej, gdybym wczoraj nie zapomniał zmienić baterii w pasku HRM).

Pasek to już konieczność, staruszek Fenix5 odpierdziela takie bzdury z pomiarem tętna przy bieganiu że
enron - 49 152,79 - 11,06 - 11,42 - 17,23 - 21,37 = 49 091,71

Parę przebieżek z osta...

źródło: Zdjęcie z biblioteki

Pobierz
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

49 994,23 - 21,37 - 2,08 - 21,37 = 49 949,41

No to jeszcze dwa poranne weekendowe papatoniki w rzęsistym deszczu ( ͜ʖ)

Weekend jeszcze parę dni temu zapowiadał się zupełnie inaczej, rozważałem wyjazd na działkę - a tymczasem mamy non-stop deszcz. W sumie czemu nie? To nawet dość przyjemne, człowiek czuje się zdecydowanie świeżej niż gdy przepocony człapie
enron - 49 994,23 - 21,37 - 2,08 - 21,37 = 49 949,41

No to jeszcze dwa poranne weeke...

źródło: Zdjęcie z biblioteki

Pobierz
  • 14
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 86
@enron: hejka, jakiej nitki dentystycznej uzywasz? ( ͡° ͜ʖ ͡°)


@Rad-X: jak byłem w Muzeum Emigracji w Gdyni to podwędziłem fragment liny cumowniczej ze Stefana Batorego, sprawdza się idealnie - a dlaczego pytasz? ( ͡º ͜ʖ͡º)
  • Odpowiedz
50 095,05 - 21,37 = 50 073,68

Miałem po wczorajszym wpisie nic nie dodawać dzisiaj, no ale... ( ͡º ͜ʖ͡º)

Zaczęło się od tego, że wczoraj trochę byłem zmęczony - jednak trzy godziny snu to niewiele nawet jak na moej standarty
Wiele energii wieczorem nie miałem, a jak najmłodszy synek koło 21 zaczął wykazywać objawy powolnego wyczerpywania bateryjek, wziąłem go do kąpieli, przygotowałem do snu…
enron - 50 095,05 - 21,37 = 50 073,68

Miałem po wczorajszym wpisie nic nie dodawać d...

źródło: IMG_2021

Pobierz
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

50 301,03 - 21,37 - 21,37 - 8,02 - 5,31 - 12,37 - 21,37 = 50 211,22

No i coś tam polatane (ʘʘ)
W weekend oczywiście poszły dwa papatony, bo jakżeby inaczej. Trochę sobie ostrzyłem zęby na jeszcze jeden w poniedziałek - ale zasiedziałem się przy robocie, zaspałem i skutek był taki, że nawet na dychę czasu nie starczyło ( ͡° ʖ̯ ͡°) We wtorek jeszcze gorzej -
enron - 50 301,03 - 21,37 - 21,37 - 8,02 - 5,31 - 12,37 - 21,37 = 50 211,22

No i coś...

źródło: Zdjęcie z biblioteki

Pobierz
  • 17
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

51 355,01 - 14,05 - 12,37 - 12,73 - 14,23 - 21,37 = 51 280,26

Ach piątek piąteczek piątunio (ʘʘ)
Od poniedziałku coś tam ciułałem jakieś dyszki, minipapatoniki i takie tam - ale miałem w głowie jakiś papaton jeszcze przed weekendem ( ͡º ͜ʖ͡º)

Planowałem to na czwartek, ale wylazła mi dodatkowa robota w nocy i za późno wstałem. Nic to, spróbujemy w piątek. Budzik na 4:09 i
enron - 51 355,01 - 14,05 - 12,37 - 12,73 - 14,23 - 21,37 = 51 280,26

Ach piątek pią...

źródło: Zdjęcie z biblioteki

Pobierz
  • 13
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

52 044,32 - 21,37 = 52 022,95

To nieprawda, że nie można dzień po dwupapatonie pobiec papatonu. Można, tylko trzeba wcześnie wstać.

Na tym polega odpowiedzialność.

Miłego
enron - 52 044,32 - 21,37 = 52 022,95

To nieprawda, że nie można dzień po dwupapaton...

źródło: Zdjęcie z biblioteki

Pobierz
  • 13
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

52 194,02 - 12,73 - 42,74 = 52 138,55

No i tak mija powolutku ta majówka. Wczoraj króciutki czeski minipapatonik, bo wyjeżdżałem i nie chciałem żeby rodzina panikowała że się rozbiję ze zmęczenia... No to dzisiaj sobie ciutkę odbiłem. Podwójnym papatonem, więc uważam za uzasadnione użycie tagu #2137 (ʘʘ)

I przyznam się, chodziło mi po głowie strzelić maratonik, ale decyzja zapadła tuż przed snem - o 1 rano
enron - 52 194,02 - 12,73 - 42,74 = 52 138,55

No i tak mija powolutku ta majówka. Wc...

źródło: IMG_1605

Pobierz
  • 27
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

53 156,69 - 21,37 - 7,02 - 7,15 - 12,37 - 21,37 - 1,20 = 53 086,21

No i doczłapałem do końca miesiąca. Tym razem się uparłem i wbiłem na równe 500 km (no dobra, z jakimiś groszami) ()

Najpierw w niedzielę papatonik, w poniedziałek zaspałem i dałem radę tylko 7 km zrobić, we wtorek dużo się działo i jedynie zdołałem sobie strzelić 7 z groszami z
enron - 53 156,69 - 21,37 - 7,02 - 7,15 - 12,37 - 21,37 - 1,20 = 53 086,21

No i docz...

źródło: IMG_1571

Pobierz
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach