@lubie-sernik: Jak pojedziesz do Bako National park to możesz zobaczyć tylko te na dziko, najlepiej zostać na noc w parku bo nosacze wychodzą pod wieczór i nad ranem. W ciągu dnia chowają się po krzakach.
Jeszcze są "sanktuaria" gdzie nosacze są "ratowane" i można je po prostu zobaczyć podczas karmienia, takie sanktuaria są w Sandakan
Tu możesz sprawdzić noclegi w parku, speluny straszne ale no nic innego nie ma xD ale warto, bo jak sie jedzie na jeden dzień to rano przypływasz o 10 a ostatnia łódka chyba jest o 16. Więc no można nawet nie zobaczyć nosacza :D
A w nocy jest organizowany jeszcze walk z rangerem, który pokazuje różne nocne zwierzęta w dżungli :D
Wam w tej #warszawa smakuje se ta #matcha czy tylko udajecie przed innymi Warszawiakami, żeby się nie okazało, że jesteście przyjezdni (bo przyjęło się, że Warszawiacy piją matche). Dla mnie syf niewiarygodny. Jakbym wodorosty z mułem rzecznym pił.
NIe wiem czy warto wydawać dodatkowe ok. 1000 zł na to. Ale co ja mam do roboty w sumie. Chyba się wybiorę zobaczyć rodaka.
Co myślicie?
#sernikpodrozuje
źródło: images
PobierzLecieć do Polaka Nosacza?
Jeszcze są "sanktuaria" gdzie nosacze są "ratowane" i można je po prostu zobaczyć podczas karmienia, takie sanktuaria są w Sandakan
Tu możesz sprawdzić noclegi w parku, speluny straszne ale no nic innego nie ma xD ale warto, bo jak sie jedzie na jeden dzień to rano przypływasz o 10 a ostatnia łódka chyba jest o 16. Więc no można nawet nie zobaczyć nosacza :D
A w nocy jest organizowany jeszcze walk z rangerem, który pokazuje różne nocne zwierzęta w dżungli :D